MZ: celem ustawy o sieci jest skrócenie kolejek

13 Marca 2017, 16:38

Jednym z głównych celów ustawy o sieci szpitali jest zmniejszenie kolejek – przekonuje Ministerstwo Zdrowia. Zdaniem MZ, będzie to możliwe dzięki wprowadzeniu koordynacji opieki zdrowotnej. Wkrótce znikną listy oczekujących, które wynikają z odrębnego oczekiwania na każde świadczenie wchodzące w proces leczenia. 

Po wdrożeniu ustaw o sieci, pacjent po leczeniu szpitalnym natychmiast otrzyma rehabilitację lub świadczenie lekarza specjalisty. Dzięki temu mają się skrócić kolejki. Jeszcze bardziej, bo już dziś są krótsze niż jeszcze rok czy dwa lata temu – przekonuje Ministerstwo Zdrowia.

Kolejki już się zmniejszyły

Analiza list oczekujących z 2015 r. i 2016 r. (porównanie danych za grudzień 2015 i grudzień 2016) dowodzi, że w przypadku 35 proc. poradni i oddziałów zmniejszyła się liczba osób oczekujących na udzielnie świadczenia.  Tak  jest między innymi w przypadku poradni: stomatologicznej (o ponad 15 tys. osób), położniczo-ginekologicznej (o ponad 8 tys. osób) oraz rehabilitacyjnej (ok. 7 tys. oczekujących). Kolejki zmniejszyły się również w przypadku świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej z zakresu onkologii oraz świadczeń udzielnych na podstawie karty DILO – wylicza Ministerstwo Zdrowia.

Sieć szpitali jeszcze bardziej skróci kolejki

Jak podkreśla MZ, jednym z głównych celów ustawy o sieci szpitali jest zmniejszenie kolejek. Będzie to możliwe dzięki wprowadzeniu koordynacji opieki zdrowotnej. Znikną listy oczekujących, które wynikają z odrębnego oczekiwania na każde świadczenie wchodzące w proces leczenia – pacjent po leczeniu szpitalnym natychmiast otrzyma rehabilitację lub świadczenia lekarza specjalisty. Dzięki wprowadzeniu finansowania szpitali i przychodni przyszpitalnych w ramach jednego ryczałtu świadczeniodawcy będą mogli bardziej elastycznie dostosowywać działalność do rzeczywistych potrzeb pacjentów – przekonuje MZ.

Według Ministerstwa, sieć szpitali zapobiegnie także rozdrabnianiu kontraktów. To oznacza, że  wielkość kontraktów pozwoli jednemu świadczeniodawcy udzielać dany rodzaj świadczeń w pełnym wymiarze czasowym (codziennie, a  nie jak obecnie np. tylko dwa razy w tygodniu po dwie – trzy godziny.

Innego zdania są eksperci

Wśród ekspertów nie brakuje opinii, że ustawa o sieci szpitali przyniesie raczej odwrotny skutek. - Budżetowa służba zdrowia to powrót do PRL-u. Czas oczekiwania się zwiększy, problemem stanie się nocna pomoc medyczna, szczególnie poza dużymi miastami. Dotychczasowy system pozwalał mierzyć siły na zamiary i egzekwować nie tylko ilość usług, ale także ich jakość. To pacjent decydował gdzie chce być operowany, czyli de facto gdzie trafią pieniądze z tytułu jego leczenia. To motywowało. Planowana zmiana burzy w całości to podejście. ,,Budżetowy” model spowoduje, że szpitale będą otrzymywać ryczałt za bycie, za liczbę łóżek a nie za liczbę pacjentów. I nie zmieni tego żadna ustawa o jakości. Wręcz twierdzę, że dostępność się pogorszy. W interesie szpitala będzie unikanie pacjentów ze skomplikowanymi schorzeniami, których leczenie będzie kosztowne. Pacjent znów będzie kosztem, a nie źródłem przychodu. To krok do tyłu - mówi w rozmowie z nami prof. Wojciech Maksymowicz, były minister zdrowia. 

Aleksandra Smolińska

Źródło: MZ

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

qwert Wtorek, 14 Marca 2017, 9:23
Gdzie minister znajdzie chętnych do pracy na pełny etat w poradniach przyszpitalnych? Zatrudni emerytów czy zmusi rezydentów? Dla lekarza na etacie szpitalnym to praca za free, bo musi wykonać swoje obowiązki na oddziale i jeszcze dodatkowo pójść do przychodni.