Trzy wizje zmian na rynku aptek

23 Marca 2017, 9:41

Po raz kolejny „na stół” wraca poselski projekt nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne. Emocje, które towarzyszą dyskusji o zasadach funkcjonowania rynku aptek sprawiają, że coraz trudniej jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie: w czyim interesie jest ta zmiana? Zapytaliśmy o to wszystkie zainteresowane strony. Poniżej prezentujemy trójgłos w sprawie jednej z najważniejszych regulacji dla przyszłości rynku farmaceutycznego w Polsce.

Apteka dla …

Na podstawowe pytanie dla kogo jest ta zmiana zarówno Naczelna Izba Aptekarska, jak i reprezentujący sieci apteczne PharmaNET zgodnie odpowiadają – dla pacjenta. Przedstawiciel pacjentów Piotr Piotrowski, prezes Fundacji 1 czerwca, stwierdza krótko ,,gdyby tak było to zamiast mówić ,,apteka dla aptekarza” mówiono by "apteka dla pacjenta". Pacjent staje się słowem - wytrychem, alibi dla reform, które niekoniecznie są w jego interesie”. Zakładając jednak scenariusz, że proponowane zmiany wejdą w życie zapytaliśmy co to dla statystycznego Polka oznacza. Prezes Marek Tomków z NRA wskazał, że ,,przywrócona zostanie dostępność do leków i usług farmaceutycznych na terenach wiejskich. Stanie się tak poprzez wprowadzenie kryteriów demograficznych i geograficznych umożliwiających pacjentom łatwiejszy dostęp do aptek”. Przeciwnie uważa prezes Piskorski z PharmaNET  - ,,w wyniku procedowanej regulacji pacjenci zapłacą więcej za leki i będą mieć problemy z ich dostępnością. Już dziś, dzięki istnieniu aptek sieciowych w Polsce pacjenci oszczędzają na lekach nierefundowanych 2 mld zł rocznie. Ceny leków w aptekach sieciowych są średnio kilkanaście proc. niższe, niż w nie sieciowych, a asortyment leków jest o ok. 25 proc. wyższy – stwierdza. Tezę tą potwierdza prezes Piotrowski wskazując jednak, że ,,apteki stały się punktem przyjmowania zamówienia na lek, którego nie ma fizycznie na półce, punktem pośrednictwa pomiędzy hurtownią, a pacjentem. Czy zmiana formy właścicielskiej apteki, lub ograniczenie liczby aptek jest jedynym sposobem poprawy sytuacji?” – pyta przedstawiciel pacjentów.

Farmaceuta prawie jak lekarz

I rzeczywiście - rola apteki – placówka ochrony zdrowia czy sklep z lekami - była jednym z wiodących wątków w procesie legislacyjnym. O ile stanowiska NIA i PharmaNET-u są w tej kwestii niezmienne, to istotny w kontekście dalszych reform może być wątek wskazany przez prezesa Piotrowskiego, który stwierdza ,,Ministerstwo Zdrowia planuje większe zmiany w prawie farmaceutycznym. Apteki mają mieć możliwość lub nawet obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej pacjentów. Będą gromadziły wrażliwe dane dotyczące naszego stanu zdrowia. Jeśli to nastąpi, staną się faktycznie placówkami ochrony zdrowia. Ktoś za ochronę tych danych, za podejmowane decyzje, za prowadzenie dokumentacji będzie musiał odpowiadać. Kto? Właściciel będzie miał jeden wybór - raczej nie technik farmacji, a magister farmacji. Z powodu braku informatycznej centralnej bazy dotyczącej konta pacjenta, przyjmowanych leków, planowanych zabiegów, wykonanych badań itd, oraz przy powiększającej się ilości aptek, na farmaceutów spadnie kolosalna odpowiedzialność! Jeśli Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję, że apteka ma być uzupełnieniem a może nawet bajpasem dla pozostałych placówek ochrony zdrowia w niewydolnym systemie, w którym brakuje lekarzy - musiało znaleźć sojuszników i porozumieć się z Izbą Aptekarską i Izbą Lekarską. Myślę że "apteka dla aptekarza" to jeden z elementów tej układanki” – dodaje przedstawiciel pacjentów.

Gdzie dwóch się bije…

Proponowane zmiany mają dotyczyć nowo powstających aptek. Czy funkcjonujący obecnie model przez jednych nazywany konkurencyjnym przez innych nieuczciwym daje możliwość symbiozy sieci z małymi aptekami? Prezes Tomków wskazuje, że ,,rozwiązaniem kompromisowym jest właśnie poselski projekt nowelizacji prawa farmaceutycznego, czyli tzw. „ustawa osłonowa”. Jak podkreśla wiceprezes NIA ,,trzeba ucywilizować rynek apteczny, który w 60 proc. zdominowany jest przez sieci apteczne. Dziennie upadają  2 małe apteki, w to miejsce powstają 3 apteki sieciowe. Jego zdaniem brak działań oznacza, że za 5 lat apteki indywidualne znikną z rynku a wraz z nimi ponad 4,5 tysiąca polskich drobnych przedsiębiorców, którzy już dziś balansują na granicy bankructwa.

Idei współistnienia na jednym rynku dużych i małych aptek nie odrzuca też PharmaNET. ,,Podczas pierwszego spotkania Okrągłego Stołu Branży Aptecznej zaproponowaliśmy konkretne rozwiązania zabezpieczające interesy i funkcjonowanie aptek indywidualnych – mówi prezes Piskorski. Nasze założenia legislacyjne adresują również potrzebę wprowadzenia opieki farmaceutycznej, w tym sposobu jej finansowania oraz konieczność wprowadzenia pakietu rozwiązań dla terenów wiejskich, gdzie często brakuje aptek” – dodaje.

Sceptycyzmu nie kryje przedstawiciel pacjentów. ,,7 marca podczas spotkania w Sejmie tzw. okrągłego stołu dotyczącego planowanych zmian, padło ciekawe porównanie obecnej sytuacji do bójki na szkolnym korytarzu pomiędzy silniejszym i słabszym uczniem – stwierdza Piotrowski. Czy jest możliwość wypracowania kompromisu? Uważam, że nie. Nastąpi rozwiązanie siłowe. Nawiązując do porównania - wkroczy nauczyciel i zakończy bójkę, z tym że opowie się po jednej ze stron ze względu na ,,dobrą znajomość z rodzicami”

Posiedzenie sejmowej Komisji ds. deregulacji, która zajmie się projektem „apteka dla aptekarza” zaplanowane jest na dziś, na godz. 13.

Lucyna Roszyk

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz