Joanna Schmidt: w PiS widać rozłam poglądów w sprawie „apteki dla aptekarza”

23 Marca 2017, 16:55

Dziś sejmowa Komisja do spraw deregulacji pracowała nad projektem zmian na rynku aptek. Jedna z przyjętych poprawek dotyczyła rezygnacji z zasady „apteka dla aptekarza”. O to jak ocenia projekt i tryb pracy nad nim zapytaliśmy posłankę Nowoczesnej, Joannę Schmidt.

PZ: Jak ocenia Pani przebieg dzisiejszego posiedzenia komisji?

Joanna Schmidt: Widać emocje, które są wynikiem rozłamu poglądów w PiS. Zgłoszone, a w zasadzie przekazane przez posła wnioskodawcę przy wejściu na posiedzenie niezwykle istotne poprawki, nie mają całkowitego poparcia. Zresztą sam fakt najpierw incydentu odrzucenia ustawy, a następnie jej ponownego skierowania do prac w komisji potwierdza, że temat jest dość złożony.

PZ: Przerwa w posiedzeniu była konieczna? Była nawet propozycja zakończenia prac dziś i  ich kontynuacji na następnym posiedzeniu Sejmu…..

Joanna Schmidt: Chodzi o jakość tworzonego prawa. Tak jak powiedziałam – dostajemy kilka minut przed posiedzeniem propozycje poprawek, które są zapisem ciągu znaków, odniesień do innych aktów prawnych. Brak wskazania skutków prawych dla innych ustaw – na co też zwróciło uwagę Biuro Legislacyjne Sejmu. Stąd przerwa, podczas której wnioskodawca wraz legislatorami i przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia mieli uzgodnić zapisy tak, aby wzajemnie się one nie wykluczały.

PZ: Jednak apteka nie tylko dla aptekarza? 

Joanna Schmidt: Nie tylko dla aptekarza. Jednak pozostają kwestie ograniczeń związanych z liczbą aptek, ich odległością od siebie, kryteriami geograficznymi i demograficznymi. To również limituje działalność aptek, a przecież powinny działać tu normalne zasady podaży i popytu.

PZ: Państwo zgłosiliście poprawkę dotyczącą uznania ciągłości w sytuacji chociażby zmiany lokalu…

Joanna Schmidt: To również ważny aspekt – nie można nie widzieć zagrożenia w zapisie, który w sytuacji wygaśnięcia umowy najmu i konieczności zmiany lokalizacji oznaczał będzie konieczność  ponownego ubiegania się o zgodę na prowadzenie apteki. Tu powinna działać zasada ciągłości. Łatwo można sobie wyobrazić presję ze strony właścicieli lokali na właścicieli aptek i windowanie czynszu, w sytuacji funkcjonowania takiego zapisu. Niestety ta poprawka nie przeszła. 

Rozmawiała Lucyna Roszyk

Foto: Nowoczesna.

Polecamy także:

  • O pracach nad projektem "apteki dla aptekarza" pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Ewa Czwartek, 23 Marca 2017, 21:59
No to pozamiatane, taka pani jest tak nowoczesna , ze lobbuje w imieniu sieci aptecznych, które za pare lat zdominują rynek w Polsce, z czego zostaną 3 i wprowadza dyktat cen, a wówczas pani partia i inne będą miały tyle do powiedzenia w sprawie cen leków refundowanych ci pewna grupa społeczna za czasów okupacji- dziękujemy!