Czy wszędzie w Polsce pacjenci mają równe szanse na leczenie?

24 Marca 2017, 10:02

Choroby serca nadal najczęstszą przyczyną zgonów, kolejki do specjalistów i nierówności w dostępie do świadczeń zdrowotnych w zależności od regionu – to tylko niektóre wnioski z opublikowanego przez MZ podsumowania map potrzeb zdrowotnych dla 30 schorzeń. 

Główną i nadal utrzymującą się na wysokim poziomie przyczyną zgonów w Polsce są choroby kardiologiczne (28 proc. ogółu zgonów), kolejno zaś choroby onkologiczne (24,5 proc. ogółu zgonów). Obserwowane jest także duże rozpowszechnienie ostrych schorzeń układu oddechowego zarówno u dorosłych, jak i dzieci. Czy pacjenci cierpiący na te schorzenia mają taki sam dostęp do leczenia niezależnie od miejsca zamieszkania? Ministerialne mapy potrzeb zdrowotnych dla 30 wybranych chorób pokazują, że nie.

Mapy potrzeb zdrowotnych bardzo wyraźnie wskazują na duże zróżnicowanie w sposobie leczenia oraz jego skuteczności w obrębie województw. Sytuacja ta sprzyja migracji chorych. Ponadto nadal istnieje problem ze sprawozdawczością powikłań, powtórnych hospitalizacji a to nie pozwala na budowę skutecznego narzędzia diagnozującego bolączki systemu. Ochronę zdrowia wciąż trapią kolejki, a przez to bardzo długi czas oczekiwania pacjentów na świadczenia. W wielu przypadkach zawodzi także profilaktyka, która mogłaby skutecznie przeciwdziałać wielu dolegliwościom.

Kolejki i nierówny dostęp do świadczeń

W przypadku wielu świadczeń odnotowuje się nierównomierny dostęp do opieki. Silnie zróżnicowanie pomiędzy województwami dotyczy m.in. dostępu do rehabilitacji ogólnoustrojowej dla dorosłych czy leczniczej, po zabiegu endoprotezoplastyki.

Znaczne nierówności występują także w dostępie do poradni chorób naczyń (w woj. warmińsko-mazurskim i podkarpackim, w 2014 r. nie było tego typu poradni, w woj. śląskim było ich natomiast 38). Podobne obserwacje dotyczą poradni chirurgii naczyniowej, których liczba różni się pomiędzy poszczególnymi województwami (24 w województwie mazowieckim, 1 w województwie lubuskim i podlaskim). Mediana czasu oczekiwania od daty wystawienia skierowania do daty przyjęcia do poradni chorób naczyń wyniosła w Polsce 195 dni. W przypadku poradni chirurgii naczyniowej czas oczekiwania na konsultację wyniósł 205 dni.

Za wysoka liczba amputacji

W Polsce obserwuje się wysoki odsetek pierwotnych dużych amputacji kończyny dolnej z przyczyn naczyniowych. Odsetek amputacji pierwotnych (tj. niepoprzedzonych interwencją naczyniową w okresie 4 lat przed amputacją) w skali kraju wyniósł 51,6 proc. Dla porównania w województwie mazowieckim odsetek wyniósł 54,5 proc., w Małopolsce zaś utrzymał się on na poziomie niższym niż w skali kraju, tj. 49,6 proc.

Hospitalizacja w trybie nagłym, dotyczy głownie pacjentów z rozpoznaniem zakrzepu lub/i zatoru tętniczego. Z leczeniem chorych z zatorem i zakrzepem tętniczym nadal wiąże się relatywnie wysoka śmiertelność oraz odsetek amputacji (odpowiednio po leczeniu chirurgicznym: śmiertelność 8,6 proc., amputacje 5,96 proc., po leczeniu wewnątrznaczyniowym: śmiertelność 3,3 proc., amputacje 4,62 proc.). W całej Polsce w 2014 r., z powodu zatoru tętniczego hospitalizowano 6,03 tys. osób. Sporo cześć tej grupy stanowili pacjenci z województwa małopolskiego - 2,06 tys.

Niewystarczająca opieka nad pacjentami z astmą

Ogromny ciężar opieki nad pacjentami w zakresie diagnostyki i leczenia astmy jest skupiony na poziomie lecznictwa stacjonarnego (ok. 120 hospitalizacji na 100 tys. mieszkańców). W województwie mazowieckim odnotowano niższą wartość hospitalizacji 62,11 na 100 tys. niż średnia dla Polski - 91,57.

Uważa się zatem, że AOS oraz POZ są zaangażowane w niewystarczającym zakresie w proces opieki nad tą grupą pacjentów. Przy tym należy zwrócić uwagę na bardzo niską dostępność do specjalistycznej rehabilitacji pulmonologicznej. W Polsce odnotowuje się 20 ośrodków udzielających świadczenia w zakresie rehabilitacji pulmonologicznej, przy czym w 4 województwach nie rejestruje się ani jednego takiego ośrodka.

Zawodzi diagnostyka prenatalna

W Polsce w 2014 r. w lecznictwie szpitalnym odnotowano 61,5 tys. ciąż utraconych i poronień. Stwierdzono wyższą częstość występowania niektórych wrodzonych wad rozwojowych takich jak: rozszczep wargi z/bez rozszczepem podniebienia, wady ubytkowe kończyn czy rozszczep kręgosłupa. Zwraca się także uwagę na nierówny dostęp do AOS dla dzieci z wadami wrodzonymi. Szczególnego znaczenia nabierają tutaj działania profilaktyczne, w tym specjalistyczne badania diagnostyczne propagowane przez specjalistów wśród kobiet w ciąży. Dla przykładu liczba hospitalizacji z powodu wrodzonych wad rozwojowych w województwie mazowieckim wyniosła 12 437. Należy zwrócić także uwagę na fakt, że częstość występowania wrodzonych wad cewy nerwowej w Polsce jest znacznie większa niż w innych krajach UE. W województwach udzielono zróżnicowanej liczby porad w zakresie wad genetycznych płodu. W województwie podkarpackim takich wizyt było zaledwie 24 na 100 tys. mieszkańców, w województwie zachodniopomorskim zaś 1088. Największa liczba hospitalizacji z powodu wad wrodzonych na 100 tys. mieszkanców odnotowano w województwie łódzkim - 1176,6 i mazowieckim - 1053, wynika to również z funkcjonowania tam dużych ośrodków diagnozujących tego typu schorzenia. Dla porównania najmniej hospitalizacji miało miejsce w województwie  podkarpackim 583,3.

Wciąż utrudniony dostęp do operacji zaćmy

Rutynowy zabieg jakim jest usunięcie zaćmy wywołuje spore nierówności w zapewnieniu odpowiedniej dostępności jak i jakości opieki. W celu uzyskania świadczenia pacjenci chętnie decydują się na migrację pomiędzy województwami. Największy odsetek pacjentów z innych województw odnotowano na obszarze województwa lubuskiego - 15 proc. i lubelskiego 15,8 proc. Spory odsetek „podróży” za świadczeniem odnotowuje się także w przypadku zeza i niedowidzenia - pacjenci z tymi schorzeniami diagnozowani i hospitalizowani są zbyt późno.

Największy odsetek hospitalizacji jednodniowych wystąpił w województwie wielkopolskim - 37 proc., kujawsko-pomorskim - 34 proc. oraz w Małopolsce - 30 proc. Hospitalizacji takich nie było w ogóle w województwie podlaskim, nie wielki odsetek na poziomie 4 proc. wystąpił w województwie zachodniopomorskim i śląskim - 5 proc.

Kobiece i męskie przypadłości

Średnia wieku dla schorzeń układu moczowo - płciowego wynosi 62 lata. W Polsce obserwuje się wyjątkowo wysoki odsetek przyjęć w trybie planowym dla chorób: zaburzenia miesiączkowania - 58,5 proc. i stany zapalne narządów płciowych u kobiet - 46,8 proc. Rozkład hospitalizacji nie jest równomierny. Dla porównania w Wielkopolsce odnotowano 995,34 hospitalizacje kobiet, w województwie lubuskim już tylko 608,96.

Jedną z najliczniejszych przypadłości wśród mężczyzn jest łagodny rozrost gruczołu krokowego (42,15 proc. wszystkich hospitalizacji spośród analizowanych rozpoznań w województwie mazowieckim). Problem dotyczy głownie pacjentów po 65 r. ż. Najwięcej mężczyzn hospitalizuje się w województwie podkarpackim - 584,74 na 100 tys. mieszkańców, najmniej zaś w zachodnio - pomorskim - 308,32 na 100 tys. Schorzenie to przeważnie leczone jest zabiegowo a odsetek takich interwencji wyniósł aż 93,4 proc w skali kraju. Bagatelizowany jest problem niepłodności męskiej. Z dostępnych danych wynika, że istnieje spora liczba  ośrodków leczących męską niepłodność w warunkach lecznictwa szpitalnego, jednakże ocena leczenia tej choroby możliwa będzie po uwzględnieniu lecznictwa ambulatoryjnego, z którego pomocy mężczyźni rzadko kiedy korzystają.

Kiepska sytuacja chorych na mukowiscydozę i nadciśnienie

Zgodnie z trendami obserwowanymi na świecie, wzrasta liczba chorych na mukowiscydozę (0,8 tys. hospitalizacji w Polsce). Analiza wykazała, że istnieją województwa, gdzie nie ma ośrodka zajmującego się takimi pacjentem.

W Polsce istnieje niewielka liczba poradni nadciśnienia tętniczego (14 poradni w Polsce, brak poradni w woj. łódzkim, opolskim, pomorskim, podkarpackim, świętokrzyskim) co wiąże się również z długim okresem oczekiwania w tego typu poradniach (mediana czasu oczekiwania od wystawienia skierowania do przyjęcia do AOS dla Polski 269 dni.

Nadciśnienie tętnicze najczęściej leczone jest w warunkach ambulatoryjnych, hospitalizacje stanowią dlatego stosunkowo niewielki odsetek wśród wszystkich hospitalizacji (0,9 proc. w Polsce). Jeśli jednak zajdzie konieczność umieszczenia pacjenta w placówce, czas hospitalizacji wynosi średnio 4,30 dni, w większych województwach jest on dłuższy od średniej w Polsce. Taka sytuacja dotyczy między innymi Małopolski i Mazowsza. Należy mieć jednak na uwadze fakt, że obserwuje się duży odsetek interwencji na poziomie szpitalnictwa w przypadku gdy nadciśnienie tętnicze jest rozpoznaniem współistniejącym (w Polsce było 78,9 tys. hospitalizacji z rozpoznaniem głównym i 772,8 tys. hospitalizacji z rozpoznaniem współistniejącym). Przyjęcia do szpitali z rozpoznaniem głównym nadciśnienia tętniczego odbywały się przeważnie w trybie nagłym. W Polsce przyjęcia te stanowiły 63 proc.

Anna Grela

Źródło: MZ

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz