Prof. Grodzki: sieć szpitali powinien poprzedzić pilotaż

27 Marca 2017, 14:00

Złe przygotowanie reformy zdrowotnej, chaos i narażanie pacjentów na niebezpieczeństwo – to główne zarzuty, o których w liście do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego pisze prof. Tomasz Grodzki. Minister zdrowia w Gabinecie Cieni PO sugeruje też, że tak poważną reformę powinien poprzedzić przynajmniej roczny pilotaż.

- Taki pilotaż pozwoli realnie i racjonalnie ocenić wszystkie skutki wprowadzonych zmian i oszczędzi sporo cierpień milionom obywateli naszego kraju – uważa prof. Grodzki.

Jak najmniej polityki z zdrowiu

Zdaniem Grodzkiego zdrowie staje się przedmiotem doraźnych pomysłów politycznych. - Kolejne rządy przemijały i będą przemijać, a krzywdy wyrządzone nieroztropnym działaniem czyjemuś zdrowiu często bywają nie do naprawienia – pisze w liście do prezesa PiS.

- Idealnie jest, gdy szpitale otrzymują pieniądze za jakość świadczonych usług i za ich ilość – uważa Grodzki i podkreśla, że o ile z mierzeniem jakości jeszcze jesteśmy w Polsce trochę w polu, to jednak dorobiliśmy się dość sprawnego systemu płacenia za ilość wykonanych procedur. - Szpitale musiały mocno i konsekwentnie leczyć aby osiągnąć przychód zapisany w kontrakcie z NFZ, który wszystko skrupulatnie sprawdzał. Teraz ten motywujący bodziec znika, a natura ludzka – czy nam się to podoba czy nie – jest taka, że jak czegoś nie musimy, to raczej tego nie zrobimy – podkreśla.

Pacjenci będą odsyłani

Zdaniem ministra zdrowia z Gabinetu Cieni PO, finalny efekt reformy będzie taki, że szpitale „zwolnią obroty”, zaczną selekcjonować chorych preferując tych, których można tanio zoperować czy wyleczyć zachowawczo, a chorzy wymagający skomplikowanych, drogich procedur diagnostycznych i leczniczych będą odsyłani.-  Operacje – zamiast zaczynać się o godz. 7, 7.30 czy 8, będą rozpoczynane o 9-10 albo i później przy milczącej aprobacie dyrekcji, bo to i koszty niższe, i chorych mniej, a ryczałt przecież nie jest z gumy i musi nam starczyć na wszystko – podkreśla Grodzki.

- Przykłady można mnożyć. Tyle tylko, że nie wytłumaczymy tego rosnącym tłumom chorych czekających przed bramami szpitali, którzy nie będą chcieli słuchać tysiąca wymówek tłumaczących, dlaczego nie zostaną przyjęci. To jest najgorsze w tym projekcie – najbardziej ucierpią niewinni chorzy i to w skali masowej – podkreśla w liście do prezesa PiS, prof. Tomasz Grodzki.

Czy PiS ustąpi w sprawie sieci szpitali?

Przypomnijmy, że ustawą o sieci szpitali w tym tygodniu zajmie się  Senat. Gdyby propozycja pilotażu zyskała poparcie PiS, na tym etapie prac możliwe jest jeszcze wpisanie tego do ustawy. Ale skoro do zmiany planów w ochronie zdrowia nie zdołał przekonać rządu Andrzej Sośnierz, poseł klubu PiS, trudno sobie wyobrazić, żeby udało się to senatorowi opozycji. 

 

Aleksandra Smolińska

Foto: Tomasz Grodzki tt

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz