USA: Novartis tłumaczy się ze spotkań z lekarzami

03 Kwietnia 2017, 10:51

Sąd nakazał firmie farmaceutycznej Novartis dostarczenie dokumentacji z ponad 79 tys. spotkań zorganizowanych przez koncern dla lekarzy w Stanach Zjednoczonych. Firma od kilku lat uchylała się od tego, starając się by sąd ograniczył  liczbę dokumentów do zaledwie 6,6 tys. spotkań.

Firma musi dostarczyć kopie zapasowe z bazy danych. Przekazane mają być kopie płatności wykonanych dla lekarzy oraz kopie prezentacji. Sąd poprzestał na sprawdzeniu poczty elektronicznej 150 pracowników handlowych, zamiast 360 jak miało być na początku.

Novartis wpływał na lekarzy poprzez wystawne spotkania

Według śledczych, Novartis miał zapraszać na swoje spotkania tych samych lekarzy, którzy omawiali ponownie na każdym spotkaniu te same tematy. Przemowy miały odbywać się przy obfitych obiadach w ekskluzywnych restauracjach. W rezultacie lekarze mieliby wypisywać więcej recept na leki Novartisu.

Jak wskazuje raport ze śledztwa, za rządów prezesa Oswalda Billotta w Novarticie, spotkania i wypłacane honoraria w latach 2002-2011 miały na celu przekupienia lekarzy i skłonienia ich do przepisywaniu leków sercowo-naczyniowych, w tym Diovanu czy leku na cukrzycę Starlix.

Zastanawiający jest również wybór lokali przez organizatorów. Według Sądu część wykładów odbywała się w głośnych restauracjach, bez wydzielonych prywatnych jadalni, w których głośniki mogły odtworzyć prezentacje. Lekarze wielokrotnie uczestniczyli w programach na ten sam temat- potwierdza Departament Sprawiedliwości.

Sprawa nabrała „wymiaru ogólnospołecznego”

Według orzeczenia sędziego Paula Gardephe, Novartis wypłacił honoraria „dziesiątkom tysięcy lekarzy”, a każdy z nich „wypisał recepty warte tysiące dolarów”, które były opłacane częściowo przez rządowy program opieki zdrowotnej.

JanKa

Źródło: FiercePharma

Foto: Wikipedia

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz