MZ opóźnia wejście w życie Elektronicznej Dokumentacji Medycznej

08 Maja 2017, 16:12

Ministerstwo zdrowia chce opóźnić wejście w życie Elektronicznej Dokumentacji Medycznej. Nie wszystkie rodzaje dokumentów będą też musiały funkcjonować w formie elektronicznej. Według obowiązujących dziś przepisów EDM miała zacząć obowiązywać od początku 2018 r.

MZ nowelizuje przepisy dotyczące informatyzacji w placówkach medycznych. Projekt, nad którym pracuje ministerstwo zakłada zróżnicowanie terminów wejścia w życie poszczególnych rodzajów elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM). Nie wszystkie typy dokumentów będą też musiały funkcjonować w formie elektronicznej. - Zmiany w istotny sposób odsuwają w czasie obowiązek prowadzenia Elektronicznej Dokumentacji Medycznej – wskazuje w rozmowie z nami Marcin Kędzierski, były dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia i wyjaśnia, że brak funkcjonującej Platformy P1 nie ma realnie wpływu na ten obowiązek u świadczeniodawców.

Co w pierwszej kolejności?

Od 1 stycznia 2019 roku wejdzie w życie obowiązek stosowania trzech wystandaryzowanych dokumentów: karty informacyjnej leczenia szpitalnego, karty odmowy przyjęcia do szpitala i informacji pisemnej lekarza specjalisty dla lekarza kierującego. Od 1 stycznia 2020 r. planuje się wprowadzenie obowiązku wystawiania recepty w postaci elektronicznej, a rok później ma być wprowadzony obowiązek wystawiania skierowania w postaci elektronicznej. 

- Opierając się na komunikacie CSIOZ można powiedzieć, że ta propozycja w istotny sposób zmienia podejście do Elektronicznej Dokumentacji Medycznej – mówi w rozmowie z nami były dyrektor CSIOZ Marcin Kędzierski. - Po pierwsze precyzyjnie wskazuje, które typy dokumentów medycznych muszą być prowadzone w postaci elektronicznej przypisując do nich precyzyjne daty realizacji tegoż obowiązku. Tę zmianę można uznać za kierunkowo pozytywną niemniej, co negatywne, nie w pełni odzwierciedla sytuację świadczeniodawców. Pamiętajmy, że świadczeniodawcy, którzy ponieśli nakłady finansowe na zakup oprogramowania szpitalnego i gabinetowego zakupili rozwiązania do prowadzenia EDM w zakresie szerszym niż definiuje to obecnie CSIOZ.

Nie wszystkie dokumenty w wersji elektronicznej

- Po drugie przedstawiona propozycja nie odzwierciedla prowadzenia w postaci elektronicznej wszystkich najczęściej wystawianych dokumentów medycznych, z których pacjenci obecnie chętnie korzystają – na przykład wyniki badań laboratoryjnych, wyniki i opisy badań np. z zakresu radiologii, kardiologii, a które to również powinny być indeksowane na Platformie P1 w celu prezentacji danych w Internetowym Koncie Pacjenta - wskazuje Marcin Kędzierski. Na rynku powszechne staje się korzystanie przez pacjentów z prawa dostępu do dokumentacji medycznej przy użyciu środków komunikacji elektronicznej. Dlatego też przedstawiony zakres elektronicznych dokumentów medycznych wydaje się raczej zbyt wąski biorąc pod uwagę założenia Platformy P1 przyjęte przez Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji – mówi Marcin Kędzierski. - Niezależnie od wszystkiego należy pamiętać, że proces wdrażania EDM nie jest procesem prostym i potrzebny jest na to czas, oraz że nie wszystkie typy dokumentów będą mogły być prowadzone elektronicznie (np.: zgoda pacjenta na wykonanie świadczenia) - dodaje były szef CSIOZ. 

Aleksandra Smolińska

Źródło: CSIOZ

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz