Bukiel: Przepis nakazujący konsultowanie odmowy przyjęcia dziecka do szpitala jest niekonstytucyjny

03 Listopada 2015, 8:02

Przepis nakazujący lekarzowi konsultację z ordynatorem oddziału odmowy przyjęcia dziecka do szpitala jest niekonstytucyjny – twierdzi Krzysztof Bukiel, przewodniczący ZK OZZL. Jego zdaniem: - Nawet jeśli intencje pana ministra były szlachetne, to ich realizacja nie jest dobra. Minister zdrowia poszedł bowiem „na łatwiznę”, próbując uporać się ze złożonym problemem najbardziej prymitywną metodą, jaką jest metoda administracyjnego nakazu.

30 września br. zaczął obowiązywać przepis § 13 ust. 5 załącznika do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 8 września 2015 r. w  sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Przepis ten przewiduje, że „Odmowa przyjęcia dziecka do szpitala wymaga uprzedniej konsultacji z ordynatorem oddziału, do którego dziecko miałoby być przyjęte, albo jego zastępcą, albo lekarzem kierującym tym oddziałem w rozumieniu art. 49 ust. 7 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej. Wynik tej konsultacji odnotowuje się w dokumentacji medycznej.”

Jak czytamy w komunikacie OZZL:   –  Zgodnie z oficjalnym tłumaczeniem ministra zdrowia, przepis ten powstał po to, aby zapobiec przypadkom nieuzasadnionego i pochopnego odsyłania dzieci skierowanych do szpitala. Niewątpliwym bodźcem do sformułowania przepisu były głośne przypadki, gdy dzieci nie przyjęte do szpitala – po jakimś czasie - z różnych powodów – zmarły. Bukiel ostro pisze o konsekwencjach tej decyzji dla całego środowiska lekarzy:  – Nawet jeśli intencje pana ministra były szlachetne, to ich realizacja nie jest dobra. Minister zdrowia poszedł bowiem „na łatwiznę”, próbując uporać się ze złożonym problemem najbardziej prymitywną metodą, jaką jest metoda administracyjnego nakazu.Przy okazji wzmocnił w świadomości społecznej fałszywy przekaz, że winę za głośne przypadki śmierci wspomnianych wyżej dzieci ponoszą lekarze i ich niedbałość. Skutkiem wprowadzonych przepisów będzie – jak można się spodziewać – zwiększenie ilości hospitalizacji dzieci. Często będą to hospitalizacje świadomie nieuzasadnione. Lekarze będą w ten sposób chronić się przed zarzutem niedbalstwa. To spowoduje jeszcze większy deficyt „sił i środków” pediatrycznych niż obecnie, co spowoduje zwiększenie ryzyka nieotrzymania właściwej pomocy medycznej przez chore dziecko. Sytuacja zatem, zamiast się polepszyć, może się pogorszyć.

Zdaniem Krzysztofa Bukiela przede wszystkim jednak rozwiązanie wprowadzone przez ministerstwo zdrowia jest niezgodne z konstytucją:  –  Zgodnie z art. 2 Konstytucji, „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym (…)”. Trybunał Konstytucyjny wyprowadził z tej ogólnej zasady cały szereg zasad szczegółowych dotyczących – między innymi – reguł tworzenia prawa. Przepisy prawne – aby  je uznać za zgodne z konstytucją - muszą być m. innymi: zrozumiałe, jednoznaczne, spójne i niesprzeczne z innymi normami prawa. Ich treść powinna być oczywista i powinna pozwalać na wyegzekwowanie określonych zachowań od adresatów przepisów. Nie ma wątpliwości, że przepis nakazujący lekarzowi konsultować każdorazową odmowę przyjęcia dziecka do szpitala z ordynatorem oddziału albo jego zastępcą albo kierownikiem oddziału nie spełnia powyższych warunków. Pozostaje sprzeczny z innymi przepisami (zwłaszcza o czasie pracy), budzi wątpliwości interpretacyjne, może postawić adresata przepisu (lekarza dyżurnego w szpitalu) w trudnej sytuacji, w  której musi on wybierać między zachowaniem nakazanej procedury, a dobrem chorego dziecka ( z jednoczesnym narażeniem się na roszczenia rodziców). W niektórych przypadkach przepis ten w ogóle nie będzie mógł być zrealizowany przez lekarza (urlop lub choroba kierownika oddziału).

Przewodniczący zapowiada, że Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy najprawdopodobniej zaskarży ten  przepis do Trybunału Konstytucyjnego. 20 listopada br. w czasie najbliższego posiedzenia ZK OZZL ma zostać podjęta uchwała w tej sprawie.

AG

Źródło: OZZL

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz