Raport: Chorzy na choroby reumatyczne czekają na diagnozę 3 lata

05 Czerwca 2017, 13:44

Długi czas oczekiwania na świadczenia, brak specjalistów i nierówności w dostępie do świadczeń pomiędzy województwami, to główne wnioski płynące z opublikowanego właśnie raportu dotyczącego stanu opieki reumatologicznej w Polsce.

Celem raportu była ocena kondycji opieki reumatologicznej w Polsce z perspektywy pacjentów. Publikacja została przygotowana przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Młodych z Zapalnymi Chorobami Tkanki Łącznej „3majmy się razem”.

W rzeczywistości problem dotyka ludzi młodych

W Europie 120 mln osób cierpi na choroby reumatyczne i schorzenia układu mięśniowo-szkieletowego, w Polsce liczba chorych wynosi 10 mln a problem ten częściej dotyka kobiet. Najpopularniejszym ze schorzeń jest reumatoidalne zapalenie stawów - RZS. Wielu błędnie sądzi, że dolegliwości te dotyczą osób starszych. Faktem zaś jest, że choroby reumatyczne dotykają głównie osób młodych, do 40 r. ż. Wielu z nich zmaga się także z chorobami współistniejącymi.

Zawodzi system opieki nad chorymi

Największym problemem dla chorych jest brak dobrej organizacji systemu ochrony zdrowia, koordynacji i współpracy specjalistów. Jak wskazuje raport, zalecane jest, by pacjent zgłosił się na wizytę do 3 miesiąca od wystąpienia pierwszych objawów mogących świadczyć o chorobie. Aktualny czas oczekiwania na diagnozę wynosi jednak 33 miesiące, czyli prawie 3 lata. Nie ma mowy zatem o wczesnej diagnozie i wcieleniu odpowiednio szybko, właściwego leczenia. Pacjenci trafiają do lekarza z zawansowaną chorobą. Raport podkreśla, że w tej sposób, w Polsce łamane są międzynarodowe normy wczesnego rozpoznania choroby i skutecznego leczenia.

Już poprzedni raport, opublikowany kilka lat temu, wykazał problemy z dostępnością do świadczeń w tym obszarze. Szczególnie dotkliwe dla pacjentów chorujących na choroby reumatyczne jest długie oczekiwanie na rehabilitację, która w leczeniu tych schorzeń jest niezwykle istotna. 2 lata wynosi obecnie średni czas oczekiwania na świadczenia z zakresu rehabilitacji. Aktualny raport wykazał niestety, iż dostępność do całokształtu świadczeń nie uległa poprawie. Zadawalającym faktem jest, że skrócił się czas oczekiwania na wizytę u samego reumatologa, jednak jak pokazuje publikacja chorzy rzadko sięgają po jego poradę. Martwi natomiast dostęp do ortopedy, średni czas oczekiwania na wizytę do tego specjalisty wynosi 4 miesiące.

Pacjenci skarzą się także na dostęp do leczenia biologicznego. W Europie terapie stosowane są powszechnie, w Polsce zaś dostęp do nich jest znacząco ograniczony.

Dostęp do specjalistów utrudniony

Z danych NFZ wynika, iż w Polsce jest 1244 praktykujących reumatologów. Jednak pomiędzy województwami i w tym zakresie dochodzi do dysproporcji. Najgorzej jest w województwie lubuskim, gdzie czynnych zawodowo reumatologów jest 20 i nikt z nich nie zajmuje się leczeniem chorób zapalnych tkanki łącznej u dzieci, podobna sytuacja ma miejsce w województwie opolskim. Najlepsza sytuacja dla pacjentów jest w województwie mazowieckim, gdzie specjalistów reumatologów jest 174, w tym 11 diagnozuje schorzenia reumatologiczne wśród dzieci. Niestety lekarzy reumatologów nie przybywa

Dane MZ prezentują się nieco odmiennie. Resort podaje, iż czynnych zawodowo reumatologów jest 1705. Nasuwa się wniosek, że duża część tych specjalistów praktykuje prywatnie, jednak sama liczba poradni reumatologicznych zmniejsza się. W ciągu 7 lat zlikwidowanych zostało 250 publicznych przychodni reumatologicznych. Poradnie dostępne są głównie w województwie: mazowieckim, śląskim, dolnośląskim i małopolskim. Kluczowa w tym wypadku może być rzetelna opieka lekarzy rodzinnych, o co w swoim raporcie zaapelowało stowarzyszenie.

Anna Grela

Źródło: „3majmy się razem”

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz