Jak chcieliby być leczeni chorzy na raka prostaty?

05 Czerwca 2017, 8:24

Po zeszłotygodniowej konferencji, na której urolodzy i onkolodzy przekonywali, że jest jeszcze wiele do zrobienia w kwestii dostępu do leczenia dla polskich chorych na raka prostaty, postanowiliśmy zapytać pacjentów, jakie są ich oczekiwania i co wymaga najpilniejszych zmian. 

Pacjenci chorzy na raka prostaty są wzburzeni brakiem na ostatniej liście refundacyjnej nowoczesnych terapii hormonalnych wydłużających im życie nie o kilka, ale nawet o kilkadziesiąt miesięcy. Wysyłają w tej sprawie dramatyczne listy do MZ. Jak dotąd nie doczekali się odpowiedzi, mimo pozytywnej rekomendacji AOTMiT.

Pacjenci czekają na nowoczesne terapie

„Ile jeszcze pozytywnych rekomendacji musi wystawić Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, aby wreszcie dostrzegli Państwo ciężko chorych i cierpiących mężczyzn z rakiem prostaty”. – pytają w liście do MZ przedstawiciele sekcji prostaty Stowarzyszenia UroConti.

„Pacjent nawet 100 letni to rzecz święta. To też człowiek, a nie zużyty klocek z kompletu lego do wyrzucenia” – pisze w liście do ministra Radziwiłła Tadeusz Włodarczyk, prezes Stowarzyszenia Gladiator. „Bezwzględnie zasługuje na stosowanie najnowszych i skutecznych terapii. W imieniu kilkudziesięciotysięcznej rzeszy pacjentów cierpiących z powodu nowotworów urologicznych (…) apelujemy do Pana Ministra o ponowne i ostatecznie skuteczne pochylenie się nad tym bardzo, bardzo ważnym problemem – czytamy.

Chorzy na raka prostaty dyskryminowani?

W Polsce NFZ refunduje wprawdzie leczenie dwoma nowoczesnymi lekami chorych z rakiem prostaty, ale dopiero w zaawansowanych stadiach choroby. A eksperci są zdania, że kluczowe znaczenie ma czas, w którym rozpocznie się skuteczne leczenie. Dla niektórych pacjentów podanie leków dopiero w drugiej linii leczenia lub później, to zdecydowanie za późno. W takiej sytuacji można walczyć już jedynie o przedłużenie życia chorych, a nie o wyleczenia. – Trzeba pracować nad tym, żeby te dwa leki można było łączyć już na wczesnym etapie leczenia z chemioterapią. To powinno być standardem. U nas wszystkie leki włącza się za późno – mówi prof. Maciej Krzakowski ale przyznaje, że spore znaczenie ma też zbyt niska świadomość wśród lekarzy.

Pacjenci zwracają z kolei uwagę na dane ze sprawozdania NFZ za rok 2015, z których wynika, że wydatki z budżetu państwa na programy lekowe raka piersi wynosiły 322 miliony, raka nerki 131 milionów a raka prostaty tylko 30 mln. Uważają, że są dyskryminowani nie tylko w stosunku do pacjentów z rakiem prostaty w innych krajach, ale również w stosunku do polskich pacjentów z innymi schorzeniami.

Pacjenci czekają na zmiany

- Żeby można było mówić o tym, że polscy pacjenci chorzy na raka prostaty są leczeni na europejskim poziomie musimy spełnić trzy warunki – mówi w rozmowie z nami Wojciech Wiśniewski, rzecznik Fundacji Onkologicznej Alivia. - Po pierwsze konieczna jej poprawa dostępu do nowoczesnej farmakoterapii. Powinna być ona dostępna według standardów publikowanych przez krajowe i międzynarodowe towarzystwa naukowe. Po drugie, konieczne jest także zbudowanie rejestrów medycznych, w tym tzw. narządowych, które pozwolą wreszcie na obiektywną ocenę, jak chorzy są leczeni w poszczególnych ośrodkach w Polsce i gdzie pacjenci mogą liczyć na najlepsze efekty. Fundacja Alivia od dawna postuluje utworzenie takich narzędzi – podkreśla W. Wiśniewski. - Trzecim warunkiem jest wprowadzenie kompleksowej opieki dla chorych na raka prostaty. Wdrożenie nowego świadczenia kompleksowej opieki pozwoliłoby wyłonić optymalna strukturę organizacji leczenia – dodaje.

- Pacjenci z chorobami prostaty potrzebują przede wszystkim łatwiejszego dostępu do urologa. Problemy prostaty, to z uwagi na kolejki do lekarzy specjalistów, podobnie jak wiele innych problemów ze zdrowiem, problemy prywatne pacjentów, które są rozwiązywane przy pomocy środków prywatnych – mówi Ewa Borek, prezes Fundacji MY Pacjenci. - Pacjenci onkologiczni, bardziej niż inne grupy, potrzebują informacji który ośrodek operacje raka prostaty przeprowadza skutecznie i bezpiecznie. Potrzebny jest ranking ośrodków urologicznych oparty o twarde dane dotyczące skuteczności i bezpieczeństwa operacji prostatektomii. Bezpieczeństwo jest sprawą szczególnie ważną, gdyż typowym powikłaniem tych operacji może być nietrzymanie moczu i impotencja. Ośrodki dobre to takie, które skutecznie usuwają guzy prostaty, ale także takie w których tych powikłań jest jak najmniej – ocenia Ewa Borek.

Co godzinę z powodu raka prostaty na świecie umiera jeden mężczyzna

Rak prostaty to drugi – po raku płuc – najczęściej występujący „męski” nowotwór. Co roku w Polsce rozpoznawany jest on u około 15-16 tys. osób, a według prognoz grupa chorych z roku na rok będzie rosnąć. W latach 2016 - 2029 r. przewiduje się wzrost zachorowań o 29 proc. Ryzyko wystąpienia raka gruczołu krokowego wzrasta z wiekiem. Ponad połowa chorych w momencie rozpoznania ma co najmniej 70 lat. Co ważne, rak prostaty to nowotwór, który dziś dzięki skutecznemu leczeniu może być uznawany za chorobę przewlekłą.

Aleksandra Smolińska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz