K.Radziwiłł: Szpitale unikają „nieopłacalnych” pacjentów

06 Czerwca 2017, 15:03

Jeśli nawet w wielu miejscach dyrektorzy szpitali i personel robi wszystko, by osiągnąć szczyty medycyny światowej, to organizacja pozostawia wiele do życzenia – mówił dziś minister K. Radziwiłł w wywiadzie dla Radia Olsztyn.

Zdaniem ministra zdrowia, sytuację pacjentów ma poprawić wdrożenie sieci szpitali i zmiana zasad finansowania.

Szpitale selekcjonują pacjentów

- Zmierzamy do ryczałtu. Dzisiaj płatnik czyli NFZ koncentruje się na opłacaniu szpitala w oparciu o wykonane procedury. Efektem tego jest poszukiwanie przez szpitale takich pacjentów, u których można wykonać atrakcyjną, dobrze opłacaną procedurę, albo unikanie pacjentów, którzy są „nieopłacalni” – mówił dziś w wywiadzie dla Radia Olsztyn minister zdrowia K. Radziwiłł i dodał, że to jest najbardziej wstydliwa sprawa w polskiej służbie zdrowia.

Szpitale będą realizowały misję

– Wynagrodzenie ryczałtowe, dające dużą elastyczność dyrekcjom szpitali w opiece nad pacjentami, pozwala na realizację swojej misji, nie polegającej na wykonywaniu procedur i uzyskiwaniu lepszego wyniku finansowego, tylko skupienie się na opiece nad tymi, którzy się zgłaszają – podkreślił minister.

Przypomnijmy, że do 27 czerwca MZ opublikuje listę szpitali, które znajdą się w sieci. Nowe regulacje wejdą w życie od 1 października.

Aleksandra Smolińska

Źródło: Radio Olsztyn

Foto: KPRM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

4 komentarze

ss Piątek, 16 Czerwca 2017, 16:35
Pan Hrabia "zapomniał" dodać, że tzw koszty stałe (prąd, woda, śr czystości, ochrona, leki...) się nie zmienią, a więc za te same (albo mniejsze) pieniądze NIE DA SIĘ leczyć większej ilości ludzi
Lekarz z warszawskiej kliniki Piątek, 16 Czerwca 2017, 14:22
Nie znam w języku ludzi kulturalnych słów, którymi można by dostatecznie obelżywie określić pana Radziwiłła i bzdury, które wygaduje.
Uryczałtowienie oznacza, że od tej pory KAŻDY Pacjent będzie traktowany, jako potencjalnie kosztochłonny, a więc generujący deficyt finansowy.
Co więcej, nie ulegnie zmianie tzw. "algorytm" podziału środków wpływających do NFZ ze składki zdrowotnej.
Oznacza to, że np. województwu mazowieckiemu będą nadal odbierane środki na leczenie, by przekazać je tzw. województwom biedniejszym, choć faktem powszechnie znanym jest to, ze w takiej Warszawie mieszka i żyje, jak również leczy się około miliona mieszkańców tychże biedniejszych województw, za którymi nie idą żadne środki finansowe.
Albowiem urzędnikom najłatwiej jest wyznaczyć limity wyłącznie na podstawie tzw. meldunku, który w rzeczywistości jest fikcją.
zyzol Środa, 07 Czerwca 2017, 17:36
synku po tej reformie PIS
ma pozamiatane
wiesz co to znaczy ?


kolejki u mnie rosną w postepie geometrycznym
emeryci chodzą na wybory i na lep 500+ się nie złapią
nieistotny Piątek, 16 Czerwca 2017, 1:18
To nie PIS ma pozamiatane
jak do tej pory wszyscy mamy pozamiatane zarówno jako lekarze i jako potencjalni pacjenci
Jeżeli szuka się sposobów jak zmienić zasady leczenia oparte na współczesnej wiedzy światowej na zasady dostosowania sposobu leczenia do sposobu refundacji to chyba jesteśmy wszyscy z innej bajki
Puknijmy się wszyscy w czoła