K.Głowala: Reforma w zdrowiu to nie rewolucja. To poprawa systemu

19 Czerwca 2017, 11:45

Planowane zmiany w ustawie o działalności leczniczej ogłoszone pod koniec ubiegłego tygodnia przez resort zdrowia zdominowały dyskusje podczas piątego już  Szczytu Zdrowie 2017. - To nie rewolucja, to poprawa systemu - powiedziała wiceminister zdrowia Katarzyna Głowala.

Współpłacenie, zmiana zasad korzystania z usług zewnętrznych w zakresie dializ, diagnostyki itp. to tylko cześć zmian proponowanych w ustawie o działalności leczniczej. Uczestnicy dyskusji analizując skutki tych propozycji wskazywali na ich niespójność z priorytetem resortu, jakim jest dekomercjalizacja. - Sektor prywatny nie jest bezludną wyspą. Problemy sektora publicznego dotyczą nas tak samo, mamy dwie dekady doświadczeń i jesteśmy gotowi włączyć się w proces zmiany, ale racjonalnej - powiedziała A. Rulkiewicz, prezes Luxmed. Połączenie idei współpłacenia z de facto eliminacją outsourcingu jest trudne do wytłumaczenia. Idee partycypacji w kosztach leczenia jako wyraz odpowiedzialności za stan własnego zdrowia Polaków uznano jako dobry kierunek.  Równocześnie wskazano, że już w tej chwili system zasilany jest przez pacjentów środkami z różnych źródeł - zgłoszone propozycje to próba uporządkowania tej sytuacji. Podniesiona też została kwestia środków przeznaczanych z budżetu na system ochrony zdrowia. - Systematycznie zwiększamy środki na ochronę zdrowia, przejście z systemu ubezpieczeniowego na system obejmujący wszystkich wymaga czasu, ale to nie jest rewolucja - powiedziała min.Głowala. Dojście do 6% PKB na ochronę zdrowia planowane jest w 2025 r. Takie są założenia. Projekt uzyska akceptację gdy zatwierdził go rząd - dodała.

Kadrowa zapaść

Sytuacje w zakresie kadr w systemie uznano za dramatyczną. Stoimy w obliczu rzeczywistego kryzysu jeśli chodzi o lekarzy i pielęgniarki. Mamy szczęście, że część lekarzy w wieku emerytalnym nadal pracuje, ale czeka nas zapaść na tym rynku - powiedział A. Jacyna, prezes NFZ. To efekt niedofinansowania, a z drugiej strony nieefektywnego sposobu wydatkowania dostępnych środków. To przekłada się w sposób bezpośredni na wyniki leczenia. Środki przeznaczane na Narodowy Program Zdrowia uznano za zbyt małe, choć doceniono przeznaczoną kwotę 140 mln zł na profilaktykę - Ten obszar, który powinien zoptymalizować koszty samego leczenia - stwierdził prof. M. Wysocki. -Promowanie zachowań sprzyjających zdrowiu to ważna inicjatywa, część zdrowia publicznego. Czas życia się wydłuża, ważna jest jego jakość, mamy sukcesy w kardiologii, w przeciwieństwie do onkologii, w której prewencja jest niedoskonała, nieprzejrzysty jest system, a pakiet onkologiczny tego nie poprawił - dodał. 

e-Wyzwania 

Jako szansę na poprawę efektywności leczenia wskazano informatyzację systemu, która jest dotąd wyłącznie przedmiotem dyskusji, a nie wdrożenia. - To poprawa efektywności. Jesteśmy w pełni zinformatyzowani - to oszczędności, mamy  pełną informację o pacjencie - podkreśliła prezes Rulkiewicz. - Tylko to daje możliwość właściwej diagnozy i pełnej opieki. Telemedycyna raczkuje, a stosowana daje wspaniałe wsparcie w procesie leczenia. To buduje komfort pacjenta w kontakcie z  lekarzem. Min. Głowala potwierdziła determinację resortu do wprowadzenia e-recepty na platformie P1 na początku 2018 r., choć jak wskazała odrębnym wyzwaniem będzie sama  interoperacyjność - włączenie z czasem wszystkich podmiotów do systemu. - To będzie krok milowy w obsłudze polskiego pacjenta - stwierdziła.

Co z likwidacja NFZ? 

Na pytania o przyszłość NFZ prezes Jacyna wskazał, że ,,działamy, współpracujemy z MZ w tym procesie. Wszystko wskazuje na to, że rozpocznie się on  w styczniu 2018 r., a przekształcenie NFZ w coś innego, to zadanie na wiele miesięcy - stwierdził.  Podsumowując  dyskusję wskazano, że system nie może opierać się tylko na lekarzach, to pacjenci powinni zacząć na poważnie traktować swoje zdrowie partycypując np.: w dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych - podkreśliła prezes Rulkiewicz. - Póki jednak system publiczny będzie obejmował wszystkich, budowanie większej świadomości odpowiedzialności za własne zdrowie będzie pobożnym życzeniem, a system pozostanie niewydolny - dodała.

 

Lucyna Roszyk

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz