Rząd znów uderza w szpitale

20 Czerwca 2017, 12:09

Zgodnie ze zmianami, które planuje ministerstwo zdrowia w najnowszej nowelizacji ustawy o działalności leczniczej, wkrótce ze szpitali znikną prywatne laboratoria diagnostyczne, stacje dializ, oddziały prowadzone przez podmioty zewnętrzne i pracownie wykonujące badania obrazowe. Jak uzasadnia MZ, wszystko po to, żeby na opłacalnych procedurach zarabiał publiczny szpital, a nie prywatne podmioty. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy eksperta Polityki Zdrowotnej, mecenas Katarzynę Fortak-Karasińską. 

Opublikowany kilka dni temu projekt nowelizacji ustawy o działalności leczniczej spowodował duże poruszenie w branży medycznej. Projekt pojawił się niespodziewanie, bez wcześniejszych sygnałów o planowanych zmianach i to świeżo po rewolucji jaką było wprowadzenie tzw. sieci szpitali. Jedna ze zmian bardzo dotkliwie uderza w możliwość współpracy podmiotów publicznych z prywatnymi.

Obecna sytuacja – idealna symbioza

Na przestrzeni lat, na podstawie obowiązujących przepisów, rynek usług medycznych wykształcił kilka modeli współpracy publicznych i prywatnych podmiotów leczniczych.  Współpraca ta opierała się z jednej strony na posiadanych przez SPZOZ nieruchomościach ale braku środków pozwalających na ich pełne wykorzystanie a z drugiej strony na doświadczeniu i zasobach finansowych podmiotów prywatnych. W wyniku powyższego powstał następujący schemat współpracy: podmiot publiczny oddawał w dzierżawę nieruchomości, których nie był w stanie zagospodarować, a podmiot prywatny „wprowadzał się” do tych nieruchomości z zakupionym przez siebie sprzętem oraz personelem i przystępował do udzielania świadczeń zdrowotnych w ramach kontraktu z NFZ jak i na rzecz SPZOZ.

W taki sposób działają do dzisiaj w pełnej symbiozie na terenie publicznych placówek – podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych takich jak: RM, TK, dializy, badania laboratoryjne, zabiegi kardiologii inwazyjnej.

Taki model współpracy jest korzystny dla obu stron. SPZOZ czerpie korzyści finansowe w postaci czynszu dzierżawnego z nieruchomości, na której wyposażenie oraz zorganizowanie personelu nie miał pieniędzy, a podmiot prywatny udziela świadczeń na podstawie umowy z NFZ bądź na bazie współpracy z SPZOZ. Jednocześnie, posiadając zasoby finansowe jest w stanie zapewnić wysokiej jakości sprzęt oraz personel. Korzyści odnoszą więc obie strony, a dodatkowym beneficjentem, może i największym w tym wszystkim, jest pacjent. Ma on dostęp do szerokiego wachlarza świadczeń, których jakość stoi na dobrym poziomie.

Planowane zmiany – koniec prywatnych pracowni diagnostycznych, stacji dializ oraz laboratoriów w szpitalach?

Wedle planowanych przez rząd zmian, SPZOZ, który udziela zamówienia na świadczenia zdrowotne, nie może zbyć aktywów trwałych (np. nieruchomości), oddać ich w dzierżawę, najem, użytkowanie oraz użyczenie przyjmującemu zamówienie. Jeżeli w momencie wejścia w życie nowych przepisów będzie istnieć sytuacja, w której ten sam podmiot udziela świadczeń zdrowotnych na rzecz SPZOZ i jednocześnie jest dzierżawcą jego nieruchomości, to po upływie 3 lat, umowa dzierżawy wygaśnie z mocy prawa.  

Planowana zmiana nie będzie miała wpływu na indywidualne praktyki lekarskie oraz podmioty, które związane są z publicznym zakładem wyłącznie umową o świadczenie usług medycznych. Wpływu nie odczują także podmioty związane wyłącznie umową dzierżawy. Brak jest bowiem w tych przypadkach związania obydwiema umowami.

Problem powstaje natomiast w sytuacjach, gdy podmioty: publiczny i prywatny związane są jednocześnie umową dzierżawy jak i umową o świadczenie usług medycznych. Taka sytuacja po wejściu w życie przepisów będzie niedopuszczalna. Skutki wygaśnięcia umów będą ogromne. SPZOZ-y pozostaną z nieruchomościami, na których wyposażanie najprawdopodobniej nie będą miały środków. Urządzenie pracowni tomografii komputerowej lub laboratorium, zatrudnienie wykwalifikowanego personelu, utrzymanie wszystkiego w należytym stanie, wymaga dużych nakładów finansowych. Specjalistyczny sprzęt medyczny kosztuje setki tysięcy złotych a to tylko wierzchołek góry lodowej jaką stanowią wszystkie koszty związane z prowadzeniem takiej jednostki. Treść proponowanych zmian pozwala wysnuć wniosek, iż możliwe będzie posiadanie tylko jednej z umów tj. umowy dzierżawy/użyczenia itp. albo umowy o świadczenie usług medycznych. Jednakże takie skonstruowanie stosunku prawnego pomiędzy SPZOZ a podmiotem prywatnym nie zapewni wszystkich elementów niezbędnych dla efektywnej współpracy istniejącej do tej pory.

Skutki zmian - gdzie w tym wszystkim pacjent?

W świetle planowanych zmian, wydaje się uzasadnionym stwierdzenie, iż nikt podczas prac nad nowelizacją nie pomyślał o pacjencie. Wprowadzenie przepisów w projektowanym kształcie najmocniej odbije się właśnie na tej grupie. Gdy zostanie zakazana obecnie istniejąca współpraca pomiędzy SPZOZ a podmiotami prywatnymi, to ucierpi jakość i dostępność świadczeń a więc w rezultacie pacjent. Szpitale, pozbawione możliwości oddania przyjmującemu zamówienie swoich nieruchomości w dzierżawę pozostaną z nierentownymi pomieszczeniami. Brak środków na ich wyposażenie oraz utrzymanie może oznaczać oprócz powolnego niszczenia pomieszczeń, brak udzielanych do tej pory świadczeń. Nawet jeżeli SPZOZ wygospodaruje pieniądze na wyposażenie np. laboratorium oraz utrzymanie go to może okazać się, że przy zakupie sprzętu i doborze kadry decydującym kryterium będzie cena a nie jakość. Oznacza to, że świadczenia udzielane do tej pory przez wykwalifikowany podmiot, specjalizujący się tylko w tego typu świadczeniach, korzystający z dobrej jakości sprzętu, zostanie zastąpiony sprzętem oraz personelem spełniającym wprawdzie wymagania, ale jak najtańszym. Za taki stan rzeczy nie będzie można winić osób zarządzających ponieważ postawieni w sytuacji bez wyjścia, przy ograniczonych, często niewystarczających środkach, będą starali się mimo wszystko zapewnić pacjentom dostęp do świadczeń. Nie zmienia to jednak faktu, że  na pewno nie wszystkie szpitale znajdą nawet te minimalne fundusze na udzielanie świadczeń.

Działając najprawdopodobniej w celu wyeliminowania jak największej liczby podmiotów prywatnych z rynku, rząd planuje wprowadzić zmiany, które najdotkliwiej odczują pacjenci. Na szczęście, pomimo niespodzianki jaką była publikacja projektu ustawy i pierwotnego zaskoczenia, prawnicy specjalizujący się w prawie medycznym pracują nad rozwiązaniami, które umożliwią dalszą współpracę SPZOZ oraz podmiotów prywatnych. Przyznają, iż istnieją możliwości dalszej współpracy nawet w przypadku uchwalenia proponowanych zmian. Będzie to jednakże wymagało dużo pracy, a wszystko tylko po to aby zachować dotychczasowy stan rzeczy, który działał bez większych zastrzeżeń.

Katarzyna Fortak – Karasińska

Radca prawny, partner Kancelarii  FORTAK &KARASIŃSKI RADCOWIE PRAWNI sp.p.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz