Pacjenci piszą listy do ministra zdrowia

21 Czerwca 2017, 12:07

Wprowadzenie jasnych kryteriów refundacji wyrobów medycznych i zwiększenie limitów, a także poszerzenie listy leków refundowanych w leczeniu zespołu pęcherza nadreaktywnego (OAB) o nowe substancje medyczne - to postulaty kierowane pod adresem ministra zdrowia w liście otwartym pacjentów cierpiących na NTM. 

Pacjenci urologiczni zrzeszeni w ośmiu organizacjach pozarządowych, wśród których znalazło się Stowarzyszenie Osób z NTM "UroConti", wystosowali list otwarty do Ministra Zdrowia, podczas, trwającego w dniach 19-21 czerwca 47. Kongresu Naukowego PTU. W liście do Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła zaapelowali o szerszy dostęp do nowoczesnych terapii, wprowadzenie refundowanej rehabilitacji urologicznej, poszerzenie dostępu do nowoczesnych i sprawdzonych od lat na świecie świadczeń medycznych, takich jak operacje z użyciem robota, urealnienie wyceny zabiegów urologicznych wykonywanych z powodów nowotworowych (np. z powodu raka stercza), które mają od dawna udowodnioną kliniczną skuteczność, co najmniej do wysokości tych, jakie osiągane są w radioterapii.

Mimo licznych interwencji kierowanych w stronę obecnych i byłych już ministrów zdrowia, większość problemów pacjentów z NTM nadal pozostaje bez rozwiązań – podkreśla Stowarzyszenie UroConti. Do najważniejszych postulatów należą:

• Wprowadzenie jednego, jasnego kryterium medycznego (nietrzymanie moczu) uprawniającego do refundacji środków absorpcyjnych;
• Zwiększenie limitów ilościowych na refundowane środki absorpcyjne z 60 szt. do co najmniej 90 szt. miesięcznie;
• Umieszczenie w katalogu świadczeń refundowanych procedury neuromodulacji krzyżowej dla pacjentów cierpiących na ciężkie postacie NTM;
• Poszerzenie listy leków refundowanych w leczeniu zespołu pęcherza nadreaktywnego (OAB) o nowe substancje medyczne.

Co mówią statystyki?

Według statystyk problem nietrzymania moczu dotyka ok. 10-15 proc. każdego społeczeństwa, co w polskich realiach stanowi około 4 milionów osób, w większości kobiet. Na dolegliwość tą narażeni są wszyscy - bez względu na wiek i płeć. Grupy szczególnie narażone to: kobiety po porodach i w okresie menopauzalnym oraz osoby w podeszłym wieku.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) choroba, na którą cierpi minimum 5 procent społeczeństwa, ma status choroby społecznej. Zgodnie z definicją – choroba społeczna to schorzenie przewlekłe, szeroko rozpowszechnione w społeczności, które ogranicza możliwość wykonywania podstawowych zadań życiowych np. pracy, wymaga długiej regularnej opieki lekarskiej, jest trudno wyleczalne, stanowi problem dla całego społeczeństwa. 

O leki walczą też pacjenci z rakiem prostaty

Sekcja prostaty Stowarzyszenia Osób z NTM UroConti od wielu miesięcy walczy też o poszerzenie dostępu pacjentów z rakiem gruczołu krokowego do nowoczesnych leków stosowanych w leczeniu hormonalnym (enzalutamid i dichlorek radu 223). Pacjenci spotykają się w tej sprawie z parlamentarzystami, ekspertami  medycznymi  i  dziennikarzami.  -  Bardzo  chętnie spotkalibyśmy się również z przedstawicielami resortu, ale pozostają Państwo obojętni na nasze kolejne pisma z prośbą o takie spotkania – piszą pacjenci w liście do ministra zdrowia. Chodzi o kwotę 700 tys. zł, która pozwoliłaby na sfinansowanie leczenia do końca tego roku. To znacznie mniej niż NFZ wydaje na leczenie wielu innych typów nowotworów. Koszt rocznej refundacji leku enzalutamid wg. obliczeń Agencji Ocen Technologii Medycznych i Taryfikacji to dodatkowe 1,5 mln zł na pomoc wszystkim potrzebującym pacjentom z zaawansowanym rakiem prostaty.

Aleksandra Smolińska

Źródło: UroConti

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz