Więcej pieniędzy dla szpitali spoza sieci

29 Czerwca 2017, 16:43

Po publikacji listy szpitali, które wejdą do sieci nie milkną komentarze. Rodzą się też kolejne pytania. Przede wszystkim co z placówkami, które do sieci nie trafiły. NFZ planował przeznaczyć na nie 5 proc. środków. Nieoficjalnie dowiadujemy się, że pieniędzy może być więcej – nawet 7 proc. Jak sytuację oceniają eksperci?

O komentarz do listy szpitali, które znajdą się w sieci i ocenę aktualnej sytuacji poprosiliśmy m.in. byłego ministra zdrowia Marka Balickiego i byłego szefa NFZ Tadeusza Jędrzejczyka.

Na liście NFZ nie ma niespodzianek

- Decyzje dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ nie przyniosły większych zaskoczeń – mówi w rozmowie z nami Tadeusz Jędrzejczyk, były prezes NFZ. - Sieć objęła wszystkie podmioty, które spełniały kryteria ustawowe i kilkanaście takich, które tych kryteriów nie spełniały ale ich rola w zabezpieczeniu usług jest duża. Głębsza analiza pokaże, czy nie było sytuacji w których znaczenie przy podejmowaniu decyzji odegrały także kwestie pozamerytoryczne – dodaje T. Jędrzejczyk.

Jak wyjaśnia były szef NFZ, zgodnie z przewidywaniami ustawa o sieci nie oznacza w żaden sposób restrukturyzacji łóżek szpitalny, która pozostanie narastającym problemem i ze względu na ograniczenia finansowe i ze względu na postępujący niedobór kadr. - Wszyscy obecnie czekają na propozycje finansowe oraz limit środków przeznaczonych na konkursy, przy czym należy się spodziewać niewielkiego wzrostu, związanego z rosnącymi wpływami składek ubezpieczenia zdrowotnego. Wzrost będzie z pewnością zauważalny, jednak na większy przełom również nie ma co liczyć – uważa Tadeusz Jędrzejczyk.

- Warto przypomnieć, że przy projektowaniu sieci przez prof. Religę blisko 10 lat temu założono, że wdrożenie sieci będzie wymagało dodatkowych 5 miliardów złotych ponad środki z NFZ. Obecna reforma jest realizowana nie tylko przez płatnika, który zgodnie z zapowiedziami ma zostać postawiony w stan likwidacji, ale także wyłącznie w ramach środków administrowanych przez NFZ – podkreśla były prezes Funduszu.

Sieć to więcej problemów niż korzyści

- Po pierwsze to nie jest sieć szpitali w takim rozumieniu, w jakim do tej pory myśleliśmy o sieci szpitali – mówi w rozmowie z nami były minister zdrowia Marek Balicki. - Sieć szpitali, to plan rozmieszczenia placówek, oddziałów i łóżek w stosunku do potrzeb. To taki plan docelowy, który w jakimś okresie powinien być do zrealizowania. Nie jest żadnym planem rozmieszczenie szpitali zgodnie z tą siecią, jeśli szpital spełnia kryteria i nawet jeśli jest niepotrzebny, to w sieci się znajdzie. Natomiast tam, gdzie jest potrzebny nowy szpital, z tej sieci nie wynika, że on tam się znajdzie. Więc jest to nieporozumienie jeśli chodzi o nazwę. Problem docelowego rozwiązania problemu łóżek i zasobów szpitalnych nadal pozostanie do rozwiązania przez następnych ministrów zdrowia. Uważam, że ta koncepcja rodzi więcej problemów, niż ich rozwiązuje – podsumowuje Marek Balicki i dodaje, że  w kampanii wyborczej dużo się mówiło o tym, że obecnie funkcjonujące mechanizmy finansowania nie są korzystne. - One generują udzielanie świadczeń, ale niekoniecznie tych najbardziej potrzebnych. System ryczałtu zmienia to tylko pozornie – podkreśla były minister zdrowia.

Od listy szpitali ważniejsze finansowanie

Zdaniem Macieja Piróga z Konfederacji Lewiatan, od listy szpitali, które znalazły się w sieci, znacznie ważniejsze jest finansowanie usług medycznych, tzn. wysokość ryczałtów i procedur wydzielonych, oraz ciągle malejąca pula pieniędzy na kontrakty, do której są odsyłani potencjalnie niezadowoleni, czyli wszyscy. - W tej sytuacji ostatni komunikat, że minister finansów 2,5 mld zł rezerwy w budżecie na zdrowie, na drugą połowę roku, nie tylko nie podzielił, ale przede wszystkim nie przydzielił w całości NFZ-owi, brzmi szczególnie groźnie. Jeszcze bardziej niepokoi powód takiej ewentualnej decyzji. Otóż groźba mniejszego rok do roku finansowania ochrony zdrowia po zmianie systemu staje się realna już w pierwszych dniach jego istnienia – podkreśla Maciej Piróg.

Likwidacja NFZ dodatkowo skomplikuje sytuację

Polska Federacja Szpitali ze spokojem przyjmuje wykaz szpitali zakwalifikowanych do tzw. sieci szpitali.- Kwalifikacja szpitali odbywała się w oparciu o jasno określone kryteria, które były szczegółowo omawiane przez MZ oraz NFZ, także na spotkaniach z przedstawicielami PFSz. Szpitale zrzeszone w PFSz stanowią ok. 40 proc. zasobów szpitali sieciowych – przypomina prezes PFSz Jarosław Fedorowski.  

- PFSz postuluje wzmocnienie roli NFZ w okresie implementacji sieci szpitali, szczególnie w sytuacji konieczności przeniesienia pacjentów oczekujących na zabiegi w trybie planowym w placówkach działających w trybie jednodniowym, które nie znajdą się w sieci oraz nie uzyskają kontraktów w postępowaniu konkursowym.  W opinii PFSz konieczne jest jak najszybsze przejęcie zarządzania kolejkami oczekujących na świadczenia przez centralny system informatyczno-koordynacyjny administrowany przez NFZ w porozumieniu z oddziałami wojewódzkimi NFZ. W tak newralgicznym czasie, jakim jest wprowadzanie sieci szpitali, a także zmian w funkcjonowaniu AOS i POZ postawienie NFZ w stan likwidacji uważamy za niekorzystne zarówno z punktu widzenia pacjenta, jak i podmiotów leczniczych.  Proponujemy odciążenie podmiotów leczniczych z obowiązków związanych z zarządzaniem kolejkami oczekujących oraz koordynacją tzw. ruchu pacjentów oczekujących w systemie poprzez przejęcie tej kwestii przez NFZ. PFSz bardzo docenia zaangażowanie i wysiłki centrali NFZ oraz Dyrektorów Oddziałów Wojewódzkich w dialog z uczestnikami systemu dotyczący sieci szpitali i stoi na stanowisku dalszej partnerskiej współpracy z kierownictwem oraz pracownikami NFZ.  Proponujemy ponowne rozważenie kwestii likwidacji NFZ w porozumieniu z organizacjami pacjentów, pracowników oraz pracodawców ochrony zdrowia – mówi Jarosław Fedorowski.  

Polskie szpitale na granicy możliwości finansowych i kadrowych

Według prezesa PFSz osobną sprawą jest konieczność poprawy finansowania ochrony zdrowia w Polsce.  - W opinii PFSz ochrona zdrowia nie jest beneficjentem wzrostu gospodarczego, co jest niestety zjawiskiem zgłaszanym przez narodowe federacje szpitali z innych krajów europejskich (np. Portugalia, Węgry, kraje bałtyckie). Dodatkowo, PFSz uważa iż nie jest możliwa istotna poprawa kosztowej efektywności działania polskich szpitali, które działają na granicy możliwości finansowych oraz kadrowych.  Przypominamy, iż przedstawiciele szpitali duńskich poinformowali podczas Kongresu Europejskiej Federacji Szpitali w Dublinie, w czerwcu br. iż wg. ich analiz w Danii nie jest już możliwa dalsza poprawa efektywności działania szpitali. Podkreślamy, że szpitale duńskie dysponują około 8-krotnie większymi budżetami niż polskie, a zatrudnienie jest 3-4-krotnie wyższe, choć koszty osobowe nie przekraczają tam 55-65 proc. W obliczu potrzebnych reform dotyczących szpitalnictwa oraz wzrostu roli opieki koordynowanej, apelujemy do Rządu RP o jak najszybsze zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia, jako najlepszą możliwą inwestycję – mówi Jarosław Fedorowski.

Sieć to nie wszystko

- Publikacja sieci szpitali nadal nie do końca daje jasną odpowiedź, jak będzie wyglądać zabezpieczenie potrzeb zdrowotnych pacjentów w poszczególnych województwach. Do sieci, w samym województwie mazowieckim, nie dostały się 32 szpitale, w tym szpital Medicover w Wilanowie. Placówka jest obecnie jednym z ważniejszych punków na mapie Mazowsza w obszarze kardiologii i kardiochirurgii i zapewnia opiekę medyczną dla niemalże 1 mln mieszkańców południowej części Warszawy oraz sąsiadujących powiatów - mówi Marcin Łukasiewicz, dyrektora Wielospecjalistycznego Szpitala Medicover. - Dlatego będziemy starać się o pozyskanie środków w ramach konkursów - dodaje. 

Przypomnijmy, że przepisy wdrażające sieć szpitali wejdą w życie od 1 października tego roku. Oznacza to miedzy innymi zmiany w zasadach finansowania. Szpitale, które znalazły się w systemie zabezpieczenia będą otrzymywały ryczałt, w ramach którego będą leczyły pacjentów. Część procedur będzie finansowana na dotychczasowych zasadach. Stanie się tak na przykład w przypadku ratownictwa medycznego, procedur wysokospecjalistycznych czy rehabilitacji.

Aleksandra Smolińska

Polecamy także:

O tym, że została opublikowana lista szpitali zakwalifikowanych do sieci, pisaliśmy tutaj

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Dr Rozwaga Piątek, 30 Czerwca 2017, 9:31
Wprowadzanie sieci, bałagan organizacyjny(bo musi byc jak przy każdej zmianie!) mniejsze środki i likwidacja NFZ. BRAWO PANIE MINISTRZE! Pańska dymisja najdalej w lutym hahahahhaa