Szczurek-Żelazko o projekcie obywatelskim: koszty to 388 mld zł

19 Lipca 2017, 19:39

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy w sprawie warunków zatrudnienia w ochronie zdrowia nie spotkało się z dużym zainteresowaniem posłów. Sala plenarna była niemal pusta. Wnioskodawcy mogą jednak liczyć na poparcie klubów opozycyjnych.

Tomasz Dybek, jako przedstawiciel wnioskodawców przez ponad pół godziny skrupulatnie uzasadniał obywatelski projekt ustawy. Zwracał uwagę nie tylko na kwestie wynagradzania pracowników służby zdrowia, ale także na systemowe problemy: zbyt niskie nakłady, niedobór kadr, nieprzygotowanie na zmiany demograficzne czy też wreszcie warunki pracy medyków.

Zaznaczył też, że dotychczasowe akcje protestacyjne, pikiety i demonstracje nie przyniosły efektów. Podkreślił, że aktualna sytuacja nie jest wynikiem zaniedbań ostatnich kilku, ale kilkudziesięciu lat. Zaapelował przy tym do obecnego rządu – Macie Państwo szansę być pierwszym rządem, który odmieni oblicze polskiej medycyny. Nasz obywatelski projekt może być prawdziwą dobrą zmianą – zaapelował.

Opozycja popiera projekt obywatelski

Przedstawiciele klubów parlamentarnych dość ostrożnie wypowiadali się na temat projektu. Profesor Józefa Hrynkiewicz (PIS) zgłosiła wniosek, by przed skierowaniem projektu do prac w komisji uzyskać opinię ministerstwa finansów na temat skutków tego projektu.

Na aspekty ekonomiczne zwróciła też uwagę Beata Małecka-Libera, która zawnioskowała o rozpatrywanie projektu równocześnie przez komisję zdrowia i komisję finansów.

Przedstawiciele Kukiz’15 jednoznacznie poparli postulaty środowiska medycznego. Poseł Paweł Skutecki zaapelował – Jeśli młodzi lekarze mają pomysł na poprawę służby zdrowia to musimy ich wysłuchać i musimy im pomóc.

Lekarze mogą też liczyć na poparcie klubów Polskiego Stronnictwa Ludowego i .Nowoczesnej. Poseł Marek Ruciński (.N). Przewodniczący PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz przypomniał, że wszystkie kluby opozycyjne wnioskowały, by rozpatrywać projekt obywatelski razem z rządowym. – Nie rozumie dlaczego posłowie komisji wtedy nie poparli tego rozwiązania. Ta ustawa powinna być przyjęta natychmiast. Dlatego składam wniosek o przejście do natychmiastowego II czytania, bez pracy w Komisji – zawnioskował.

Ministerstwo zdrowia szacuje, że koszt projektu obywatelskiego to 388 mld zł przez 10 lat

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko nie pozostawiła lekarzom złudzeń. Przypomniała, że znaczna część postulatów z projektu obywatelskiego znalazła się w rządowym projekcie uchwalonym w czerwcu, który teraz czeka na podpis Prezydenta. Zwróciła jednak uwagę na finansowe skutki tego projektu - W ministerstwie zdrowia przeanalizowaliśmy szczegółowo koszty tej regulacji. W ciągu 3 lat skutki tej regulacji wyniosą 41 mld zł. W perspektywie 10letniej to ponad 388 mld zł. Takie obciążenie dla budżetu państwa, nawet przy zakładanym wzroście nakładów nie byłoby możliwe – podsumowała wiceminister Szczurek-Żelazko.

Lekarze stawiają rządowi ultimatum 

Lekarze stawiają Premier Szydło i rządowi trzy warunki, na których spełnienie dają czas do września:

  1. uchwalenie obywatelskiego projektu ustawy;
  2. powołanie ponadpolitycznego zespołu, który w ciągu 3 miesięcy przygotuje projekt ustawy dotyczący zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do poziomu 9% PKB w ciągu 10 lat;
  3. powołanie ponadpolitycznego zespołu, który do końca kadencji przygotuje projekt kompleksowej reformy służby zdrowia;  

Jeśli postulaty te nie zostaną spełnione, lekarze zapowiadają strajk głodowy od 2 października br.

Głosowanie w sprawie skierowania projektu ustawy do dalszych prac odbędzie się prawdopodobnie w jutrzejszym bloku głosowań.  

Anna Morawska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz