Pielęgniarki idą na wojnę z MZ?

02 Sierpnia 2017, 14:25

W oficjalnym stanowisku Prezydium Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych ostro krytykuje podpisaną niedawno przez prezydenta ustawę o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Pielęgniarkom nie podobają się zawarte w niej stawki, zbyt długi okres przejściowy i zamrożenie na trzy lata współczynnika pracy na poziomie 3.900 zł. Winą za niekorzystne zapisy OZZPiP obarcza ministerstwo zdrowia.

Kpiną ze strony Ministerstwa Zdrowia jest ogłaszanie obecnie jakoby OZZPiP zgodził się na podział pielęgniarek i położnych na trzy grupy – czytamy w oficjalnym stanowisku Związku. Jak wyjaśnia OZZPiP, taka zgoda była tylko i wyłącznie w przypadku powiązania tych trzech grup z proponowanymi przez pielęgniarki współczynnikami pracy (oraz spłaszczeniem różnic pomiędzy poszczególnymi trzema grupami).

MZ przyjęło tylko wygodne dla rządu propozycje

Nieuczciwe i obraźliwe jest obecnie twierdzenie przez Ministerstwo Zdrowia, że podział pielęgniarek i położnych jest zgodny z wolą Związku Zawodowego. Prawda jest taka, że Ministerstwo Zdrowia przyjęło z naszej propozycji tylko to co było z ich punktu widzenia dla strony rządowej wygodne tj. podział na trzy grupy zawodowe. Ministerstwo Zdrowia milczy natomiast co do publicznej informacji o tym, że samo jednostronnie zaproponowało abstrakcyjnie niskie współczynniki pracy, nie pisze że drastycznie zaniżyło współczynnik pracy dla ostatniej (trzeciej) grupy zawodowej pielęgniarek i położnych (współczynnik 0,64), a także w sposób kompletnie nieracjonalny zwiększyło różnice pomiędzy trzema grupami.

Ignorowane postulaty pielęgniarek

Skoro Ministerstwo Zdrowia nie zaakceptowało naszej pierwotnej propozycji rozumianej jako propozycja kompleksowa, to powinno się podział naszych grup zawodowych przeprowadzić analogicznie do innych grup medycznych mających tak jak pielęgniarki  tytuł licencjata, magistra, specjalizację i przypisać do nich takie same współczynniki pracy. Jeżeli wolą Ministerstwa Zdrowia było tak duże zredukowanie współczynników pracy, przy jednoczesnym wprowadzeniu tak odległych czasowo przepisów przejściowych to w naszej ocenie należało rozbudować podział pielęgniarek i położnych na grupy zawodowe oraz spłaszczyć różnice pomiędzy tymi grupami. To się niestety nie stało. Nasze postulaty w trakcie rozmów były ignorowane, a Ministerstwo Zdrowia ostatecznie przeforsowało najpierw w Rządzie, a potem w Parlamencie ustawę w swoim brzmieniu.

Jakie zmiany wprowadza ustawa?

Przypomnijmy, że ustawa określa sposób ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Najniższe wynagrodzenie zasadnicze będzie ustalane jako iloczyn współczynnika pracy dla danej grupy zawodowej i wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce, zamiast przeciętnego wynagrodzenia, przyjmowana będzie kwota 3 900 zł brutto. 

Wysokość najniższego wynagrodzenia zasadniczego przysługującego pracownikom wykonującym zawód medyczny zatrudnionym na poszczególnych kategoriach stanowisk pracy będzie uzależniona od poziomu wykształcenia wymaganego na stanowisku pracy, na którym zatrudniony jest dany pracownik. Docelowa wysokość najniższego wynagrodzenia zasadniczego zostanie osiągnięta po upływie okresu przejściowego, do końca 2021 r. Od dnia 1 stycznia 2022 r. wynagrodzenie zasadnicze pracownika wykonującego zawód medyczny nie będzie mogło być niższe niż najniższe wynagrodzenie zasadnicze ustalone na dzień 31 grudnia 2021 r. 

Aleksandra Smolińska

Źródło: OZZPiP

Foto: OZZPiP

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Ala Poniedziałek, 14 Sierpnia 2017, 21:58
Zaprośmy ministra zdrowia i prezydenta na dyżur 12 godzinny a najlepiej pojedynczy.
Ciekawe jak szybko zmieniono by zdanie.
Pielegniarki, nikt nie docenia...uważa się nas za sprzątaczki, pomoc pielęgniarską, pomoc lekarska...jestesmy WSZYSTKIM I NICZYM.
Coraz więcej się wymaga. Wymaga się od nas kursów, specjalizacji a gdzie pieniadze?
Coraz mniej nas jest...i też się nie dziwię. To ciężka praca fizyczna, psychiczna i umysłowa.
Dopóki zawód pielęgniarki nie będzie doceniony dopóty nie będzie młodych pielegniarek.
Mam nadzieje że rząd to zauważy.
Kinga 25lat w zawodzie Sobota, 05 Sierpnia 2017, 12:25
Dlaczego kazdemu rzadowi wydaje sie ze slowo pilegniarka rowna sie prostaczka???bo godzi sie do konca 2021miec nie nizsze zarobki ni najnizsza krajowa....tu nastepuje smiech......przez lzy.....i dlatego pracuje w Anglii za cene pozostawienia tu calej rodziny w wieku prawie 50lat.....proponuje Panu Radziwillowi i reszcie ktora za to odpowiada spedzic jeden dyzur 12godzinny najlepiej nocny jako pielegniarka ....myjac cialo po smierci....sprzatajac po kims wymiociny ...myjac cale cialo z kalu ....lapiac w rece martwy plod w czasie naglego poronienia i majac kre wszedzie wokol diebie.....
witex Czwartek, 03 Sierpnia 2017, 16:49
Szukają sobie wykształconego personelu pielęgniarskiego do podcierania poselskich tyłków za jałmużnę? Na miejscu pielęgniarek widzę
Wyjście jedno =eutanazja sztuka po sztuce