Lekarze POZ: Zlecamy tyle badań, na ile mamy pieniędzy

23 Sierpnia 2017, 11:50

W poniedziałek został opublikowany raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący stanu diagnostyki laboratoryjnej w Polsce. Głównym zarzutem kontrolerów jest zbyt mała ilość badań zlecanych na poziomie POZ. Lekarze odpierają zarzuty - Wykonujemy tyle badań, na ile pozwalają nam środki i możliwości, nasza pula badań jest podstawowa, taka jak opieka, tłumaczą lekarze. 

Środki na POZ zwiększają się. W planach są kolejne rozmowy na temat finansowania tego obszaru. W tym samym czasie NIK formułuje niepokojące wnioski - lekarze POZ niechętnie kierują pacjentów na badania. O komentarz do publikacji poprosiliśmy środowisko lekarzy.

Za mało badań, to znaczy ile?

Lekarze wskazują, iż w raporcie NIK zabrakło twardych danych liczbowych. Określenie „za mało” niedostatecznie oddaje rzeczywistą sytuację. Bo co znaczy za mało i ile będzie wystarczająco - pytają lekarze.

- Jest mi bardzo trudno odnieść się do zarzutów, pod którymi podpisuje się NIK. Nigdzie w raporcie nie znalazłam informacji na temat ilości badań, bo jeśli ktoś mi mówi, że mało to ja chce wiedzieć ile to jest za mało i ile powinno być wystarczająco. A opinia o zlecaniu niewystarczającej ilości badań jest niestety powszechna. W I półroczu 2015 r. na poziomie POZ zlecono ponad 50 mln badań, w całym 2012 r. niespełna 87 mln badań, w 2013 r. 93 mln, w 2014 r. ponad 100 mln. Mimo posiadania danych z poprzednich lat nie mam możliwości ich porównania. Jestem zawiedziona raportem, bo od takiej publikacji oczekuje danych liczbowych, których tam nie ma - mówi nam Joanna Zabielska-Cieciuch, wiceprezes Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie. I dodaje - Uważa się, że wystarczające jest przekazanie od 12 do 13 proc. środków z budżetu POZ na badania diagnostyczne. Przy tak szczupłych zasobach w ochronie zdrowia, takie wytykanie jest nieuzasadnione - podkreśla Joanna Zabielska-Cieciuch.

- Mieliśmy już do czynienia z problemem, ile powinno być wykonywanych badań. Zdecydowano, że nie można w żaden sposób narzucić lekarzowi ilości badań, które obligatoryjnie ma wykonywać, bo wszystko zależy od wieku, stanu i potrzeby, którą ocenia lekarz - mówi nam Marek Twardowski, były wiceminister zdrowia oraz prezes Lubuskiego Związku Lekarzy Pracodawców POZ Porozumienie Zielonogórskie.

Badania laboratoryjne kosztowne?

Raport stwierdza, iż badania laboratoryjne stanowią najłatwiejsze a zarazem najtańsze źródło informacji na temat stanu pacjenta. Niestety, koszty badań w skali kraju wynegocjowane przez poszczególne podmioty potrafią bardzo od siebie odbiegać - różnice wynoszą od 300 do 400 proc. W POZ nie ma także wyodrębnionej puli środków na badania diagnostyczne a koszty badań diagnostycznych stanowią procent wszystkich pieniędzy.

Z zarzutami raportu nie zgadza się Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie. - W POZ zleca się tyle badań, ile jest to konieczne, natomiast wszystko rozchodzi się o finansowanie. Mamy określoną pulę badań, która możemy wykonać. W puli nie mieszczą się badania droższe, które realizowane są na poziome specjalistyki. Ilościowo zlecamy bardzo dużo badań. Oczywiście są pewnie jednostki, które zlecają ich mniej, są także takie, które więcej - wszystko zależy od doświadczenia lekarza, znajomości pacjenta, czy chociażby sytuacji, czy lekarz wykonuje badania na życzenia pacjenta, czy zlecenie badań jest  zgodnie z zasadami evidence-based medicine. Finansowanie w POZ musi być zwiększone, to przełoży się na ilość wykonywanych badań, które przecież kosztują - uważa Jacek Krajewski.

- Przeprowadzaliśmy analizy, z których wynikało, że około 10 proc. budżetu POZ należy przeznaczać na diagnostykę.  Przyjęto, że jeśli wydaje się mniej, jest to oszczędność, jeśli 20 - 30 proc. to lekarz być może źle pracuje. Obecnie można wynegocjować dużo niższe stawki, dlatego w tej chwili zlecam dużo więcej badań, dlatego trochę irytuje mnie mówienie, że lekarza to kosztuje - oczywiście, ale jeśli płacę kwoty rzędu 2, 3 zł za badanie i ktoś zarzuca mi, że ja nie robię badań, bo oszczędzam, narażając się, pytam wtedy na czym mam oszczędzać - na zdrowiu moich pacjentów? - przekazuje wiceprezes Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie.

- Praktyki na badania diagnostyczne wydają różne pieniędzy. W mojej jest to około 13 do 14 proc. Diagności laboratoryjni mają kompletnie inne zdanie, bo oni z tego żyją - uważa prezes Lubuskiego Związku Lekarzy Pracodawców POZ Porozumienie Zielonogórskie.

Raport NIK nierzetelny?

Środowisko zwraca także uwagę, że należałoby skierować do NIK zapytanie o dane uwzględnionych w raporcie. Kontrolą objęto 29 podmiotów leczniczych oraz 11 podwykonawców, w ramach których badaniami objęto 14 laboratoriów diagnostycznych. Joanna Zabielska-Cieciuch zwraca uwagę, iż w Polsce jest ponad 6 tys. placówek POZ. Jak na podstawie zaledwie kilku placówek i laboratoriów wysunięto wnioski dotyczące całej Polski - zastanawia się wiceprezes.

Rzetelność raportu krytykuje także Marek Twardowski. Były wiceminister zdrowia i wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego w rozmowie z nami zwraca uwagę, że przygotowanie takiego raportu wymaga dokładnego policzenia pacjentów POZ, ilości wykonanych badań i dotarcia do kosztów tych badań, bo te są rożne, w różnych miejscach. Ceny morfologii zaczynają się od 3 zł a kończą nawet na 14 zł. To dałoby dopiero rzeczywisty obraz sytuacji w diagnostyce na poziomie POZ. - Jeśli przyjęto nieodpowiednie kwoty, to wychodzi abstrakcja, ujęta w raporcie, tłumaczy Twardowski.

Wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego zastanawia się także na jakiej podstawie liczono, ile środków na badania zostało wydanych - Jeśli NIK przyjął kwotę 3 zł to placówka wydała rzeczywiście mało, ale jeśli morfologia kosztuje już 12 zł to przeznaczonych pieniędzy jest znacznie więcej. Jedne placówki mają więcej pacjentów młodych, inne zaś populację starszą, wtedy też wykonują znacznie większą liczbę badań, to naturalne zjawisko.

- Lata temu, zaproponowałem, że oddamy 10 proc. stawki kapitacyjnej i będziemy zlecać badania bez limitu. Żaden prezes funduszu, ani ministrowie nie poparli pomysłu, ponieważ zdawali sobie sprawę, że ilość wykonywanych badań wzrośnie bardzo szybko a każdy, nie ponosząc kosztów będzie je zlecał „lekką ręką” pod presją pacjentów. W Polsce niestety pacjent POZ uważa, że to on decyduje jakie należy zlecić mu badania. W szpitalu jest to przecież nie do pojęcia, uważa wiceprezes.

Skromny zakres badań w POZ

Zabielska-Cieciuch przyznaje, iż pula badań w POZ jest niezwykle skromna. - Lekarze POZ nie mają tu na czym oszczędzać. Zgadzam się, że wykonujemy znacznie mniej badań niż kraje zachodnie, jednak z raportu NFZ sprzed kilku lat nie wynikało, że robimy tych badań za mało. - Zbulwersowała mnie także  informacja, że badania diagnostyczne są najlepszym i najtańszym źródłem informacji - to przecież nieprawda. To pacjent i wywiad z nim, są źródłem takiej wiedzy. Nie ma można rozpocząć procesu leczenia od zlecenia badań - to błąd w sztuce lekarskiej. Pamiętajmy także jak w niskim procencie na zdrowie wpływa diagnostyka, a jak istotny jest styl życia. Te pieniądze, które są, są wystarczające do prowadzenia diagnostyki, którą mamy w puli, żadna praktyka nie zbankrutuje - podsumowuje wiceprezes Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie.

Anna Grela

Polecamy także:

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Teresa Anna Środa, 11 Kwietnia 2018, 14:08
to prawda, lekarze nie dociekają przyczyny choroby, nie zlecają badań , lecą wszystkich antybiotykami chociaż połowa z tych pacjentów tak nie powinna być leczona.
lek Niedziela, 27 Sierpnia 2017, 19:37
" Nie ma można rozpocząć procesu leczenia od zlecenia badań - to błąd w sztuce lekarskiej."
Ato ciekawe i jak po polsku!
reCAPTCHA Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 18:28
Kłamiecie mówiąc że nie macie kasy na badania .Jeżeli nawet w ciągu kilku lat u seniora nie zlecacie żadnego badania to ja pytam ? czy moja składka ma cały czas iść na poczet bogacenia się waszej grupy zawodowej ? nie płaczcie bo to kpina z pacjentów ( którzy i tak mają końską wytrzymałość do was ) Bogacicie się jak nikt inny , kupujecie przychodnie i wykorzystujecie ile się da personel pielęgniarski i jeszcze wam mało ? to takie haniebne ze ciągle wam mało a NIK stwierdza prawdę i wasze głupie tłumaczenia nie mają sensu .