Eksperci: Sfałszowane leki są zabójcze dla pacjentów

28 Sierpnia 2017, 12:19

Do lutego 2019 roku Polska musi wdrożyć unijne przepisy zapobiegające fałszowaniu leków. Jak deklaruje MZ, prace w resorcie trwają i wszystko wskazuje na to, że zakończą się w terminie. Jak podkreślają eksperci, na nowych regulacjach zyskają przede wszystkim pacjenci, ale też cały przemysł farmaceutyczny. 

Jak zaznaczył dziś na konferencji poświęconej problemowi fałszowania leków, Zbigniew Niewójt, Główny Inspektor Farmaceutyczny, skala procederu fałszowania leków jest trudna do oszacowania. - Globalnie na rynku leków, ok 10 proc. to leki podrabiane. To bardzo groźne zjawisko. Powinniśmy dążyć do zwiększenia sankcji karnych i jeszcze lepszej współpracy z organami ścigania. Ważna jest przede wszystkim skuteczność, a nie tylko wysokość kary – podkreślił szef GIF.

Alarmujące statystyki WHO

Inne statystyki przytoczył Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Leków. - Według WHO około 32 proc. sfałszowanych leków może nie posiadać substancji czynnej. To znaczy, że lek jest nieskuteczny. To bardzo groźne dla pacjentów, szczególnie cierpiących na najcięższe schorzenia – podkreślał Grzegorz Cessak. Kolejna część leków, to leki zanieczyszczone albo takie które maja inną substancję czynną. Jak zaznaczył szef URPL, jednym ze sposobów na wychwycenie tych leków jest m.in zbieranie danych na temat działań niepożądanych leków. W przypadku leków sfałszowanych, to będą zupełnie inne działania lub brak skuteczności. 

Problemem też kradzież leków

Problemem na rynku farmaceutycznym jest nie tylko fałszowanie leków, ale też ich kradzież. Jak zaznaczył prof. Zbigniew Fijałek, prezes Stowarzyszenia Stop Nielegalnym Farmaceutykom, przemysł farmaceutyczny na pierwszym miejscu wymienia kradzieże leków. Dopiero na drugim miejscu jest ich fałszowanie. - Kradzione leki trafiają najczęściej do legalnej dystrybucji poprzez import równoległy. Europejski przemysł szacuje, że fałszowanie to 10 mld euro w skali Unii. Polacy wg szacunków kupują sfałszowane leki o wartości 65 mln euro w skali roku. Głównie są to leki sprzedawane przez internet. Najbardziej zabójcze są leki bez substancji czynnej – podkreślił prof. Fijałek.

Dla branży to problem wizerunkowy

O tym jakie konsekwencje dla branży farmaceutycznej ma zjawisko fałszowania leków mówiła dziś Bogna Cichowska-Duma, dyrektor generalny Infarmy. - Trudno szacować straty materialne firm. Przede wszystkim są to dla firm straty wizerunkowe. To jest dla nas najważniejsze i dlatego intensyfikujemy swoje działania w tym obszarze – podkreśliła.

Aptekarze gotowi na nowe regulacje

Jak zadeklarowała prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, farmaceuci są przygotowani na wprowadzenie dyrektywy falszywkowej. Ale przygotowane musza być jeszcze systemy komputerowe w aptekach, które sprostają nadchodzącym wyzwaniom. Jeśli będą takie systemy, farmaceuci na pewno poradzą sobie z takim problemem. Apteki musza się jednak liczyć z kosztami wprowadzenia dyrektywy falszywkowej – podkreśliła szefowa NRA.

Jak MZ chce walczyć z fałszowaniem leków

Ministerstwo zdrowia zapewnia, że głównym celem MZ jest to, żeby pacjentów ochronić przed sfałszowanymi lekami. - Należy tu oddzielić dwie rzeczy: legalny łańcuch dystrybucji gdzie mamy do czynienia z tym zjawiskiem, ale jest to pod czujnym okiem GIF już dziś. Chcemy jeszcze uszczelnić ten system i dlatego będziemy implementować unijna dyrektywę fałszywkową – mówił na dzisiejszej konferencji wiceminister zdrowia Marcin Czech. - Praktycznie większość tych regulacji została już wprowadzona. Resztę zaimplementujemy w okresie przejściowym. Prace w MZ trwają, są zaplanowane i skoordynowane i myślę, że doprowadzimy je do szczęśliwego końca – zadeklarował wiceminister. Według Marcina Czecha większym problemem w tej chwili jest dystrybucja sfałszowanych leków w internecie, na bazarach, siłowniach itp. - Tam bardzo często mamy do czynienia ze sfałszowanymi lekami i tam ramię MZ jest nieco słabsze. Działają tam organy ścigania takie jak prokuratura, policja czy służba celna. Widzę tu olbrzymią rolę po stronie MZ w obszarze wzmocnienia działań służb i budowania świadomości społeczeństwa - podkreślił wiceminister. 

Co zmieni dyrektywa fałszywkowa?

Przypomnijmy, że w dyrektywie fałszywkowej znalazła się definicja leku sfałszowanego i sfałszowanej substancji czynnej. Jest też obowiązek dla krajów UE stosowania sankcji za fałszowanie leków oraz prowadzenia kontroli w tym zakresie przez wyspecjalizowane organy kontrolne. UE pozostawia natomiast dowolność krajom członkowskim czy zezwolić na sprzedaż wysyłkowa leków na receptę. 

Aleksandra Smolińska

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz