500 plus tylko dla zaszczepionych dzieci?

28 Sierpnia 2017, 13:14

Propozycję wypłat świadczenia 500 plus rodzicom tylko zaszczepionych dzieci wysunął kilka dni temu krakowski radny - Łukasz Wantuch z Komitetu Wyborczego Wyborców Jacka Majchrowskiego, skupiony w Klubie Radnych Przyjazny Kraków. Pomysł uznany przez niektórych za kontrowersyjny, jest kolejnym tego typu, zaproponowanym przez krakowskiego radnego. Zdaniem Wantucha takie rozwiązanie, w skali kraju miałoby zahamować negatywną tendencję wzrostu nieszczepionych dzieci. Radny wystosował już w tej sprawie pismo do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej.

W ostatnim czasie toczy się szeroka dyskusja na temat szczepień. Przy tej okazji, coraz częściej można usłyszeć głosy zadeklarowanych przeciwników przymusu szczepień, którzy mimo słusznej idei wprowadzenia systemu odszkodowań dla ofiar niepożądanych odczynów poszczepiennych, nawołują do nieszczepienia, przytaczając przy tej okazji niepotwierdzone lub błędne teorie.

Potrzebna mobilizacja rodziców

Radny jakiś czas temu zasłynął już z podobnego pomysłu. Wantuch opowiedział się za wprowadzeniem kryterium szczepień przy rekrutacji do krakowskich przedszkoli. Nowy pomysł według samorządowca miałby tym razem objąć już cały kraj. Od zaszczepienia dziecka byłaby uzależniona wypłata świadczenia 500 plus. W tym celu Łukasz Wantuch napiła do minister Elżbiety Rafalskiej list.

Interwencja u minister Rafalskiej

„Od kilku lat w Polsce narasta problem nieszczepienia dzieci przez rodziców wprowadzanych w błąd fałszywymi informacjami medycznymi i prasowymi, w szczególności związkami między autyzmem a szczepionkami. Na razie sytuacja nie jest jeszcze dramatyczna, ale odsetek dzieci pozbawionych opieki ochronnej wzrasta z roku na rok o kilkadziesiąt procent” - pisze w swoim liście krakowski radny.

500 plus w zamian za ksero książeczki zdrowia?

By wypłata świadczenia była możliwa Łukasz Wantuch proponuje przedłożenie kserokopii książeczki zdrowia lub zaświadczenia od lekarza, które potwierdzi poddanie się obowiązkowym szczepieniom przewidzianym w kalendarzu. Jak uważa radny powzięcie takich środków byłoby próbą zahamowania wzrostu nieszczepionych dzieci.

Idea słuszna, ale kontrowersyjna?

Udział ruchów antyszczepionkowych w publicznej debacie w Polsce, ale i na świecie wydaje się coraz większy. W ubiegłym miesiącu włoski parlament przyjął zmiany dotyczące szczepień. Nowe prawo zabrania rodzicom niezaszczepionych dzieci zapisów ich pociech zarówno do państwowych jak i publicznych żłobków oraz przedszkoli. Zaostrzone przepisy mają być odpowiedzią na odnotowany we Włoszech wzrost zachorowań na odrę. Podobne rozwiązanie do tego wysuniętego przez krakowskiego radnego funkcjonuje od ubiegłego roku w Australii.

Dostęp do świadczeń społecznych i socjalnych, wyłącznie dla osób, które podporządkują się „podstawowym wymaganiom profilaktycznym, w tym obowiązkowym szczepieniom ochronnym”, głosił także program .Nowoczesnej. Jednak zarówno pomysł krakowskiego radnego dotyczący wprowadzenia kryterium szczepień przy rekrutacji do przedszkoli jak i partii wzbudził wątpliwości natury prawnej.

Obecna sytuacja powinna niewątpliwie skłonić do dyskusji na temat szczepień i wypracowania odpowiedzialnych rozwiązań. Jak zapewniają eksperci w naszym kraju wyszczepialność nadal utrzymuje się na wysokim poziomie, mimo to martwić powinny jednak nawet pojedyncze, nieuzasadnione odstępstwa od szczepień. W Polsce sprawowaniem kontroli nad przestrzeganiem obowiązku szczepień zajmuje się inspekcja sanitarna. Przepisy przewidują głównie listowne ponaglania czy sankcje finansowe nakładane na rodziców uchylających się od obowiązku szczepień, teraz zdaniem radnego miałby to być także odbiór świadczenia 500 plus. Czy słusznie?

Anna Grela

Źródło: mat/pras

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

4 komentarze

Angel Czwartek, 31 Sierpnia 2017, 21:19
Szczepienia! To jest porażka! Nasza córka przez ostatnie szcEpienie ( świnka odra różyczka) cofnęła się rozwojem stwierdzono autyzm dziecięcy teraz ma 3 lata skończone nawet nie potrafi powiedzieć Mama... Gdybym mogła cofnąć czas napewno bym nie zaszczepila dziecka!
kati Czwartek, 31 Sierpnia 2017, 22:48
Wyniki szeregu badań prowadzonych w wielu krajach wskazują na brak związku między szczepieniem MMR a autyzmem.
Autyzm ujawnia się zazwyczaj w 18‑24 miesiącu życia, co zbiega się czasowo z podawaniem tego szczepienia. Badanie, na podstawie którego wysnuto tezę o wywoływanie autyzmu przez szczepienia okazało się fałszerstwem naukowym. Badanie to oparto na zaledwie 12 przypadkach zachorowań, bez zachowania standardów badawczych.
Mama Czwartek, 31 Sierpnia 2017, 17:09
Niektóre dzieci ze względu na stan zdrowia nie mogą być szczepione to po pierwsze a po drugie z tego co się orientuję to jest jeszcze konstytucja i jako radny powinien znać ja cała na pamięć
kati Czwartek, 31 Sierpnia 2017, 22:50
To co innego jak dziecko nie może być szczepione ze względu na stan zdrowia, a co innego są widzimisię mamusi że nie chce szczepić.