Niepewny los szpitali w sieci

29 Sierpnia 2017, 9:44

Dziś rząd ma wysłuchać informacji ministra zdrowia na temat przygotowania szpitali do sieci. Do 31 sierpnia, placówki mają otrzymać konkretne propozycje finansowe od NFZ. -  Zmiany dla każdego zarządzającego są nadzieją. Dla placówki zakwalifikowanej do sieci nowe prawo niesie stabilizację i gwarancję finansowania – uważają dyrektorzy szpitali. Martwią się jednak, jaki efekt ostatecznie przybiorą zmiany oraz na jakie pieniądze mogą liczyć szpitale w sieci.

W ochronie zdrowia czeka nas rewolucja październikowa?

Kilka miesięcy temu weszły w życie przepisy tworzące system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia opieki zdrowotnej (PSZ), tzw. sieć szpitali. Od 1 października obowiązywać ma ogłoszony wykaz placówek zakwalifikowanych do sieci. Dyrektorzy placówek pogodzili z koniecznością funkcjonowania szpitali w nowych realiach. Nadal niewiadomą jest jednak budżet dla palcówek. Ten ma być znany zarządzającym do 31 sierpnia. Czy środków na pokrycie kosztów dla szpitali będzie wystarczająco? Dyrektorzy są zgodni, że w ochronie zdrowia nastał wyjątkowo trudny okres.

- Sieć szpitali robi się powoli „siatką” albo nawet „siateczką” nałożoną na obecnie funkcjonujące podmioty. Wyraźnie widać, że twórcy reformy za wszelką cenę próbują uniknąć zamieszania, i chcą usankcjonować stan obecny. Za dużo „pary w gwizdek”, zmianę finansowania można było przeprowadzić zdecydowanie sprawniej i dużo wcześniej, co wszystkim, a zwłaszcza pacjentom i pracownikom sektora zdrowia zaoszczędziłoby stresów -mówi nam Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego w Warszawie.

W szpitalach stan oczekiwania na propozycje finansowe NFZ

„Obecnie bardzo trudno jest ocenić stopień przygotowania szpitali do wejścia w życie Sieci, skoro same założenia finansowania i funkcjonowania w Sieci znane są tylko w zarysie. Być może podanie przez NFZ konkretnych propozycji finansowych dla poszczególnych świadczeniodawców oraz precyzyjne określenie sposobu rozliczania tych środków pozwoli na dokonanie takiej oceny”- uważaWaldemar Stylo, dyrektora Szpitala Powiatowego w Chrzanowie.

Sieć niesie stabilizację, ale nie wiadomo czy finansową…

- Jestem zwolennikiem sieci, to pewien rodzaj stabilizacji. Trudno mi ocenić jednak, czy wszystko jest przygotowane, my jako placówka jesteśmy. Finał reformy zależy od pieniędzy, jakie otrzymamy. Jestem dyrektorem szpitala wielodyscyplinarnego, posiadam 19 oddziałów, trudno będzie mi funkcjonować, jeśli nie dostanę więcej środków - mówi Anna Prokop-Staszecka, dyrektor Krakowskiego Szpitala im. Jana Pawła II.

Szpitali nie będzie stać na pacjentów z komplikacjami?

- Dzięki dobrze płatnym procedurom kardiologicznym mogliśmy przyjmować pacjentów ciężkich. W tej chwili jeżeli nie będzie szpitali z wyższą referencyjnością, które będą dostawać kilka procent środków więcej, to czy będziemy zobowiązani przyjmować pacjentów ze szpitali prywatnych lub powiatowych? Chory z zapaleniem płuc, który do nas trafia jest pacjentem z komplikacjami, a to zapalenie płuc jest wszędzie tak samo wycenione. Pacjent taki wymaga lecenia specjalistycznego, a tym samym kosztuje nas więcej. Popieram nowe pomysły, ale boję się, że nie będę mogła przyjmować ciężkich przypadków, bo mojego szpitala nie będzie na to stać - tłumaczy Anna Prokop-Staszecka.

Organizacja nocnej i świątecznej opieki w szpitalach niekoniecznie dobrym pomysłem?

-  Ofertę finansową otrzymamy 29 sierpnia i pewnie jak wszyscy liczymy, że nowy system da więcej środków i zlikwiduje karkołomne rozliczenia. Liczymy także, że uda się sfinansować nadwykonania a świadczenia nielimitowane będą opłacane na bieżąco. Największym jednak problemem, jeśli chodzi o nasz szpital jest obowiązek utworzenia nocnej i świątecznej opieki. Nasza izba przyjęć pęka w szwach, obecnie nie mamy warunków lokalowych na zrealizowanie tej pomocy. Do tego dochodzi ogromny deficyt lekarzy i oczekiwania finansowe tych pracujących. Uważam, iż niesłusznie szpitale w sieci przymuszone są do organizacji takich świadczeń. Na to wszystko nakłada się także problem podwyżek. Najbliższe miesiące to wielka niewiadoma a problemy narastają. Oczywiście sieć daje poczucie bezpieczeństwa, nie musimy martwić się o konkursy, pytanie jednak jaki to wszystko przybierze ostateczny kształt - przekazuje Krystyna Zaleska, dyrektor Specjalistycznego Szpitala Miejskiego w Toruniu.

Za dużo zmian w ochronie zdrowia nakłada się na siebie

Zarządzający placówkami zwracają uwagę, że przy okazji sieci szpitali, która od 1 października na dobre wejdzie w życie, pojawia się jeszcze kwestia wzrostu wynagrodzeń. Niedawno w życie weszła ustawa o płacach minimalnych, niskie środki wynikające z ryczałtu, mogą nie pozwolić na podwyżki. - Wszyscy lekarze oczekują na podwyżki, które są kosmetyczne. Obawiam się co będzie jesienią - mówi dyrektor Krakowskiego Szpitala im. Jana Pawła II.

Do tego dochodzi prognozowany, ale niepewny jeszcze wzrost finansowania ochrony zdrowia od 2018 r. - wszystkie te kwestie budzą niepokój. Niewątpliwie, przed resortem zapowiada się pracowita jesień.

Anna Grela

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz