Pielęgniarki tracą cierpliwość. Czy będzie strajk?

31 Sierpnia 2017, 10:25

Wczoraj w ministerstwie zdrowia odbyło się spotkanie ministra K. Radziwiłła z Zarządem Krajowym Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych. Rozmowy dotyczyły m.in. ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Radziwiłł zadeklarował współpracę przy rozwiązywaniu problemów środowiska.

Pielęgniarki i położne z OZZPiP podkreślają, że jeżeli strategia na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa, nad którą pracuje w MZ specjalny zespół ekspertów, przyniesie szybkie efekty, to może zagwarantować spokój społeczny. W przeciwnym razie Związek, pracujący na rzecz poprawy warunków pracy i płacy pielęgniarek i położnych, nie może zagwarantować, że nadal będzie buforem pomiędzy ekipą rządzącą a członkami OZZPiP. „Jako organizacja mówimy TAK dla konstruktywnego dialogu, przynoszącego wymierne efekty, NIE dla braku decyzyjności i ciągnących się od lat rozmów” – czytamy w komunikacie OZZPiP po wczorajszym spotkaniu w MZ.

Przewodnicząca OZZPiP Krystyna Ptok poinformowała o ogromnym niezadowoleniu środowiska  z wprowadzonych rozwiązań prawnych, które z racji wprowadzenia ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych, dopuściło realizację minimum wynagrodzenia zasadniczego, korzystając ze środków zagwarantowanych Rozporządzeniem „4x400”. „Interpretacje pracodawców dotyczące podziału pielęgniarek i położnych, na grupy , zaniżając ich kwalifikacje w sposób niekorzystny i niezgodny z interpretacją OZZPiP stworzyły problemy negocjacyjne i niejednoznaczne zasady „podwyżkowe” – podkreślają pielęgniarki.

W odpowiedzi na postulaty Związku, wiceminister Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko, która w MZ odpowiada za pielęgniarstwo, uszczegółowiła temat prac Zespołu i zadeklarowała zakończenie prac do końca września br.

Aleksandra Smolińska

Źródło: OZZPiP

Foto: OZZPiP

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz