Radziwiłł: Suplementy przynoszą korzyść głównie tym, którzy je sprzedają

04 Września 2017, 9:42

- Mam bardzo dużo przeciwko suplementom diety. Uzupełniać trzeba to co jest niedoborowe i niepełne, a większość z nas odżywia się w miarę normalnie i racjonalnie i nie wymaga, żadnej suplementacji – mówił wczoraj w „Gościu Wiadomości” TVP Info minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Tematem rozmowy były też przygotowania do sieci szpitali i kolejki do świadczeń.

- Idea suplementacji diety jest moim zdaniem w ogromnej większości przypadków zupełnie zbędna. Pracujemy nad tym, żeby to nie było aż tak powszechne i aż tak sugestywne, ale ostatecznie liczy się też zdrowy rozsądek. Jeżeli suplementy przynoszą jakąś korzyść, to głownie tym, którzy je sprzedają – podkreślił minister zdrowia K. Radziwiłł.

Trwają techniczne przygotowania do sieci szpitali

Pytany o przygotowania do sieci szpitali Radziwiłł odpowiadał: - Dzisiaj już wszystkie wiadomo, ustawa weszła w życie, chociaż kropka nad i zostanie postawiona 1 października. Dzisiaj mamy okres technicznych przygotowań i wszystko idzie zgodnie z planem. Zarządzający szpitalami raczej nie mają wątpliwości, że ta ustawa jest raczej dla nich korzystna. Te szpitale, które znajdą się w sieci będą szczególnie dobrze sytuowane, ale również te, które znajdą się poza siecią, będą mogły wystartować w konkursach i myślę, że wszyscy świadczeniodawcy będą się czuć bezpiecznie. Ale co najważniejsze, od 1 października to pacjenci odczują zmiany i to można powiedzieć, odczują je od razu.

Sposób MZ na kolejki

- Jeśli chodzi o kolejki, to jest tutaj wiele problemów – mówił minister zdrowia w TVP Info. - Zaczynamy od tych kolejek najbardziej krytycznych – to są kolejki na szpitalnych oddziałach ratunkowych, gdzie pacjent ciężko chory musi mieć komfort i bezpieczeństwo przyjmowania. Druga kolejka dotyczy pacjentów, którzy wychodzą ze szpitala. To są ci najciężej chorzy, często najbardziej potrzebujący konsultacji specjalistycznej i rehabilitacji i oni będą mieli zapewnione leczenie właśnie w szpitalu, w którym leżeli. Kładziemy też większy nacisk na podstawową opiekę zdrowotną. To przede wszystkim lekarza rodzinny i pielęgniarka rodzinna powinni wykonywać większy wysiłek na rzecz pacjenta, którego mają pod swoją opieką. Jeżeli oni będą robić co do nich należy, to pacjent nie będzie musiał za każdym razem, gdy wykryją u niego jakąś chorobę, kierować się do specjalisty – podkreślił Radziwiłł.

- Ale są też takie przedsięwzięcia, które mają charakter długofalowy. W tym roku nabór na studia medyczne jest o tysiąc osób większy w skali kraju niż w roku 2015. To oznacza, że w przyszłości ta apokaliptyczna wizja braku lekarzy stanie się nieprawdziwa – dodał minister. 

Aleksandra Smolińska

Źródło: TVP Info

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz