Farmaceutyczny Pelion schodzi z giełdy. Za dużo zmian prawnych

18 Września 2017, 11:18

Pelion w pewnym sensie przecierał szlaki medycznym spółkom na giełdzie. Po dwóch dekadach wycofa jednak swoje akcje. Jako jeden z głównych powodów zarząd tej spółki podaje dość częste i duże zmiany prawne w zakresie obrotu lekami.

W czasie 20 lat na giełdzie Pelionowi wiele razy udawało się pozyskać pieniądze m.in. przez emisje akcji i obligacji. Służyły one rozwojowi działalności i akwizycjom. W tym czasie jak informuje zarząd spółki odnotowano ok. 32 razy wzrost przychodów (w 2016 r. 9,3 mld zł skonsolidowanych), a aż 28 razy wzrosło zatrudnienie.
Kiedy Pelion wchodził na giełdę nazywał się Medicines. Była to lokalna łódzka firma, która dzięki giełdzie stała się firmą nie tylko ogólnopolską, ale europejską. Swoje doświadczenia spółka podsumowała na konferencji. - Pelion stał się gwiazdą warszawskiej giełdy – podkreślał Wiesław Rozłucki, prezes GPW w czasie giełdowego debiutu spółki. - Można podawać go jako podręcznikowy przykład firmy, która rozwinęła się dzięki giełdzie - mówił Rozłucki.

Czas się pożegnać

Jednak spółka schodzi z giełdy. Jak tłumaczył jej prezes Jacek Szwajcowski zamieszanie prawne wokół ustawy refundacyjnej która zmieniła marże, zakazała reklam, kolejnych zmiany jak apteka dla aptekarza powodowały niepokoje akcjonariuszy. Zmiany przepisów wymusiły m.in. zlikwidowanie programu tańszych leków dla seniorów. Choć tylko część stosowanych przez osoby starsze jest na liście darmowych medykamentów 75 plus, to rabatowanie nierefundowanych w programie lojalnościowym zostało uznane za niezgodne ze zmienioną ustawą refundacyjną (jako reklama aptek).

O wpływie zmian legislacyjnych mówili też analitycy obecni na pożegnalnym spotkaniu spółki. Dariusz Dziubiński, analityk Domu Maklerskiego Trigon, podkreślał, że przy tak dużej regulacji rynku trudno wyceniać spółkę. Stąd zdarzały się nawet sprzeczne rekomendacje co do tego czy kupować akcje. Bezpłatne leki dla seniorów, wprowadzanie nowych leków na rynek wskazują na trend wzrostowy. Podobnie prognozy długoterminowe związane z rozwojem gospodarczym i zmianami demograficznymi wskazują, że rynek leków będzie rósł. Ale ustawa refundacyjna, wprowadzenie „apteki dla aptekarza” i inne tego typu zmiany przepisów w krótkiej perspektywie budzą obawy analityków i akcjonariuszy.

Było warto

Prezes Szwajcowski podkreślał, że Pelion wiele zyskał na obecności na GPW. Chodzi nie tylko o kapitał od inwestorów, ale także prestiż związany z notowaniem na giełdzie oraz przejrzystość finansową.

Jednak wskazał też ujemne strony z punktu widzenia spółki, którą zarządza. To między innymi rozbudowane obowiązki informacyjne. - Jestem za bardzo dużą transparentnością, ale mówienie o planach, szczegółach strategii ma też wady. Informacje te trafiają nie tylko do akcjonariuszy ale i konkurencji – wyjaśniał Szwajcowki.

- Problemem jest też inny horyzont interwencyjny. W Polsce inwestorzy koncentrują się  przede wszystkim na wynikach kwartalnych, a amerykańscy pytają gdzie firma chce być za 20-30 lat – mówił prezes Peliona.

Falstart PGF

Szwajcowski wytłumaczył także, czemu nie doszło do planowanego wprowadzenia na giełdę akcji PGF – spółki córki Peliona specjalizującej się w hurtowej sprzedaży leków. Stwierdził, że przygotowanie IPO (Initial Public Offering) kosztowało kilka milionów złotych. Jednak inwestorzy, który wcześniej deklarowali zainteresowanie, potem stwierdzili, że mając wybór wolą mieć akcje spółki matki.

KNF wydało zgodę na dematerializację

W zeszłym tygodniu Komisja Nadzoru Finansowego wydała zgodę na przywrócenie akcjom spółki formy dokumentu (zniesienie dematerializacji akcji). Pelion poinformował od razu, że spółka zamierza złożyć wniosek do Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie o wykluczenie akcji z obrotu giełdowego.

Pelion nadal będzie rozwijać działalność w obszarze ochrony zdrowia, ale już poza giełdą. Wśród jego spółek córek są m.in. sieć aptek Dbam o Zdrowie, sieć drogerii Natura, największy krajowy dostawca leków dla lecznictwa szpitalnego Urtica oraz Polska Grupa Farmaceutyczna znajdująca się w czołówce dystrybutorów do aptek. Fakt, że w odróżnieniu do innych spółek wychodzących z giełdy zorganizował na koniec dużą konferencję i dziękował m.in. analitykom i inwestorom zdaniem niektórych może oznaczać, że spółka chce zostawić sobie otwarte drzwi do powrotu lub wprowadzenia na GPW jednej ze swoich spółek córek w przyszłości. 

Aleksandra Kurowska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz