Co trzeci kontakt z lekarzem załatwiony on-line? W Polsce już tak jest

30 Września 2017, 15:30

Sezon jesiennych zachorowań powoli się zaczyna, a poczekalnie w przychodniach będą jeszcze bardziej zapełnione, choć w wielu przypadkach chorzy obeszli by się bez bezpośredniego kontaktu z lekarzem. I w niektórych miejscach w kraju już się tak dzieje. - Porady i usługi telemedyczne stanowią już 33 proc. wszystkich kontaktów medycznych w Medicover - informował dr n.med. Piotr Soszyński, dyrektor ds. systemów medycznych Medicover podczas niedawnego Forum e-Zdrowia w Gdańsku.

- W ciągu 2-3 lat przez urządzenia mobilne może odbywać się połowa kontaktów z lekarzami i innymi pracownikami medycznymi - dodał Soszyński. Pacjenci mogą np. przez aplikację w smartfonie złożyć zamówienie na przedłużenie recepty, skonsultować np. na czacie, telefonicznie lub przez kontakt wideo wyniki badan diagnostycznych, spytać o postępowanie medyczne lub dopytać o coś już po wizycie w przychodni (np. rozwiewając wątpliwości co do stosowania leków).

- Przydałaby się jeszcze możliwość wystawienia zwolnienia lekarskiego np. na okres do trzech dni w czasie kontaktu z lekarzem on-line. Osoby np. z przeziębieniem czy grypą nie musiałby jechać specjalnie do poradni – mówił w czasie kongresu dyrektor z Medicovera.

Jak wskazują dane m.in. z Wielkiej Brytanii 10-20 proc. wizyt w poradniach podstawowej opieki zdrowotnej dotyczy drobnych problemów zdrowotnych, z którymi pacjent mógłby poradzić sobie zdalnie kontaktując się z pracownikiem medycznym lub wręcz  w ramach samoopieki z wykorzystaniem sztucznej inteligencji (np. wypełniając formularz elektroniczny). W Polsce zdaniem Soszyńskiego, odsetek te może być jeszcze większy.

Choroby przewlekłe monitorowane

Podczas kongresu zwracano też uwagę na wykorzystanie smartfonów w opiece nad osobami chorymi przewlekle np. na cukrzycę czy schorzenia kardiologiczne. Można zdalnie monitorować stan ich zdrowia, zachęcać do regularnego przyjmowania leków czy aktywności fizycznej. Takie rozwiązania telemedyczne powinny być zintegrowane z całym systemem ochrony zdrowia, m.in. koordynowaną opieką przez lekarza rodzinnego i specjalistę.

Soszyński zwracał uwagę, że zwłaszcza w kardiologii e-rozwiązania trafiły na podatny grunt, ponieważ lekarze tej specjalności stanowią bardzo innowacyjną grupę w medycynie. - Jest to modelowy obszar, a zdalne monitorowanie i nadzór np. nad  zaburzeniami rytmu czy niewydolnością serca jest już z sukcesami stosowany. Ale to w dalszym ciągu nie zrobi zmiany systemowej – wyjaśniał. Jego zdaniem trzeba zacząć od podstawowych problemów zdrowotnych i nie ograniczać się do pojedynczych specjalistycznych usług. Poza kontaktem z lekarzem warto e-narzędzia wykorzystać m.in. w fizjoterapii, rehabilitacji, dietetyce czy edukacji zdrowotnej.  

Elastyczna praca dla matek i nie tylko

Dyrektor Soszyński podkreślał, że takie rozwiązanie ma też zalety dla części medyków. Na infoliniach i czatach tylko w firmie, którą reprezentuje pracuje ok. 100 medyków. Część to np. lekarki z małymi dziećmi, dla których to wygodne rozwiązanie do łączenia życia rodzinnego z pracą.

Pacjent musi mieć kontrolę

Maria Libura z Uczelni Łazarskiego zwracała uwagę, że telemedyczne rozwiązania muszą być tworzone od początku z pacjentami i pod ich potrzeby. Komunikaty muszą być jednoznaczne i zrozumiałe.

Pozostaje też kwestia zaufania elektronicznym narzędziom. Z badań realizowanych kilka lat temu w innych państwach wynikało, że ok. 60 proc. pacjentów jak i lekarzy obawia się błędów diagnostycznych. Pozostaje też pytanie, kto ma sfinansować rozwój e-zdrowia. Najczęściej oczekuje się, że będzie to ubezpieczyciel, czyli w polskich realiach przede wszystkim NFZ.

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Kam Wtorek, 03 Października 2017, 16:35
Tytuł artykułu sugeruje że to w skali całego kraju jest taka sytuacja a to po prostu w Medicover. Tytuł zatem nie jest prawdą. W każdym razie to super, że wszystko idzie do przodu! To ułatwienie dla pacjentów i odciązenie dla lekarzy. Oby tak dalej! Niestety wiele jeszcze trzeba zrobić jeżeli chodzi o podstawy edukacji środowiska o korzyściach a wręcz konieczności stosowania na różnych polach systemów it. Zapraszam na www.itwmedycynie.pl tam więcej w temacie