Szpitalne apteki balansują na krawędzi. Nie mają zapasów leków - wyniki badania

18 Października 2017, 12:49 leki

Standardem na świecie są 14-dniowe zapasy leków. W Polsce szpitale często zamawiają je na ostatnią chwilę. 

76 proc. szpitali deklaruje, że ma zapas leków na co najmniej tydzień, jednak ok. 60 proc. placówek przyznaje, że dysponuje najpilniejszymi farmaceutykami ma zapas jedynie na kilka dni - wynika z raportu "Polityka lekowa i zarządzanie ryzykiem operacyjnym w szpitalach".

Blisko jedna czwarta placówek przyznaje, że zapas ten nie przekracza 3-7 dni.

Wyniki otrzymano na podstawie ankiety, na którą odpowiedziało 131 ankiet szpitali powiatowych, wojewódzkich i uniwersyteckich.

Podczas konferencji organizacji Stratera Med (zrzesza m.in. szpitalnych dostawców) Dorota Haśko z firmy PGF Urtica podkreślała, że szpitale przerzucają obowiązek zabezpieczenia leków pilnych na hurtownie farmaceutyczne takie jak PGF. Już na etapie przetargów ustalają, że leki mają być dostarczane wiele razy w miesiącu, a w razie potrzeby dowiezione np. w ciągu kilku godzin. 

- W przypadku leków ratujących życie zapas w szpitalach jest tak mały, że wystarcza zwykle na 1-2 dni. A dla pacjentów którzy nagle ich potrzebują, to często kwestia życia lub śmierci. Co jeśli np. kierowca wiozący taki lek będzie miał sam wypadek albo zepsuje mu się samochód - pytała Haśko.

Umowy ze szpitalami w ponad 90 proc. przypadków nakładają na nie obowiązek dostawy takiego preparatu w czasie 24 godzin. - W razie przekroczenia tego terminu naliczane są kary w wysokości od 0,1 do nawet 5 proc. dostawy za każdy dzień lub nawet godzinę opóźnienia - dodała.

Podkreślała, że w części państw są regulacje dotyczące tego jako zapas leków powinna mieć placówka. I jej zdaniem podobne zabezpieczenia powinny być też w naszym kraju. 

Co na to szpitale?

Uczestnicy konferencji zwracali uwagę, że np. w szpitalach powiatowych trudno mieć zapasy wszystkich leków, które mogą okazać się potrzebne. - Taki pacjent trafia się w szpitalu raz, dwa razy w roku ani razu - mówiła przedstawicielka samorządu. A szef jednego ze szpitali podkreślał, że podejście do zapasów leków byłoby pewnie inne, gdyby szpital mógł zwrócić niewykorzystany lek. Ponadto zwracano uwagę na "krótką kołdrę" w ochronie zdrowia.

- Może powinniśmy wprowadzić zachęty finansowe, by szpitale utrzymywały zapasy leków - mówiła Dorota Haśko. 

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz