Rumunia: Medycy grożą strajkiem generalnym

30 Października 2017, 9:02 Lekarze

Tysiące lekarzy i pielęgniarek w Bukareszcie protestowały przeciwko rządowym planom obniżenia ich dochodów. 

Gabinet socjalno-liberalny premiera Mihai Tudose chce zwolnić pracodawców z płacenia składek na ubezpieczenie społeczne pracowników. Pracownicy sami musieliby odprowadzać składki.

Mniejsze przychody
Zdaniem związków, 25-procentowy wzrost wynagrodzenia, który wszedł w życie, wcale nie oznacza realnego wzrostu dochodów większości medyków. Powoduje to szerokie niezadowolenie w Rumunii. W sektorze opieki zdrowotnej pracownicy skarżą się również, że rząd chce drastycznie ograniczyć obecnie relatywnie wysokie dopłaty za pracę w nocy i dodatkowe premie. Tylko 30 proc. nadgodzin i nocnych dyżurów będzie płacona. Ponadto nie będzie już bonów na jedzenie.

Emigracja niszczy system

Lekarze masowo opuszczają Rumunię w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy. - Jak zamierzają powstrzymać wyciek personelu medycznego od systemu publicznego, zarówno z kraju, jak i do sektora prywatnego, jeśli Państwo nie chce podnieść wynagrodzeń? – pyta Leonard Barescu, prezes związku SANITAS.
Delegaci  chcą  spotkać się z premierem, Mihai Tudose, negocjować zmianę płac i uniknąć ogłoszenia strajku generalnego w systemie opieki zdrowotnej.

Zadłużenie zagraniczne Rumunii wzrosło o 1,1 mld euro w stosunku do roku poprzedniego w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku.

Magdalena Mroczek

Źródło : aerzteblatt.de

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz