Zdrowie pokonało biznes, informatykę i administrację w szkołach policealnych

02 Listopada 2017, 15:34

Około 150 tys. osób kształciło się w szkołach policealnych na kierunkach związanych ze zdrowiem w roku szkolnym 2016/2017 - wynika z najnowszej publikacji GUS. 

Choć zarobki pracowników ochrony zdrowia są niskie, wiele młodych osób wybiera w szkołach policealnych kierunki związane z tym obszarem. Placówki takie oferują np. kształcenie opiekunów dzieci, seniorów, pomocy dentystycznych, dietetyków. 

Jak wynika z nowego opracowania Głównego Urzędu Statystycznego "Oświata i wychowanie w roku szkolnym 2016/2017" na kierunkach związanych ze zdrowiem kształciło się w sumie blisko 150 tys. osób. 

W grupie określanej przez GUS jako "średni personel ds. zdrowia" (zgodnie z klasyfikacją zawodów szkolnictwa zawodowego) było 84,8 tys. uczniów, a kolejne 64,4 tys. to "inny średni personel ds. zdrowia". Na następnych miejscach w zestawieniu najpopularniejszych grup zawodów w roku szkolnym 2016/2017 w szkołach policealnych znaleźli się pracownicy administracyjni i sekretarze wyspecjalizowani (42,3 tys. osób), pracownicy usług osobistych (35,7 tys.), średni personel z dziedziny prawa, spraw społecznych, kultury i pokrewny (19,8 tys.) oraz technicy informatycy (16,7 tys. osób). 

W sumie w szkołach policealnych w zeszłym roku szkolnym uczyło się 248,1 tys. osób, z czego aż 4 na 5 w trybie wieczorowym lub zaocznym. 

Cała Europa ma problem z demografią

- Podobny trend widać też w innych państwach. Pozostaje jednak pytanie czy ci ludzie będę chcieli pracować z Polsce czy od razu planują wyjazd do Europy, gdzie np. za opiekę nad seniorami dostaje się dużo lepsze wynagrodzenie - mówi mecenas Dobrawa Biadun, ekspertka Lewiatana.

Społeczeństwa unijnych państw starzeją się i zarówno w Polsce jak i innych krajach będzie trzeba wielu pracowników związanych z obsługą medyczną. Jak podkreśla Dobrawa Biadun, rodziny w Polsce coraz częściej szukają wsparcia w opiekowaniu się osobami starszymi w domu. Często wolą by ktoś przychodził i pomagał osobie starszej w domu niż oddawać je do placówki. To forma tańsza, a poza tym w mediach było wiele informacji o nieprawidłowościach w domach dla seniorów.

Co z jakością?

Pozostaje jeszcze ważna kwestia tego, czego i w jakim wymiarze godzinowym uczy się osoby wybierające szkoły policealne. 
We wrześniu NIK w jednym z raportów zwrócił uwagę, że konieczne są poważne zmiany w systemie organizowania i finansowania kształcenia dorosłych (dotyczy to liceów i szkół policealnych). Problemem jest niska skuteczność kształcenia, a co za tym idzie, niewielki odsetek absolwentów oraz zdanych egzaminów zewnętrznych. 

Jak stwierdzili kontrolerzy NIK: szkoły zainteresowane są rekrutacją jak największej liczby słuchaczy, prowadzą więc intensywne akcje promocyjne, oferując nawet sprzęt elektroniczny lub gotówkę za zapisanie się do placówki lub nakłonienie do tego znajomych. - Do szkół dla dorosłych trafiają nie tylko osoby chcące zdobyć lub uzupełnić wykształcenie, ale także ci, których celem jest otrzymanie legitymacji uprawniającej do zniżek lub zaświadczeń niezbędnych do pozyskania świadczeń pomocy społecznej. Konsekwencją jest bardzo duży odsetek rezygnacji z nauki, szczególnie na pierwszym roku/semestrze kształcenia - czytamy w raporcie. 

Aleksandra Kurowska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz