NSZZ Solidarność może złożyć własny projekt ustawy

03 Listopada 2017, 11:55 Maria Ochman

Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność w rozmowie z Polityką Zdrowotną mówi o pracach RDS, rezygnacji z prac ministerialnego zespołu oraz alternatywie w razie braku konsensusu w sprawie płac w ochronie zdrowia.

Trwa drugie posiedzenie ministerialnego zespołu do spraw systemowych rozwiązań finansowych w ochronie zdrowia, przyszłości kadr medycznych i sposobu ich wynagradzania. Nie żałujecie jako NSZZ Solidarność decyzji o nie wzięciu udziału w jego pracach?

Maria Ochman: Nie, nie żałujemy. Minister zdrowia powołując ten zespół po raz kolejny wkracza w kompetencje Rady Dialogu Społecznego. To ona jest organem ustawowym powołanym w celu wypracowywania konsensusu w ważnych kwestiach, w tym negocjacji wynagrodzeń  czy dyskusji o finansowaniu ochrony zdrowia.
Trudno powiedzieć jaki dokładnie cel miał minister powołując zespół u siebie w resorcie,  możliwe że liczył na to, że sprawa wynagrodzeń w ochronie zdrowia zostanie odsunięta na dłuższy czas lub się rozmyje.

Rada Dialogu Społecznego dyskutowała ostatnio na ten sam temat. Ale do żadnych ustaleń nie doszło, prawda?

Maria Ochman: RDS pewnie w innych obszarach potrafi wypracowywać rozwiązania. W zdrowiu niestety to się nie udaje. Trudno jednak przesadzać czy jest to wina samej rady czy słabo umocowanego politycznie ministra zdrowia. Jeśli chodzi o kluczowe dla ochrony zdrowia sprawy to faktycznie prace nie poszły do przodu. Podzespół ds. usług publicznych, który ma się zająć nowelizacją ustawy o minimalnym zasadniczym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia, ma konkretne zadanie do wykonania. Co do tych kwestii partnerzy społeczni się zgodzili. Ustawa w obecnym kształcie jest zła, nie rozwiązuje żadnego problemu, przenosi konflikt dotyczący wysokości wynagrodzeń na poziom placówek ochrony zdrowia.

Ze względu na to, że są w niej wpisane niskie stawki?  Czy ze względu na to że placówki nie dostały pieniędzy na realizację ustawy?

Maria Ochman: Powodów jest o wiele więcej. Jest jeszcze m.in. kwestia pominięcia całej grupy ludzi, którzy pracują w placówkach zdrowotnych, co powoduje konflikty. Skoro są dodatkowe pieniądze, bo minister zdrowia ciągle o tym mówi, to trzeba je wykorzystać do naprostowania tych spraw.

Pytanie czy te pieniądze rzeczywiście będą?

Maria Ochman: Deklaracje ministra zdrowia na RDS padają w obecności wiceministra finansów. Nie negował ich, co uznaję za potwierdzenie, że środków jest i będzie więcej.
Trzeba systemowo zadbać o tych, którzy pracują w ochronie zdrowia,  a nie gasić pożary, gdy toczą się protesty. Nowelizacja tej ustawy to będzie dla nas test skuteczności dialogu.  Jeżeli zespół RDS ds. usług publicznych nie da rady przygotować zmian przepisów, nie uda się wynegocjować wspólnego stanowiska ponieważ np. komuś nie będzie pasowała kwota, to jak zapowiedziałam na spotkaniu u pana prezydenta, w obecność pani premier, jako NSZZ Solidarność przedstawimy własny projekt. Wtedy zwrócimy się do klubu parlamentarnego PiS lub do prezydenta o podjęcie inicjatywy legislacyjnej w tej sprawie.

Rozmawiała Aleksandra Kurowska

Foto: FB

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz