Kara śmierci za lek przeciwbólowy? Kłopoty turystki w Egipcie

07 Listopada 2017, 11:00 leki

Podczas gdy w wielu krajach europejskich są dość liberalne przepisy dotyczące środków przeciwbólowych, w innych państwach mogą być traktowane na równi z narkotykami. Przekonała się o tym brytyjska turystka. 

Brytyjka przywiozła do egipskiej Hurghady, kurortu popularnego także wśród Polaków, blisko 290 tabletek tramadolu. W Egipcie uznawany jest ona za substytut heroiny. Kobiecie - jak twierdzi jej rodzina - grozi nawet kara śmierci. Jak twierdzi na łamach "The Guardian" matka kobiety, jej córka nie widziała o obostrzeniach prawnych dotyczących tego środka. Tabletki leżały na samym wierzchu walizki.

Lek został wykryty w czasie kontroli na lotnisku. 33-letnia kobieta twierdziła, że tabletki są dla jej egipskiego partnera, który bóle kręgosłupa. Odwiedzała go kilka razy w roku.

Nie ma ostrzeżeń

Przypadek ten powinien skłonić biura podróży i MSZ do przygotowania ostrzeżeń także dla Polaków. Przeglądając strony poświęcone poszczególnym krajom na stronie resortu spraw zagranicznych problem ten nie jest uwzględniany. 

Polskie ministerstwo ostrzega, że "Przemyt wszelkiego rodzaju narkotyków (w tym również marihuany), obrót nimi bądź ich zażywanie karane są nawet śmiercią. Za środek halucynogenny uważany jest również mak. Karalna jest próba wywozu przedmiotów mających wartość zabytkową, tj. wszystkich artefaktów archeologicznych, a także korali, muszli itp.". Jednak nie wszyscy mają wystarczającą wiedzę medyczną, by połączyć np. tramadol z narkotykami. 

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz