M. Hamankiewicz w piśmie do K. Radziwiłła o urzędniczych absurdach

07 Listopada 2017, 15:02 Prezes Maciej Hamankiewicz NIL

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz napisał do ministra Konstantego Radziwiłła pismo dotyczące problemów, z którymi zmagają się podmioty lecznicze przy próbie złożenia w systemie SMK wniosku o akredytację szkolenia specjalizacyjnego. To już kolejne pismo prezesa NIL do szefa resortu zdrowia w tej sprawie. Na razie wszystkie pozostają bez odpowiedzi. Zdaniem Hamankiewicza jedynym rozwiązaniem jest wydanie zgodny na składanie wniosków a akredytację w wersji papierowej. 

„Brak możliwości złożenia wniosku o akredytację miejsc szkoleniowych jest w naszej ocenie bardzo istotnym problemem dla wielu lekarzy zamierzających odbywać specjalizację, dlatego bardzo dziwi milczenie Ministerstwa Zdrowia i brak odpowiedzi wskazującej na przyjęcie konkretnych rozwiązań”. – pisze Maciej Hamankiewicz w piśmie do ministra Radziwiłła.

„Mając na uwadze upływające terminy składania wniosków o akredytację jeszcze raz alarmuję, że konieczne jest podjęcie przez Ministerstwo Zdrowia pilnych działań, które umożliwią złożenie wniosków. Wskazuję jednocześnie, że w tej sytuacji należy zaniechać prób doraźnego naprawiania systemu SMK, który w tej dziedzinie zdążył już udowodnić swoją aktualną nieprzydatność i niefunkcjonalność. Jedynym właściwym rozwiązaniem jest wydanie zgody na złożenie wniosków o akredytację w wersji papierowej.” – czytamy dalej.

Jak wskazuje szef samorządu lekarskiego, „liczba nieudanych prób poprawienia systemu SMK w zakresie akredytacji miejsc specjalizacyjnych dowodzi, że system ten jest obecnie niezdatny do prawidłowej pracy przy przyjmowaniu wniosków o akredytację miejsc specjalizacyjnych. Podmioty lecznicze sygnalizują, że poświęciły już zdecydowanie za dużo czasu na próby złożenia wniosków przez wadliwe działający SMK. Nie może być tak, że mimo wielu dni pracy i zaangażowania informatyków, złożenie wniosku przez podmiot leczniczy jest nadal niemożliwe. Wymaganie w tej sytuacji ponawiania prób składania wniosku poprzez system SMK ociera się o granice urzędniczego absurdu. W tej sprawie biurokracja i formalizm podejścia niczemu nie służy, a jednocześnie jawnie zagraża interesom wielu młodych lekarzy chcących podnosić swoje kwalifikacje.”

Mam nadzieję, że nie ziszczą się obawy niektórych młodych lekarzy, że w najbliższym postępowaniu kwalifikacyjnym liczba miejsc specjalizacyjnych będzie mniejsza niż potencjał jednostek gotowych do prowadzenia szkolenia specjalizacyjnego. Trudno bowiem o bardziej absurdalny powód niewykorzystania miejsc specjalizacyjnych niż to, że elektroniczny system, który ma przyjmować wnioski o akredytację, nie działa prawidłowo" – kończy swoje pismo do ministra prezes NRL.

AS

Źródło: NIL

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz