Zabrakło lekarzy, oddział szpitala zamknięto. Co z pacjentkami?

08 Listopada 2017, 14:49

Pacjentki w ciąży oraz z problemami ginekologicznymi tymczasowo muszą jeździć do innych miast. Których?

Jak już informowaliśmy oddział ginekologiczno-położniczy w Szpitalnym Centrum Medycznym w Goleniowie wstrzymał od dnia 1 listopada 2017 r. przyjmowanie pacjentek. Jak deklaruje - na miesiąc. Powodem jest brak lekarzy. Spytaliśmy szczeciński oddział NFZ, co dzieje się w placówce i co z pacjentkami. 

Szczecińskie szpitale pomogą?

- Bezpośrednim powodem decyzji podjętej przez dyrekcję szpitala są problemy kadrowe, tj. brak lekarzy specjalistów w zakresie położnictwa i ginekologii. Aby zabezpieczyć pacjentki z Goleniowa, ZOW NFZ zwrócił się z prośbą do dyrektorów trzech szpitali: Klinicznego nr 1, Klinicznego nr 2 i szpitala w Zdrojach, do dyrekcji sąsiadującego z Goleniowem szpitala w Nowogardzie, a także do Konsultanta Wojewódzkiego ds. ginekologii i położnictwa, o zorganizowanie dodatkowych działań w celu zwiększenia gotowości udzielania świadczeń, głównie w zakresie położnictwa - informuje oddział Funduszu. 

Poszukiwania lekarzy trwają

NFZ poinformował nas też, że dyrekcja szpitala w Goleniowie zapewnia o intensywnych staraniach w celu pozyskania lekarzy i ponownego uruchomienia od 1 grudnia br. oddziału położnictwa i ginekologii.  

O informacje, jak przebiegają poszukiwania nowych specjalistów i szanse na to, że oddział zostanie ponownie otwarty, spytaliśmy też sam szpital. Mamy dostać pisemną odpowiedź. 

Wiele szpitali ma ten problem

Z rozmów z szefami szpitali wynika, że problemy kadrowe ma wiele placówek. Kontrakty z NFZ nie wystarczają części z nich na opłacenie wymaganego przepisami personelu, leków, mediów. Placówkom regularnie rosną koszty (choćby ustawowej płacy minimalnej, sprzętu medycznego), co przez lata nie miało przełożenia na wzrost wycen świadczeń. Ostatnia zwyżka punktu rozliczeniowego rekompensuje wzrost płacy minimalnej w gospodarce w tylko tym roku, ale nie uwzględnia m.in. ustawy o minimalnych płacach w ochronie zdrowia, która obowiązuje od 1 lipca. Bez znacznego zwiększenia finansowania ochrony zdrowia i liczby pracowników medycznych (wykształcenie specjalisty trwa kilkanaście lat), problemy te będą się nasilać. Zwłaszcza, że społeczeństwo się starzeje, rośnie liczba osób chorych przewlekle i wraz z tym zapotrzebowanie na opiekę medyczną. Starzeją się też kadry. Średni wiek lekarza specjalisty w Polsce sięgnąć może niedługo 60 lat (kilka lat temu wynosił 55 lat). 

AK

Polecamy także:

Porodówka zamknięta z powodu braku lekarzy

RPO: na polskich porodówkach brakuje anestezjologów

 

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz