Lawina zastrzeżeń do ustawy o jawności. MZ boi się o refundację

23 Listopada 2017, 7:55 Leki

Resort zdrowia poinformował nas, że dostaje pisma podmiotów zewnętrznych w zakresie projektu ustawy o jawności życia publicznego. W swoich uwagach zwrócił uwagę, że propozycja zawarta w projektowanej ustawie m.in. w zakresie postępowań refundacyjnych, stanowi poważne zagrożenie w zakresie ustalania warunków decyzji refundacyjnych oraz zabezpieczenia interesów przedsiębiorców, a w konsekwencji pacjentów.  

 

Ustawa ma zastąpić obowiązujące dziś przepisy o dostępie do informacji publicznej. Zmiany dotyczą m.in. obowiązku ujawniania oświadczeń majątkowych kierownictwa i rady NFZ oraz sanepidu. Ale to nie koniec zmian. Firmy obawiają się, że wejście w życie ustawy w obecnym kształcie oznacza ujawnianie pełnej dokumentacji związanej z refundacją leków, w tym m.in. RSS czy informacji o koncesjach posiadanych przez firmy. 

Pisaliśmy o tym tutaj: Ustawa o jawności rewolucyjna dla zdrowia - zarobki szefów NFZ, spzoz, lobbing

Problem widzi też resort zdrowia. Podkreśla, że konieczność zachowania poufności w tym zakresie jest kluczowa dla decyzji o objęciu refundacją wydawanych przez ministra zdrowia. 

- Po wejściu w życie nowych przepisów każda osoba lub podmiot będzie miała możliwość uzyskania dostępu do całości akt postępowania refundacyjnego - wniosku, analiz HTA w pełnym zakresie, pism wnioskodawcy i organów, propozycji cenowych, protokołów z negocjacji z Komisją Ekonomiczną i jej uchwały czy wreszcie decyzji wraz z załącznikami czyli również instrumentu dzielenia ryzyka - wyjaśnia mecenas Marcin Pieklak z Kancelarii Domański-Zakrzewski-Palinka. 

W praktyce może się okazać, że firmy usztywnią swoje stanowiska w negocjacjach cenowych lub w ogóle dla części leków nie złożą wniosków refundacyjnych. 

Uwagi Infarmy

W projekcie zaproponowano rozwiązanie polegające na tym, że ograniczenie prawa do informacji publicznej z uwagi na ochronę prywatności osoby fizycznej bądź tajemnicę przedsiębiorcy ma nie dotyczyć postępowań administracyjnych. To oznacza, że informacją publiczną będą w całości i bez ograniczeń decyzje administracyjne wydawane w takich postępowaniach.

Dotyczy to m.in. decyzji refundacyjnych wydawanych na podstawie ustawy refundacyjnej. Załącznikiem do takiej decyzji może być np.: instrument dzielenia ryzyka, negocjowany przez firmę farmaceutyczną z Komisją Ekonomiczną w ramach postępowania refundacyjnego. Takie informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa – podkreśla INFARMA. O tych zastrzeżeniach pisaliśmy tutaj: Ustawa o jawności uderzy w firmy farmaceutyczne? Zapłacą pacjenci?

Producenci o karach i sygnalistach

Zastrzeżenia co do ujawniania danych z refundacji mają też polscy producenci leków zrzeszeni w Polskim Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF). Obawiają się m.in. zapisów chroniących sygnalistów, które mogą być nadużywane.  

Ponadto w przypadku kar, za zatrudnienie np. byłego urzędnika, przed upływem karencji, firmy podkreślają, że kandydat na pracownika może zataić w CV swoje poprzednie miejsce pracy. 

Do zmiany umowy o pracę i z kontrahentami?

Projekt nakłada na przedsiębiorców liczne obowiązki w zakresie stosowania wewnętrznych procedur antykorupcyjnych. To wymaga – jak zwracają uwagę producenci leków – przygotowań, przejrzenia procedur, wypracowania nowych rozwiązań. Konieczna będzie też zmiana umów o pracę i cywilnoprawnych z uwzględnieniem wymaganych przez nową ustawę klauzul antykorupcyjnych. Ponadto potrzebny będzie system, w którym każdy pracownik, współpracownik i kontrahent podpisze kodeks etyczny przedsiębiorstwa. Na to trzeba czasu, a dyskusyjne pozostaje też czy np. dostawca papieru xero czy usług taxi ma podpisywać kodeks. Projekt ustawy nie ustala wyłączeń np. przy małych zleceniach. A za brak podpisów grozi kara. 

Producenci leków postulują więc minimum 6 miesięczny okres vacatio legis. 

Kary zamiast wzorców

Producenci leków zwracają też uwagę na brak prewencji pozytywnej. Ustawa koncentruje się na karach finansowych, zakazie udziału w przetargach, zakazie rozwiązywania umowy z sygnalistą. Ale nie uwzględnia pozytywnych działań, jak procedury antykorupcyjne tworzone w firmach. 

Proponują by UOKiK lub inna instytucja publikowała wzorcowe programy antykorupcyjne. A jeśli firma przestrzega procedur i kłopot z korupcją będzie mieć ze względu na czynnik ludzki, a nie wadę procedury, to firma nie byłaby karana. Ewentualnie kara byłaby niższa. 

 

W poniedziałek uzgodnienia

Z poszczególnymi zapisami ustawy nie zgadza się wiele organizacji branżowych, pozarządowych i instytucji publicznych. Druga tura konsultacji ustawy odbędzie się 27 listopada (poniedziałek) o godz. 11.00 w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. 

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz