Konkursy na obsługę dentobusów: za co dodatkowe punkty?

25 Listopada 2017, 11:02 Medycyna szkolna, dentobusy

MZ opublikowało projekt kolejnego aktu wykonawczego, który umożliwi uruchomienie opieki w dentobusach. 

Jak pisaliśmy ostatnio, usługi dla dzieci i młodzieży w dentobusach mają trafić do koszyka świadczeń. MZ opublikowało w tym tygodniu projekt rozporządzenia w tej sprawie. 

Dodatkowo do konsultacji trafił projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie określenia szczegółowych kryteriów wyboru ofert w postępowaniu w sprawie zawarcia umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Dotyczy on kryteriów wyboru świadczeniodawców, którzy udzielaliby świadczeń w debtobusach. 

W rozporządzeniu dodano nowy przedmiot postępowania: świadczenia ogólnostomatologiczne dla dzieci i młodzieży udzielane w dentobusie, dostosowując kryteria wyboru ofert w tym postępowaniu do specyfiki świadczeń udzielanych w pojazdach (dentobusach). Projekt określa szczegółowe kryteria wyboru ofert, w oparciu o które Narodowy Fundusz Zdrowia będzie dokonywał wyboru świadczeniodawców.

Ministerstwo oszacowało, że kryteria przystąpienia do konkursu może spełniać 6306 świadczeniodawców. 

Jakie warunki?

Co do zasady warunki powielają te dla świadczeń ogólnostomatologicznych dla dzieci i młodzieży udzielanych w pomieszczeniach świadczeniodawcy. Wyłączono za to punktowanie dostępności co najmniej jednej toalety dla osób niepełnosprawnych czy prowadzenia specjalizacji lekarzy w placówce. 

Dodatkowe punkty

MZ uznało, że przy okazji kontraktowania dentobusów warto premiować świadczeniodawców zapewniających kompleksowość świadczeń. Dodatkowe punkty będzie można dostać za realizację umowy w zakresie świadczeń ogólnostomatologicznych dla dzieci i młodzieży (udzielanych w pomieszczeniu świadczeniodawcy) oraz za realizację umowy w zakresie stomatologicznej pomocy doraźnej.

Pojazd udostępni wojewoda

Zakupu dentobusów dokonuje minister zdrowia i przekazuje je wojewodzie.

- Wojewoda udostępnia nieodpłatnie dentobus świadczeniodawcy wybranemu do udzielania świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie leczenia stomatologicznego w dentobusie, w postępowaniu określonym w przepisach o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - informuje MZ.

Paliwo o polisy kupi placówka

Spytaliśmy MZ, kto będzie ponosił koszty eksploatacji pojazdów i czy w wycenie świadczenia zostaną uwzględnione różnice w koszcie prowadzenia i wyposażenia gabinetu stacjonarnego, a świadczenia usług w wyposażonym na koszt MZ pojeździe. 

- Zgodnie z ww. ustawą świadczeniodawca, który będzie realizował świadczenia w dentobusie, ponosi wszelkie koszty związane z utrzymaniem dentobusu i korzystaniem z niego, w tym koszty ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego za szkody powstałe w związku z ruchem tego pojazdu - informuje nasz portal ministerstwo. 

27 października 2017 r. zostały podpisane umowy na dostawę 16 dentobusów – pojazdów medycznych. Termin realizacji zamówień został określony na 20 grudnia 2017 r.

Pieniądze: dodatkowe czy z obecnych świadczeń?

Spytaliśmy też ministerstwo czy na usługi w pojazdach trafią dodatkowe pieniądze, czy szczuplona zostanie pula na stomatologiczne świadczenia stacjonarne dla dzieci.

- Koszty świadczeń zdrowotnych z zakresu leczenia stomatologicznego udzielane w dentobusie będą pokrywane od 2018 r. w ramach środków finansowych zapewnionych w planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia. Obecnie trwają prace nad wypracowaniem szczegółowego sposobu finansowania działalności prowadzonej w dentobusie - to odpowiedź ministerstwa. 

Projekt dostępny tutaj

AK

Polecamy także:

Dentobusy w koszyku świadczeń - jest już projekt

Dostawca dentobusów już wybrany. Ile zapłacimy?

Sejm uchwalił zdrowotną specustawę

Jaki pomysł na medycynę szkolną ma MZ?

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

obserwator Poniedziałek, 12 Lutego 2018, 9:06
Mamy już prawie połowę lutego, a dentobusy, kupowane w pośpiechu za kosmiczne kwoty, stoją i nie pracują. Czy ex-minister Radziwiłł zapłaci ze swej kieszeni za swój ewidentny błąd.