Recepta na antybiotyk tylko od lekarza? A co z pielęgniarkami?

07 Grudnia 2017, 15:27

Lekarze rodzinni z Porozumienia Zielonogórskiego oraz z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia chcą, żeby Ministerstwo Zdrowia wycofało się z zapisów, które umożliwiają pielęgniarkom wypisywanie recept na antybiotyki. 

Zakończyły się konsultacje społeczne do projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia, gdzie określone zostały grupy leków, na które recepty będą mogły wypisywać pielęgniarki i położne. Do samodzielnej ordynacji przez pielęgniarki i położne wskazano m.in. leki przeciwwymiotne, przeciwzakaźne do stosowania miejscowego, ginekologiczne leki przeciwzakaźne, leki stosowane w niedokrwistości, leki przeciwzakaźne stosowane w chorobach gardła, ucha i zatok, leki znieczulające o działaniu miejscowym, przeciwbólowe, witaminy oraz płyny infuzyjne.

Antybiotyki tylko od lekarza

Lekarze rodzinni z Federacji Porozumienie Zielonogórskie i Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia krytycznie odnoszą się do zaproponowanej przez resort zdrowia listy medykamentów, które mogą być wypisywane przez pielęgniarki i położne. Zdaniem Federacji umożliwienie leczenia antybiotykami bez pełnych możliwości wykonania badań jest niebezpieczne, w tym może być przyczyną narastania antybiotykooporności. Podobnego zdania są lekarze rodzinni z PPOZ i powołują się na opinię konsultanta krajowego w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej, prof. Walerii Hryniewicz.

Jednoznaczna opinia konsultanta 

„Po przeanalizowaniu programów nauczania pielęgniarek i położnych uważam, ze ta grupa zawodowa nie uzyskuje na dzień dzisiejszy ani w trakcie szkolenia przeddyplomowego, ani podyplomowego wystarczającej wiedzy w zakresie diagnozowania, leczenia i prewencji chorób zakaźnych i zakażeń. W związku z powyższym decyzja o powierzeniu pielęgniarkom i położnym ordynowania antybiotyków jest z punktu widzenia merytorycznego, bezpieczeństwa pacjentów i zdrowia publicznego wysoce nieuzasadniona i ogromnie niebezpieczna. Istnieje poważne ryzyko niewłaściwego i nadmiernego przepisywania antybiotyków, oraz nadużywania tej grupy leków, co prowadzić może do utraty skuteczności przeszłych terapii” – czytamy w opinii konsultanta krajowego.

Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie wykazu substancji czynnych zawartych w lekach, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych ordynowanych przez pielęgniarki i położne oraz wykazu badań diagnostycznych, na które mają prawo wystawiać skierowania pielęgniarki i położne

AS

Źródło: RCL

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

piel... Czwartek, 07 Grudnia 2017, 17:16
Nie dość że tych leków tak mało możemy to jeszcze te chcą nam zabrać! To po co w ogóle jest to rozporządzenie i po co w ogóle nam dali możliwość Ordynowania tyg leków?? Zresztą większość z nich możemy tylko w ciężkiej chorobie i to tylko tez dla określonych jednostek chorobowych??
mmm Piątek, 08 Grudnia 2017, 11:01
Jako farmaceuta, przy moim całym szacunku dla pielęgniarek i położnych, muszę napisać, że uprawnienie do samodzielnego ordynowania przez nie leków to poroniony pomysł. Wielokrotnie w swojej pracy miałem okazję zaobserwować, że wiedza z zakresu farmakologii wśród tych grup zawodowych jest naprawdę znikoma, a co gorsze, panie pielęgniarki i położne zupełnie nie mają świadomości tej swojej niewiedzy. Niedawno miałem nieprzyjemną sytuację z panią, która oburzała się, iż odradziłem pacjentowi zastosowanie leku, który zgodnie z moją wiedzą nie powinien być w tamtej sytuacji zastosowany. Nie miałem nawet możliwości podjęcia jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji z tą panią, bo cała jej argumentacja opierała się na powtarzaniu, że doktor X w podobnych sytuacjach ten lek zaleca. Absolutne zero wiedzy na temat działań niepożądanych i niepotrzebnego ryzyka. I ktoś taki ma mieć uprawnienia do samodzielnego ordynowania antybiotyku? Pewnie na grypę.