Większość Brytyjczyków sama diagnozuje i leczy drobne problemy zdrowotne

13 Grudnia 2017, 10:44

Najnowsze badania ujawniły, że siedmiu na dziesięciu Brytyjczyków samodzielnie diagnozuje i leczy niewielkie problemy zdrowotne i nie korzysta z pomocy lekarza pierwszego kontaktu.

Okazało się również, że przeciętny dorosły mieszkaniec Wielkiej Brytanii jest przekonany, że może pokonać większość chorób bez profesjonalnej pomocy medycznej. Jak pokazują badania, lekarza pierwszego kontaktu Brytyjczycy odwiedzają średnio dwa razy w roku.

Brytyjczyk leczy się sam

Kiedy pojawia się choroba, dwóch na pięciu Brytyjczyków niechętnie rezerwuje wizytę u lekarza ogólnego, woląc samemu leczyć objawy. Blisko 80 proc. osób deklaruje, że jest mało prawdopodobne, że skorzystaliby z pomocy lekarza w przypadku przeziębienia. Dwie trzecie Brytyjczyków uważa, że dysponuje środkami, które pomogą w samodzielnym pokonaniu infekcji.

Najmniej popularne wizyty u stomatologa

Co ciekawe, jeden na pięciu Brytyjczyków nie uznałby artretyzmu ani bólu stawów za wystarczająco poważną dolegliwość, by uzasadniało to wizytę w przychodni, a 66 procent unikałoby wizyty u stomatologa nawet w przypadku bólu zęba.

Strach przed zawałem przyczyną wizyty u lekarza

Inaczej jest jednak w przypadku bólu w klatce piersiowej. Tylko cztery procent ankietowanych jest przekonanych, że może prawidłowo zidentyfikować przyczynę bólu w klatce piersiowej, a dziewięciu na dziesięciu nie jest pewnych co do swoich kompetencji w tym zakresie bez specjalistycznej porady.

Jednocześnie 41 procent badanych podejmuje prewencyjne działania zdrowotne i dodaje suplementy i witaminy do swojej diety. 

AS

Źródło: independent.co.uk 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz