Z. Małas: jest diagnoza, brakuje sposobu leczenia

21 Grudnia 2017, 15:57

Nie pytamy już teraz, czy braknie pielęgniarek, obecnie pytanie brzmi: kiedy. Powołany przez ministra zdrowia Zespół do spraw opracowania strategii na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce opracował „Strategię na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce”. To rzetelna diagnoza, ale wciąż brakuje konkretów i sposobu leczenia tej sytuacji – ocenia Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Wspomniany dokument nie jest pierwszą i jedyną próbą ratowania wciąż pogarszającej się sytuacji pielęgniarek. Nie jest też nowością. Czy będzie kolejnym, który jest tylko grą pozorów i sporządzonym ku serc pokrzepieniu?

Praca zespołu a rzeczywistość

Powołanie tego zespołu, to decyzja dobra i słuszna ze wszech miar, rok temu, gdy Józefa Szczurek-Żelazko obejmowała stanowisko wiceministra zdrowia, zapowiadała, że „Porozumienia, które zawarły pielęgniarki, są kontynuowane przez rząd i nadal będą. Na pewno bardzo ważną sprawą będzie promowanie i umacnianie dobrego wizerunku tego zawodu. Problemów, które trzeba rozwiązać, jest dużo, będę się starała zająć sprawami kształcenia, koszykiem świadczeń, a o reszcie planów i zadań opowiem po objęciu funkcji wiceministra”. W tej reszcie planów mieściło się wypracowanie obecnej strategii. I to się stało, obietnicy nie szły po próżnicy, a pielęgniarki zyskały wreszcie pielęgniarkę w resorcie.

- Deklaracje pani minister skupiały się głównie na: promocji zawodu pielęgniarki i położnej oraz usystematyzowaniu norm zatrudnienia. Cóż, gdyby promowanie zawodu rozpatrywać pod kątem uchwalonych ostatnio ustaw, to doszłoby raczej do kompletnej deprecjacji zawodu, a nie jego promocji.  Wciąż opracowywany jest dokument pn. „Strategia na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce”, w którym między innymi podejmowana jest próba uregulowania norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych, pomimo iż w 2015 r. odpowiedni dokument dotyczący tych norm był już w pełni opracowany  (również przez stronę społeczną) i czekał na wdrożenie – prostuje Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Podobnego zdania jest Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, która uważa dokument za rzetelną diagnozę, której brak merytorycznych konkretów dotyczących rozwiązań: W tej strategii nie zobaczyliśmy jasno wytyczonej ścieżki m.in. awansu zawodowego ani finansowego, a to jeden z głównych czynników zachęcających do podjęcia pracy w zawodzie. Dokument nie satysfakcjonuje nas, bo brakuje konkretów, nie ma w nim ani sposobu, ani wizji krótko, średnio i długoterminowej. Została postawiona diagnoza, a nie ma sposobu leczenia. Pracowaliśmy w dobrym i złożonym z fachowców zespole, gdzie wnieśliśmy szereg uwag do przedstawionej nam przez resort strategii. Teraz oczekujemy ich realizacji, bo tylko tak można mówić o drodze do poprawy sytuacji w pielęgniarstwie – ocenia prezes NRPiP.

Pielęgniarki wciąż mają obawy

Ciągły brak polityki kadrowej w stosunku do grupy zawodowej pielęgniarek i położnych, brak odpowiedniego zabezpieczenia społeczeństwa polskiego w odpowiednią liczbę pielęgniarek i położnych w związku z ich stale malejącą liczbą, brak określenia maksymalnej liczby pacjentów przypadających na jedną pielęgniarkę/położną w czasie dyżuru w zakładach leczniczych świadczących całodobową opiekę nad pacjentem, brak reakcji Ministerstwa Zdrowia na propozycję Związku w sprawie dodatkowych urlopów na poratowanie zdrowia złożoną w lipcu 2017r., brak treści dokumentu wieńczącego półroczną pracę Zespołu ds. strategii na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce, na zaopiniowanie którego dostaliśmy czas jedynie 1,5 dnia roboczego, odpowiedniego nadzoru i kontroli wydatkowania środków wynikających ze wzrostu PKB na ochronę zdrowia – to tylko niewielka część obaw wymienianych przez związek zawodowy. A jak zauważa naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, „pomimo intensywnych działań nie udało się do chwili obecnej doprowadzić do zmiany rozporządzenia o minimalnych normach zatrudnienia i uregulowania  u płatnika w tzw. ,,zapisach koszykowych” konkretnych wskaźników zatrudnienia pielęgniarek i położnych w poszczególnych oddziałach szpitalnych. Prawdziwym nieszczęściem są, wcale nie tak rzadkie, jednoosobowe obsady pielęgniarskie w oddziałach szpitalnych. NRPIP stanowczo się temu sprzeciwia.  Coraz częściej wybrzmiewa również, że pielęgniarki, położne nie mają siły pracować na kilku etatach, że chcą zarobić godnie pracując w jednym miejscu – wymienia Zofia Małas. -  Jeżeli już dotknęliśmy sedna – godna płaca za uczciwą, ciężką odpowiedzialną pracę - zarobki grupy specjalistów, jakimi niewątpliwie są dyplomowane pielęgniarki i położne kształtują się nadal poniżej średniej krajowej. Nie zapominamy przy tym, że sytuacja uległa poprawie, bo minister zdrowia w większości realizuje na bieżąco trzecią już transzę tzw. zembalowego, ale istnieje ciągła obawa, że jest to ,,tymczasówka” i nie ma gwarancji co w przyszłym roku? Również, pomimo wielu wysiłków nie udało się spowodować, by ten dodatek otrzymały wszystkie pracujące pielęgniarki np. w dps, u podwykonawców – dodaje. Ponadto Rada chce, aby do strategii dołączony został dokument: ,,Raport Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Zabezpieczenie społeczeństwa polskiego w świadczenia pielęgniarek i położnych”, z marca 2017r. „Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych analizując informacje zebrane w powyższym dokumencie wskazała kierunki działania, jakie należy podjąć w celu poprawy sytuacji zawodowej pielęgniarek i położnych w systemie ochrony zdrowia” – czytamy w raporcie.

Raport rekomenduje przede wszystkim: „Stworzenie mechanizmów zapewniających wynagrodzenie pielęgniarek i położnych: zgodnie z przygotowaniem zawodowym i zgodnie z uzyskanymi kwalifikacjami w kształceniu podyplomowym. Zabezpieczenie  możliwości  realizacji  obowiązku  kształcenia  ustawicznego  pielęgniarek   i położnych. Uregulowanie kwestii minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych wymaganych przy udzielaniu świadczeń w poszczególnych zakresach będących przedmiotem kontraktowania przez NFZ (w szczególności świadczeń udzielanych w trybie całodobowym) oraz ich ujednolicenia dla wszystkich podmiotów udzielających świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Analiza zapotrzebowania na pielęgniarki i położne o określonych specjalnościach, wynikających z wymagań kwalifikacyjnych i dostępności określonych przepisami rozporządzeń Ministra  Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych, będących podstawą do wypracowywania „Katalogu priorytetowych dziedzin szkolenia specjalizacyjnego”. Prowadzenie  kampanii  informującej  o  działaniach  rządowych  na  rzecz  niwelowania  konsekwencji braku pielęgniarek i położnych dla zabezpieczenia społeczeństwa w świadczenia zdrowotne. Ustalenie minimalnej liczby specjalistów w poszczególnych dziedzinach pielęgniarstwa/położnictwa dla każdego województwa”.

Analiza liczby pielęgniarek spędza sen z powiek

NRPiP przygotowała „Analizę liczby pielęgniarek i położnych zatrudnionych, nabywających uprawnienia emerytalne oraz wchodzących do zawodu w latach 2018 – 2033”. We wniosku do analizy czytamy m.in., że „Struktura wieku pielęgniarek i położnych wskazuje na brak zastępowalności pokoleń. W przedziale wiekowym 41-60 jest 172 706 pielęgniarek i położnych a przedział 21-40 lat, mający zastąpić ww. przedział to tylko 32 993 pielęgniarek i położnych. Oznacza to, iż w 2033 roku będzie brakowało 169 tys. pielęgniarek i położnych.

Zapewnienie zastępowalności pokoleń wymaga, aby w latach 2018-2033 dodatkowo 69 886 osób rozpoczęło wykonywanie zawodu pielęgniarki, położnej. Oznacza to, iż rocznie oprócz 4487 osób obecnie uzyskujących prawo wykonywania zawodu (średnia z lat 2014-2016) dodatkowo powinno je uzyskać średnio 4 368 pielęgniarek i położnych.

W celu zapewnienia wskaźnika 9,3 pielęgniarek, położnych na jeden tysiąc mieszkańców (średnia krajów OECD) w latach 2018-2033 dodatkowo 132 224 osób powinno rozpocząć wykonywanie zawodu pielęgniarki lub położnej. Oznacza to, iż rocznie oprócz 4487 osób obecnie uzyskujących prawo wykonywania zawodu (średnia z lat 2014-2016) dodatkowo powinno je uzyskać średnio 8 264 pielęgniarek i położnych.

W związku z faktem, iż nie wszystkie osoby uzyskujące prawo wykonywania zawodu przystępują do jego wykonywania braki kadrowe w zawodach pielęgniarki i w zawodzie położnej mogą być jeszcze większe.

Świąteczne i Noworoczne życzenia

Raport NRPIP pokazuje, że posiadamy najniższy z krajów OECD wskaźnik pielęgniarek, położnych  na 1000 mieszkańców (5,2), który średnio w tych krajach jest prawie dwukrotnie wyższy (9,4). Również średnia wieku naszych zawodów to już 51 lat i ciągle rośnie. Argumenty zawarte w raporcie spełniły jedno z życzeń: udało się przekonać ministra Radziwiłła i doprowadzić w marcu br. do debaty poświęconej problemom polskiego pielęgniarstwa, której owocem jest opisywana strategia. - Moim noworocznym życzeniem jest, aby postawiona diagnoza i propozycje działań zawarte w Strategii zostały potraktowane priorytetowo – mówi z nadzieją Zofia Małas. Ponadto pielęgniarki życzą sobie, by to wszystko nie okazało się jedynie zabiegiem propagandowym, który pozwoli obecnym rządzącym na spokojne przeniesienie w czasie problemów, którymi zajmie się kolejny rząd. Oczekują także mniej zapewnień, a więcej gwarancji, że te wypracowane w porozumieniu narzędzia zaczną działać na korzyść ich, pacjentów i całego systemu. Dialog trwa. I to jest dobre. Ale już czas na czyny – zaznaczają pielęgniarki.

Janusz Maciejowski

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz