Lekarze ostro o propozycji MZ dot. dyżurowania na kilku oddziałach

22 Grudnia 2017, 14:44

Zarząd Krajowy OZZL negatywnie ocenił projekt rozporządzenia ministra zdrowia, w którym resort wprowadza zapisy umożliwiające łączenie dyżurów na kilku oddziałach szpitalnych. W ten sposób MZ chce zmniejszyć kadrowe niedobory w związku z akcją wypowiadania opt-outów przez lekarzy. 

Proponowane rozporządzenie ma wprowadzić m. innymi dwa nowe rozwiązania:

  • Umożliwienie dyrektorowi szpitala sporządzenia takiego harmonogramu dyżurów medycznych, w których jeden lekarz dowolnej specjalności może być wyznaczony do pełnienia dyżuru na dowolnej liczbie różnych oddziałów szpitalnych,
  • Umożliwienie dyrektorowi szpitala nakazania łączenia przez lekarza pracy na oddziale szpitalnym jednocześnie z pracą w przychodni, również w zakresie dyżuru medycznego.      

Jak podkreśla OZZL, w skrajnym przypadku może to oznaczać np.: zobowiązanie lekarza ginekologa do pełnienia dyżuru jednocześnie na oddziale ginekologicznym, chirurgicznym, chorób dzieci, chorób wewnętrznych i neurologii oraz połączenie tego dyżuru z przyjmowaniem chorych w punkcie nocnej pomocy lekarskiej.

Desperacka próba ukrycia przez rządzących dramatycznej sytuacji w publicznej ochronie zdrowia 

W uzasadnieniu do projektu napisano, że: „wprowadzane przepisy mają na celu umożliwienie świadczeniodawcom optymalnego (…..) zaplanowania pracy personelu medycznego(…)” „ustalenia optymalnego modelu czasu pracy personelu lekarskiego” . To tłumaczenie wydaje się  pozornie racjonalne. Jednak rozporządzenia tego nie można oceniać bez odniesienia się do faktycznej sytuacji polskich szpitali, a zwłaszcza ich wielkiego niedofinansowania i ogromnego braku kadry lekarskiej. Nie można również nie zauważyć momentu, w którym rozporządzenie jest wydawane: gdy znaczna część lekarzy wypowiedziała klauzulę otp –out, bo nie chce już pracować ponad siły i stwarzać w ten sposób zagrożenia dla życia swojego i swoich pacjentów.

Oceniając w takim kontekście proponowane rozporządzenie należy uznać, że jest to desperacka próba ukrycia przez rządzących dramatycznej sytuacji w publicznej ochronie zdrowia oraz ucieczka od merytorycznego sposobu rozwiązania problemu w porozumieniu z lekarzami. Wydając takie rozporządzenie w takiej chwili, przy takiej sytuacji polskich szpitali –Minister Zdrowia stwarza potencjalnie ogromne niebezpieczeństwo dla chorych, bo otwiera szeroko drzwi dla nieodpowiedzialnych decyzji dyrektorów szpitali. Przy okazji kompromituje ideę służby zdrowia działającej „dla misji”, bo państwo, aby „zaoszczędzić” pieniądze przeznaczane na leczenie szpitalne, gotowe jest narazić chorych na brak pomocy lekarskiej.

ZK OZZL wzywa ministra zdrowia do rezygnacji z wydania tego rozporządzenia. Zamiast tego proponuje podjęcie dialogu rządu z lekarzami w celu znalezienia kompromisowego rozwiązania. 

 

AS

Źródło: OZZL

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz