Partia Razem wsparła lekarzy. Jest apel do MZ ws. łączenia dyżurów

27 Grudnia 2017, 9:33

Partia Razem zaapelowała do Konstantego Radziwiłła o wycofanie rozporządzeń ministra zdrowia dotyczących uelastycznienia dyżurów lekarskich. Według ugrupowania rozwiązania zaproponowane przez Ministerstwo pogorszą warunki pracy lekarzy.

— Proponowane rozwiązania to całkowicie nieadekwatna odpowiedź na kryzys, w jakim znajduje się polski system ochrony zdrowia — komentuje Julia Zimmermann z zarządu krajowego Razem. — Zamiast dążyć do rozwiązania problemu niedoboru kadr, Ministerstwo chce pogorszyć, i tak dramatyczne, warunki pracy lekarzy i lekarek w polskich szpitalach. Nowe regulacje są wprowadzane siło, bez dialogu ze środowiskiem lekarskim. Nie zapewniono bowiem właściwego terminu konsultacji publicznych projektów rozporządzeń.

Kilka tysięcy lekarzy wypowiedziało klauzulę opt-out

Według danych Ministerstwa Zdrowia przekazanych opinii publicznej, ponad 3,3 tys. rezydentów i lekarzy specjalistów wypowiedziało klauzulę opt-out, która stanowi zgodę na pracę powyżej 48 godzin tygodniowo. Zanim doszło do protestu, większość z nich pracowała ponad siły z powodu niedoboru kadr. — Środowiska lekarskie wielokrotnie wskazywały na ten problem i dążyły do dialogu z Ministerstwem — mówi Kaja Filaczyńska, lekarka-rezydentka i członkini Razem. — Pseudorozwiązania, jakie Ministerstwo proponuje w projektach rozporządzeń, to przede wszystkim desperacka próba ukrycia przed opinią publiczną problemu niedoboru kadr w ochronie zdrowia. Bo nie jest rozwiązaniem prowadzenie działalności leczniczej w obsadzie urągającej jakimkolwiek standardom bezpieczeństwa!

Lekarz będzie dyżurował jednocześnie na kilku oddziałach

W uzasadnieniach obu projektów Ministerstwo zapewnia, że „wprowadzane zmiany nie będą miały negatywnego wpływu na jakość udzielanych świadczeń”. — To bzdura. Po wprowadzeniu rozwiązań proponowanych przez ministerstwo lekarz byłby zmuszony do dyżurowania jednocześnie na kilku całkowicie różnych oddziałach. A przecież praca na poszczególnych oddziałach wymaga innych kwalifikacji i umiejętności. Dodatkowo jeśli jeden lekarz ma zabezpieczyć kilku oddziałów, to w oczywisty sposób część z nich musi w danym momencie pracować bez ani jednego lekarza. Stwarza to ogromne niebezpieczeństwo dla pacjentów i pacjentek. Dla lekarek i lekarzy pracują w tym trybie to wielki stres oraz zwiększone ryzyko odpowiedzialności za ewentualne wyrządzenie szkody — ostrzega Filaczyńska.

MZ chce spacyfikować protest 

Według Partii Razem przedstawione projekty rozporządzeń to ewidentna próba wymuszenia na przedstawicielach zawodów medycznych, żeby zaprzestali protestów przeciwko zbyt niskim płacom i niedofinansowaniu systemu ochrony zdrowia. — Pacyfikowanie protestów w ten sposób  jest niedopuszczalne. Z pewnością nie przyczyni się ono także do rozwiązania problemów, które leżą u podstaw kryzysu polskiego systemu ochrony zdrowia. Apelujemy o wycofanie projektów rozporządzeń oraz podjęcie dialogu z protestującymi lekarzami i lekarkami — podsumowuje Julia Zimmermann.

AS

Źródło: mat/pras

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

kolaka Czwartek, 28 Grudnia 2017, 18:17
Ciekawe czy Radziwiłł raczy odpowiedzieć. Pewnie jest zajęty gadaniem o niczym i "pracą dla idei". Brawo Razem!