RPP ostrzega protestujących: będę chronił prawa pacjentów

29 Grudnia 2017, 9:16

Jak podkreśla Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, od samego początku z uwagą śledzi rozwój wydarzeń związany z protestem lekarzy. Póki co do Biura RPP nie trafiło wiele niepokojących sygnałów od pacjentów. Poniżej publikujemy treść apelu Rzecznika do rezydentów.

Nie kwestionując intencji organizatorów akcji protestacyjnej, którym – jak wynika z wysuwanych postulatów – przyświeca troska o służbę zdrowia w Polsce, należy jednak zastrzec, że nawet najbardziej szczytny cel nie może być realizowany kosztem Pacjentów, którzy w tym systemie są najważniejsi.

Dostrzegam występujący w polskiej służbie zdrowia problem przepracowania lekarzy - kierowane już były w tym zakresie wystąpienia do Głównego Inspektora Pracy oraz Ministra Zdrowia. Należy jednak spojrzeć na tę problematykę w sposób systemowy, gdyż idzie w parze między innymi z niedoborami kadrowymi lekarzy wielu specjalizacji. Polska nie jest jedynym krajem, który boryka się z tym problemem.

Apeluję o rozwagę do wszystkich osób biorących udział w akcji protestacyjnej, podkreślając, iż dobro i bezpieczeństwo zdrowotne Pacjentów jest najwyższym dobrem.

Deklaruję chęć aktywnego uczestnictwa w działaniach zmierzających do ustabilizowania sytuacji powstałej w związku ze wskazanymi wydarzeniami i wsparcie dla wszelkich podnoszonych inicjatyw w tym zakresie, które będą korzystne dla Pacjentów. Jednocześnie informuję, iż podejmować będę wszelkie wynikające z przepisów prawa działania mające na celu ochronę praw Pacjentów.

Pamiętajmy wszyscy, że służba, w tym przypadku służba zdrowia, to praca wykonywana z pełnym poświęceniem na rzecz określonej społeczności. Powinniśmy zrobić wszystko, aby zachować jej etos i wartości.

AS

Źródło: RPP

Foto: MZ

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

16 komentarzy

Tk Wtorek, 02 Stycznia 2018, 7:52
System Ochrony Zdrowia! Nie służba zdrowia!
Lek Poniedziałek, 01 Stycznia 2018, 10:30
Niech sobie Pan pełni służbę RPP jeśli taka Pana wola, ale nie zmusza nas do 'służby' w imię idei 'zdrowia'. Nie chcemy nikomu 'usługiwać'- chcemy pracować jako profesjonaliści w -> ochronie zdrowia <- i świadczyć nasze usługi. Koniec z moralnym szantażem.
żywot Briana Niedziela, 31 Grudnia 2017, 14:08
protest po polsku - praca zgodna z prawem :)
Chirurg Niedziela, 31 Grudnia 2017, 10:35
To proszę pogadać z szefem. Nam przecież chodzi o dobro pacjentów - aby nie leczyła go osoba która ledwo na nogach stoi. Tylko tyle. Abyście zaczęli traktować lekarzy z godnością, tak jak maszynistów, kierowców autobusów i wszystkich którzy z przyczyn bezpieczeństwa mają nałożone limity czasu pracy.
MD Niedziela, 31 Grudnia 2017, 10:31
Mam rodzinę i małe dziecko. Pracuję na kontrakcie czasami ponad siły. Lekarze umierają na dyżurach z przepracowania, średnia długość życia lekarza jest znacznie krótsza niż pozostałej części społeczeństwa. Nie zauważyłam żebyście z taką troską traktowali nasze rodziny co resztę społeczeństwa. Nie otaczacie taka opieką sierot po lekarzach, dzieci które na nas w domu czekają podczas gdy my musimy wziąść kolejny dyżur bo "grafik się nie domknie". A jeszcze mamy obowiązek kształcenia, nauka najnowszych wytycznych, wyjazdy na kongresy i szkolenia kosztujące grubo ponad tysiąc złotych za 2 dni (wbrew pozorom NIKT nam za to nie płaci). W domu nas prawie nie ma. Większość z nas tak już nie chce. Dochodzi do tego jeszcze znaczna roszczeniowość społeczeństwa i brak elementarnej kultury. My też chcemy mieć czas dla rodziny, widzieć jak nasze dzieci dorastają, odpocząć. Pracownicy sklepów od nowego roku mają mieć wolne niedziele by je spędzać z rodziną, a my mamy harować, nasze rodziny nie mają do tego prawa? Poza tym jaka SŁUŹBA? Od wielu lat pracujemy w OCHRONIE ZDROWIA! !!!!!!!!!
Ess Niedziela, 31 Grudnia 2017, 7:46
Coz , z tego co mnie uczono , od kilku lat nie jestesmy juz "sluzba" a "opieka zdrowotna"....
Roman Niedziela, 31 Grudnia 2017, 2:31
Bardzo sensowny apel... o rozsadek. Racja rozsadek nakazuje pracowac zgodnie z kodeksem pracy. Nie jest w interesie pacjenta byc operowanym przez chirurga w godzinie pracy lub np miec szyta rane przez psychiatre. Wg ministra takie rozwiazania sa "etyczne" i "odpowiednie" dla pacjentow.
aaa Sobota, 30 Grudnia 2017, 23:45
Partyjny aparatczyk
Lekarz Sobota, 30 Grudnia 2017, 23:42
Niech rzecznik sam sobie zachowa etos i wartość pracy. I jeśli ma ochotę to niech sam służy innym.

Najważniejsze jest dobro pacjenta? A co dobrem lekarza.
Alkazar Sobota, 30 Grudnia 2017, 22:44
Za organizacje ochrony zdrowia odpowiadaja urzednicy ministersta. urzednicy NFZ , urzednicy wojewódzcy urzednicy lokalni. Od 2000 roku lecznictwo zamknięte i specjalistyka sa nidoszacowane ograniczono ksztalcenie lekarzy pielegniarek ta krotkowzrocznosc doprowadziala do poteznego braku lekarzy . Urzednicy zaslaniajac sie dobrem pacjenta nie przejmuja sie ze lekarz pracuje po 350 godzin w miesiacu . Przyjmuje po 60 pacjentow w poradniach dziennie.
Czy to jest europejski standard , czy moze afrykański . Prosze powiedziec Polakom jak pracuja szpitale w Niemczech Czy polskie stsndardy sa do przyjecia w XXI wieku w Europie? Obarczanie winą lekarzy za zly system jest nowoczesnością. To sytem i NFZ ogranicza pacjentom mozliwosci diagnostyczne i lecznicze limitujac zaplate za badania za procedury medyczne. NFZ żąda standardow europejskich a placi 75% wartosci yslug do tego limitujac uslugi. Pacjenci maja odmawiane wizyty badania i zabiegi bo NFZ placi za 800 operacji rocznie a nie za 1600 choc szpital wykona 1200 zabiegow NFZ za 400 zabiegow rzuca 16 % wartosci uslug . Ktora firma w gospodarce rynkowej pozwoli sobie na oddawanie swoich uslug za darmo ? Jezeli lecznictwo zamkniete nie dostanie 25% wiecej pieniedzy szpitale beda padac jeden po drugim. Dlaczego pielegniarki i lekarze maja ciagle pracowac niezgodnie z kodeksem pracy za niskie pieniądze? A inne grupy spoleczne musza przestrzegac kodeksu pracy. Jezeli pan panie rzeczniku nie zglosi do prokuratury rozporzadzenia ministra zdrowia to okaze sie pan kompletnym dyletantem . Jaka liczba chorych ciezko chorych pacjentow moze zajac sie jeden specjalista na dyzurze w szpitalu 30 60 90 czy moze 300 . Obecnie dyzur chirurgiczny to od 15 do 30 chorych po operacjach dyzurny musi jeszcze operowac ostre przypadki minister Radziwil pozwala by taki lekarz oprocz swojego oddzialu opiekowal sie chorymi na 2 oddzialach albo trzech w tym szpitalu. Medyk ktory przyjmie takie warunki pracy nie rozdwoi sie przy naglym pogorszeniu dwoch pacjentow na dwoch pietrach szpitala bedzie wybieral ktorego ratowac ? Normy i warunki pracy obowoazuja wszedzie po decyzji ministra zdrowia szpital bedzie zakladem z no rules. Odpowiedzialbosc za powklania opieki i tak spadnie na lekarza ktory zgodzi sie na takie warunki pracy . Dlaczego nie pozwolimy na jednego strazaka w remizie powiadomi resztew razie pozaru .w szkole starczy jeden nauczyciel najwazniejsze przy takich pomyslach urzednikow starczy po jednym w ministerstwie by podpisywac karygodne rozporzadzenia. Izba Lekarska powinna zlozyc pozew do prokuratury o naruszenie podstawowych zasad i sprowadzenia stanu zagrozenia zycia pacjentow przez rozporzadzenie ministra zdrowia
Alkazar Sobota, 30 Grudnia 2017, 22:31
Za organizacje ochrony zdrowia odpowiadaja urzednicy ministersta. urzednicy NFZ , urzednicy wojewódzcy urzednicy lokalni. Od 2000 roku lecznictwo zamknięte i specjalistyka sa nidoszacowane ograniczono ksztalcenie lekarzy pielegniarek ta krotkowzrocznosc doprowadziala do poteznego braku lekarzy . Urzednicy zaslaniajac sie dobrem pacjenta nie przejmuja sie ze lekarz pracuje po 350 godzin w miesiacu . Przyjmuje po 60 pacjentow w poradniach dziennie.
Czy to jest europejski standard , czy moze afrykański . Prosze powiedziec Polakom jak pracuja szpitale w Niemczech Czy polskie stsndardy sa do przyjecia w XXI wieku w Europie? Obarczanie winą lekarzy za zly system jest nowoczesnością. To sytem i NFZ ogranicza pacjentom mozliwosci diagnostyczne i lecznicze limitujac zaplate za badania za procedury medyczne. NFZ żąda standardow europejskich a placi 75% wartosci yslug do tego limitujac uslugi. Pacjenci maja odmawiane wizyty badania i zabiegi bo NFZ placi za 800 operacji rocznie a nie za 1600 choc szpital wykona 1200 zabiegow NFZ za 400 zabiegow rzuca 16 % wartosci uslug . Ktora firma w gospodarce rynkowej pozwoli sobie na oddawanie swoich uslug za darmo ? Jezeli lecznictwo zamkniete nie dostanie 25% wiecej pieniedzy szpitale beda padac jeden po drugim. Dlaczego pielegniarki i lekarze maja ciagle pracowac niezgodnie z kodeksem pracy za niskie pieniądze? A inne grupy spoleczne musza przestrzegac kodeksu pracy. Jezeli pan panie rzeczniku nie zglosi do prokuratury rozporzadzenia ministra zdrowia to okaze sie pan kompletnym dyletantem . Jaka liczba chorych ciezko chorych pacjentow moze zajac sie jeden specjalista na dyzurze w szpitalu 30 60 90 czy moze 300 . Obecnie dyzur chirurgiczny to od 15 do 30 chorych po operacjach dyzurny musi jeszcze operowac ostre przypadki minister Radziwil pozwala by taki lekarz oprocz swojego oddzialu opiekowal sie chorymi na 2 oddzialach albo trzech w tym szpitalu. Medyk ktory przyjmie takie warunki pracy nie rozdwoi sie przy naglym pogorszeniu dwoch pacjentow na dwoch pietrach szpitala bedzie wybieral ktorego ratowac ? Normy i warunki pracy obowoazuja wszedzie po decyzji ministra zdrowia szpital bedzie zakladem z no rules. Odpowiedzialbosc za powklania opieki i tak spadnie na lekarza ktory zgodzi sie na takie warunki pracy . Dlaczego nie pozwolimy na jednego strazaka w remizie powiadomi resztew razie pozaru .w szkole starczy jeden nauczyciel najwazniejsze przy takich pomyslach urzednikow starczy po jednym w ministerstwie by podpisywac karygodne rozporzadzenia. Izba Lekarska powinna zlozyc pozew do prokuratury o naruszenie podstawowych zasad i sprowadzenia stanu zagrozenia zycia pacjentow przez rozporzadzenie ministra zdrowia.
Magda Sobota, 30 Grudnia 2017, 22:21
Dlaczego Pacjent wielka litera a lekarz mała?!
ghrynik Sobota, 30 Grudnia 2017, 21:52
Praca w normalnym wymiarze czasowym w odpowiednio funkcjonującym systemie ochrony zdrowia nie stwarzałaby zagrożeń dla pacjentów. Skoro stwarza - system źle funkcjonuje co nie jest winą młodych lekarzy
Sluzbista :D Sobota, 30 Grudnia 2017, 21:50
To niech Pan Rzecznik sam się poświęca na rzecz społeczności, pozdrawiam serdecznie
Edi17 Sobota, 30 Grudnia 2017, 15:39
Wszyscy na to liczą. Może ten RPP nie będzie zwykłym politrukiem waadzy. Potrzebujemy wsparcia ze strony rzecznika pacjentów wobec tych, którzy odpowiadają za organizację tej chorej służby. Co zrobiono by lekarze i pielęgniarki chcieli pozostać w Polsce? Tu jest podstawowy problem, od którego należy wyjść i go rozwiązywać. DO dzieła urzędnicy. Lekarz ma zając się swoim pacjentem, by był właściwie leczony. Za resztę odpowiadacie wy politycy i urzędnicy.
resid Piątek, 29 Grudnia 2017, 12:36
Broń Rzeczniki pavjentów przed Radziwiłłem ktory naraza ich zdrowie i zycie!!! Kolejny partyjny rzecznik?