Ubywa szpitalnych łóżek, ale wolno. Gdzie jest ich najwięcej?

02 Stycznia 2018, 13:56 Senior w szpitalu

W 2016 r. liczba łóżek szpitalnych w kraju wyniosła 186,6 tys. To o ok. 400 mniej niż rok wcześniej (spadek o 0,2 proc.). Równocześnie wzrosła liczba pacjentów leczonych w szpitalach. 

W szpitalach ogólnych w 2016 r. przyjęto 7,8 mln pacjentów leczonych stacjonarnie. To niewiele więcej (o 0,4 proc.) niż w 2015 r. Za to o wiele bardziej wzrosła liczba pacjentów leczonych w szpitalu w trybie dziennym. Wyniosła  3,2 mln, to o blisko 11 proc. więcej niż w roku poprzednim - wynika z opublikowanego w ostatnich dniach raportu GUS "Zdrowie i ochrona zdrowia w 2016 r.". 

O tym, że część pacjentów można leczyć bez hospitalizacji, a w przypadku reszty co do zasady należy skracać ich czas pobytu w placówce mówi się od lat. Podobnie jak o zbyt dużej liczbie łóżek szpitalnych, które generują koszty dla placówek i wymagają utrzymywania większej liczby personelu, którego brakuje. W 2016 r. liczba szpitalnych łóżek spadła, ale nieznacznie. Jak wynika z danych GUS, łącznie było ich 186,6 tys., co oznacza spadek o 0,2 proc. względem 2015 r. 

 

Spore wahania w regionach

Największy wzrost liczby pacjentów korzystających ze stacjonarnej opieki szpitalnej w porównaniu do poprzedniego roku, odnotowano w województwie lubuskim (o 7 proc.), warmińsko- -mazurskim (o 3,5 proc.) i zachodniopomorskim (o 2,8 proc.). Największy spadek w województwach podlaskim (o 5,3 proc.) i świętokrzyskim (o 4,1 proc.). 

 

Które oddziały pęcznieją, w których są cięcia?

Ciekawe są dotyczące liczby łóżek przypisanych do poszczególnych typów oddziałów. Oczywiście na pierwszym miejscu jest chirurgia, choroby wewnętrzne oraz oddziały ginekologiczno-położnicze. 

Patrząc jednak na informacje o tym jak zmienia się liczba łóżek na oddziałach, można wyciągnąć wniosek, że dyrektorzy szpitali dostosowują strukturę do potrzeb demograficznych (we współpracy z oddziałami NFZ). Choć w przypadku rehabilitacji czy pediatrii potrzeby w wielu miejscach w kraju są nadal niezaspokojone i spadek liczby miejsc może wynikać niekoniecznie z tych potrzeb, ale np. ze złej wyceny, niskich kontraktów czy kłopotów z zatrudnieniem specjalistów. 

W 2016 r. w skali kraju, zwiększyła się liczba łóżek na niedużych oddziałach m.in. takich jak: oddziały transplantologiczne (o 12,6 proc. tj. 68 łóżek), geriatryczne (o 12,1 proc. tj. 121 łóżek), hematologiczne (o 6,1 proc. tj. 82 łóżka), anestezjologii i intensywnej terapii (o 5,8 proc. -  208 łóżek), endokrynologiczne (o 5 proc. - 72 łóżka) i nefrologiczne (o 2,5 proc. -  48 łóżek).

Oddziały, na których odnotowano największy spadek liczby łóżek w porównaniu do 2015 r. to oddziały: rehabilitacyjne ( o 2,1 proc. - 377 łóżek) neonatologiczne (o 2,4 proc. - 220 łóżek), oddziały gruźlicy i chorób płuc (o 2,6 - 206 łóżek), ginekologiczno-położnicze (o 1,1 proc. -  208 łóżek), pediatryczne (o 1,8 proc. tj. 178 łóżek), otolaryngologiczne (o 2,1 tj. 83 łóżka) i dermatologiczne (o 4,0 proc. tj. 64 łóżka). 

Ciekawe jak w perspektywie kilku lat na strukturę tę wpłynie sieć szpitali. 

 

AK

Wykresy ze strony GUS

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz