Radziwiłł o sytuacji w szpitalach: Nie ma żadnego powodu do paniki

03 Stycznia 2018, 9:00

W ten sposób minister zdrowia Konstanty Radziwiłł ocenił sytuację w szpitalach w związku z trwającą akcją wypowiadania przez lekarzy klauzuli opt-out. Zdaniem Radziwiłła protest jest okazją do zastanowienia się nad organizacją pracy w szpitalach.

- Jest to jakaś akcja, która nie jest strajkiem ani sporem zbiorowym. Nie ma komitetu protestacyjnego, są organizacje które wspierają tę akcję. W określeniu bunt nie ma nic obraźliwego – mówił dziś w „Sygnałach dnia” PR I minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. - Spotykamy się z przedstawicielem Porozumienia Rezydentów, spotykamy się z samym związkiem i z samorządem lekarskim, który wspiera akcję. Lista oczekiwań w jakimś sensie pokazuje, że oczekiwania lekarzy i działania rządu są tożsame. Jeśli mówimy o zwiększaniu nakładów na ochronę zdrowia, to jesteśmy świadkami bezprecedensowego rozwiązania w postaci ustawy – przypomniał.

Rząd spełnia postulaty lekarzy

- Rząd jest zdeterminowany żeby nawet przyspieszać proces dofinansowania służby zdrowia jeśli będzie to możliwe, ale w sposób odpowiedzialny – wyjaśnił minister zdrowia. Przypomniał, że ustawa „6 proc. PKB na zdrowie” została poparta przez wszystkich posłów. - Ta ustawa była rozwiązaniem, wobec którego trudno stać w opozycji. Jest kilka takich postulatów, które też spełniamy. Na przykład te dotyczące kolejek czy warunków pracy lekarzy. Od ubiegłego roku podnosimy wynagrodzenia pracowników najmniej zarabiających, ale także lekarzy, w tym także lekarzy rezydentów – dodał Radziwiłł.

Protest lekarzy wyzwaniem dla dyrektorów szpitali

- W żadnym szpitalu nie doszło do jakiejś zasadniczej katastrofy. Oczywiście jest to wyzwanie na dyrektorów szpitali. My wspieramy ich pewnymi regulacjami. Jakoś musimy sobie radzić w tej sytuacji i radzimy sobie. W Polskich szpitalach na dyżurach jest więcej lekarzy niż w szpitalach w Zachodniej Europie. Można się zastanowić czy te normy nie są wygórowane. Oczywiście z założeniem, że to będzie bezpieczne dla pacjentów – mówił minister K. Radziwiłł.

Zmiany organizacji pracy szpitali

Jak podkreślił, „wielu lekarzy dyżuruje nie dlatego, że ktoś ich do tego zmusza, ale dlatego że można na tym zarobić bardzo dużo pieniędzy”. - Nie ma w tej chwili żadnego powodu do paniki. Jeśli tak akcja będzie się rozwijać, będą kłopoty organizacyjne. Ale jest to też okazja do zastanowienia się nad organizacją pracy w szpitalach – dodał Radziwiłł. 

Przypomnijmy, że dziś tematem sytuacji w szpitalach w związku z protestem lekarzy zajmie się sejmowa Komisja Zdrowia. Początek posiedzenia o godz. 14.

AS

Źródło: PR I "Sygnały dnia"

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz