Radziwiłł: Chaos w służbie zdrowia, to tylko rzeczywistość medialna

03 Stycznia 2018, 14:55

Ile razy minister spotkał się z protestującymi lekarzami? Ile razy spotkał się z wojewodami i dyrektorami szpitali w sprawie zarządzania kryzysowego przy zamkniętych oddziałach? Ile razy NFZ skontrolował szpitalne oddziały ratunkowe i sprawdził czy sprawnie udzielają pacjentom pomocy? To część z puli pytań, jakie posłowie sejmowej Komisji Zdrowia zadawali dziś ministrowi zdrowia Konstantemu Radziwiłłowi. 

Dzisiejsze posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia zostało zwołane na wniosek części posłów i było związane z sytuacją w szpitalach w obliczu trwającego protestu lekarzy. - Nie mamy do czynienia z sytuacją krytyczną ani z chaosem w służbie zdrowia. Sytuacja jest pod kontrolą, wszyscy mają dostęp do opieki – uspokajał minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. - Spotykamy się na kolejnym posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia i mam nadzieję, że to co nam tu towarzyszy, to troska o ochronę zdrowia, a nie chęć przyłożenia przeciwnikowi politycznemu – podkreślił Radziwiłł.

Ilu lekarzy wypowiedziało klauzulę opt-out

Według najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia, klauzulę opt-out wypowiedziało do tej pory 3546 lekarzy, z czego 1889 to rezydenci. W Polskich szpitalach pracuje ponad 88 tys. lekarzy, w tym około 16 tys. lekarzy rezydentów. Oznacza to, że klauzulę opt-out wypowiedziało około 4 proc. lekarzy i około 11 proc. rezydentów. - W dwóch szpitalach w Polsce już udało się zażegnać problemy związane z wypowiadaniem przez lekarzy klauzuli opt-out – powiedział Radziwiłł.

Wszystko jest pod kontrolą

- Używanie słowa chaos odnosi się do medialnej rzeczywistości, która nijak się ma do rzeczywistości w polskich szpitalach – podkreślił minister zdrowia i przypomniał o zmianach, jakie rząd wprowadził w służbie zdrowia w ostatnich miesiącach i o planach na przyszłość. Wśród nich wymienił ustawę „6 proc. PKB na zdrowie”. – Zmiana ta ma charakter rewolucyjny. Pierwszymi i najważniejszymi beneficjentami tej ustawy są pacjenci, ale to także gwarancja godnej pracy i godnych zarobków dla pracowników medycznych. Jak przypomniał K. Radziwiłł rezydenci otrzymali już podwyżki od 400 do 1600 zł. – Od przedwczoraj pensje jeszcze się podniosły. A przewidziane są kolejne podwyżki – podkreślił minister zdrowia.

Jak zapowiedział minister zdrowia, rozmowy z przedstawicielami protestujących lekarzy zostaną wznowione. Będą się toczyły pod egidą Rzecznika Praw Pacjenta. 

AS

Foto: Sejm

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Eh Środa, 03 Stycznia 2018, 19:45
Tu nie chodzi o pensje, brakuje kadr medycznych, szpitale nie mają pieniędzy na zatrudnianie lekarzy na etacie, więc zatrudniają na kontrakty. Brakuje specjalistów, bo jest za mało miejsc specjalizacyjnych. NFZ podpisuje ze szpitalami zbyt mało kontraktów w stosunku do rzeczywistego zapotrzebowania, sale operacyjne stoją puste przez połowę czasu, sprzęt do TK też, a kolejki na dwa lata. Na to wszystko potrzebne są pieniądze i o to walczą młodzi lekarze! O normalny system ochrony zdrowia. Wszyscy jesteśmy pacjentami.
meluzyna Środa, 03 Stycznia 2018, 18:42
To tragifarsa. Arłukowicz i Kopacz wstydu nie mają.