Diagności: o czym chcą rozmawiać z ministrem?

23 Stycznia 2018, 15:09

Jak informowaliśmy, na piątek zaplanowano spotkanie ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego z młodymi diagnostami laboratoryjnymi. Jak mówią PolitykaZdrowotna.com: nie oczekują cudów, mają gotowe rozwiązania. Jakie?

Diagności przedstawią szefowi resortu swoje postulaty na piątkowym spotkaniu (pisaliśmy o nim tutaj: Ł. Szumowski spotka się w piątek z diagnostami)

- Liczymy, że będzie to początek dobrego dialogu, który przyniesie konkretne rozwiązania poprawy warunków – mówi nam dr Matylda Kłudkowska z Centralnego Laboratorium Mikrobiologicznego Szpitala Klinicznego im. H. Święcickiego UM w Poznaniu.

- Cieszymy się z tego spotkania. Szczególnie dlatego, że nowy minister zdrowia chce spotkać się z młodymi diagnostami. W ten sposób pokazuje, że docenia ich rolę i myśli o przyszłości zawodu - powiedziała Elżbieta Puacz, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych.

Postulaty diagnostów

Diagności na spotkanie przygotowali postulaty, które mają pokazać ich potrzeby i priorytety, pomóc w pracach nad poprawą warunków, nie tylko w ich grupie zawodowej. Wymieniają:     

1. Zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w przeciągu trzech lat.   
2. Ograniczenie dostępu do zawodu diagnosty laboratoryjnego jedynie absolwentom kierunków medycznych.     
3. Poprawa warunków pracy i płacy.     
4. Finansowanie szkolenia specjalizacyjnego diagnostów laboratoryjnych ze środków Ministerstwa Zdrowia.     
5. Określenie roli specjalisty w Medycznym Laboratorium Diagnostycznym.     
6. Odrębne finansowanie badań laboratoryjnych w ramach POZ oraz określenie profili obowiązkowych badań profilaktycznych. 

Zawody medyczne, to jeden organizm

Najważniejszym z naszych postulatów jest zwiększenie nakładów, bo bez tego praktycznie nie ma mowy o jakiejkolwiek poprawie warunków w służbie zdrowia. Jesteśmy w tym zgodni z rezydentami i wszystkimi innymi zawodami medycznymi – mówi dla PZ dr Matylda Kłudkowska.

– Oczywiście chcemy zwiększenia naszych wynagrodzeń, bo wahają się one od minimalnej krajowej do 3 tys. zł dla diagnostów bez specjalizacji, a specjaliści wiele od nich nie odstają. Ten akurat postulat to sprawa drugorzędna, bo bez zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia, nie ma mowy o jakichkolwiek zmianach. Dotyczy to wszystkich zawodów medycznych, bo stanowią one jeden organizm, budują ten system. I wszystkie są niezbędne dla jego prawidłowego funkcjonowania – dodaje. Diagności oczekują po spotkaniu z ministrem zbliżenia ich w drodze naprawiania chorego systemu i doceniają, że minister chce nawiązać dialog. – Nie oczekujemy cudu i nie idziemy z pustymi rękami, mamy gotowe rozwiązania – zapewnia Kłudkowska.

Wzory są w innych krajach

Badania laboratoryjne, zdaniem młodych diagnostów, mogłyby być opłacane na podobnych zasadach, jak w systemie niemieckim. - Postulujemy o finansowanie badań z odrębnej puli, tak jak to jest w Niemczech. Tam także pacjent ma obowiązek raz w roku, po ukończeniu 55. roku życia, poddać się badaniom profilaktycznym. Jeżeli tego nie zrobi, to wtedy, gdy zachoruje na jedną z wymienionych chorób, ponosi 100 proc. za leczenie – wymienia Kłudkowska. – To dyscyplinuje także pacjenta. Natomiast na oszczędności wynikające z odrębnego finansowania uwagę zwracała już NIK w raporcie o badaniach laboratoryjnych.

Badania kluczowym źródłem danych o stanie zdrowia 

- Diagnostyka laboratoryjna odpowiada za 5 proc. kosztów systemu ochrony zdrowia, a wpływa na pozostałe 95 proc.  – mówiła podczas Komisji Zdrowia w październiku 2016 r. dr Elżbieta Puacz. – Badania laboratoryjne zapewniają 80 proc. obiektywnych danych o stanie zdrowia pacjenta, a wpływają na 70 proc. podejmowanych decyzji lekarskich. W USA stwierdzono, że diagnostyka jest niezbędnym elementem systemu ochrony zdrowia i jest zintegrowana z wieloma decyzjami klinicznymi, zapewniając lekarzom, pielęgniarkom oraz pozostałej kadrze medycznej kluczowej informacji o diagnozie, leczeniu, kontroli i profilaktyce, o której w Polsce zupełnie zapomniano – dodała. Puacz przypomniała wówczas, że Polska była pierwszym krajem, który rozpoczął kształcenie diagnostów, było to 40 lat temu. Obecnie mamy 15 tys. diagnostów, z czego 10 tys., to absolwenci analityki medycznej. Pomimo przywrócenia w 2004 r. standardów identycznych jak w innych zawodach medycznych, diagności są zdziwieni, że resort nie robi nic, by był jednolity system kształcenia i przygotowania do tego zawodu.

Liczba realizujących specjalizację diagnostów laboratoryjnych w ostatnim kwartale 2016 r. wynosiła 1750, w tym 824 osoby, to specjaliści diagnostyki medycznej. Natomiast szkolenia diagności finansują z własnych kieszeni.

Janusz Maciejowski

Polecamy także:

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz