MZ negocjuje w sprawie wcześniaków. O jaką zmianę chodzi?

25 Stycznia 2018, 11:32

Minister Łukasz Szumowski pytany był wczoraj przez posłów m.in. o preparat dla wcześniaków, który zmniejsza ryzyko powikłań przy zakażeniu wirusem RS. A te mogą zagrażać życiu. Na razie z publicznych środków finansowany jest tylko wcześniakom urodzonym do 28. tygodnia ciąży. 

- (...) neonatolodzy w kraju próbują wpłynąć na decyzję Ministerstwa Zdrowia o poszerzeniu grupy pacjentów, u których stosowana jest profilaktyka przeciwko zakażeniu wirusem RS o wcześniaki urodzone między 29. a 32. tygodniem ciąży. Na podjęcie pozytywnej decyzji bardzo istotnie może wpłynąć reakcja rodziców dzieci urodzonych przedwcześnie, narażonych na infekcję tym wirusem. Dlatego zachęcamy Państwa do aktywnego poparcia naszych starań poprzez pisanie listów do Ministerstwa Zdrowia, udzielanie wywiadów, itp. – to fragment listu, jaki umieścili lekarze na tablicy w klinice neonatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.  

Eksperci rekomendują by poszerzyć tę grupę przynajmniej do 33 tygodnia ciąży oraz o niemowlęta z wadami serca.

 

Minister: negocjujemy

Zapytany o uodparnianie wcześniaków Łukasz Szumowski stwierdził wczoraj, że resort zdrowia chce dokonać takich zmian i negocjuje z producentem leku cenę. 

 

Smutne statystyki

Jak wynika z danych przedstawionych jesienią 2017 r. na konferencji prasowej, aż dwukrotnie wzrosła liczba wcześniaków hospitalizowanych z powodu zakażeń wirusem RS (w sezonie 2016/2017 w porównaniu do poprzednich lat).

Ponad 80 proc. hospitalizowanych niemowląt nie ukończyło 6. miesiąca życia, a do zakażeń dochodziło najczęściej między 5. a 16. tygodniem życia dziecka – wynika z „Raportu dotyczącego zakażeń wirusem syncytium nabłonka oddechowego (RSV) w sezonie 2016/17” opracowanego przez Krajowy Nadzór Neonatologiczny.

- Najczęściej dotyczyło to dzieci z ciąży zakończonych w 29-33 tygodniu – tłumaczyła prof. Ewa Helwich, konsultant krajowy w dziedzinie neonatologii. Dla dzieci z tej grupy preparat uodparniający nie jest finansowany ze środków publicznych. 

Przynajmniej sześć wcześniaków zmarło właśnie z powodu zakażenia RSV, ale zdaniem ekspertów liczba ta może być zaniżona, ponieważ nie wszystkie placówki wykonują badania pod kątem tego wirusa a ponadto nie ma ogólnopolskiej bazy, gdzie trafiałyby takie doniesienia.

Jak w Rumunii

Eksperci zwracają też uwagę, że szerszy dostęp do immunoglobuliny jest w większości państw. 
- Podobne reguły co teraz w Polsce z krajów w UE są tylko Rumunii – wyjaśniał podczas konferencji dr hab. Jan Mazela z Katedry Neonatologii UM im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Inne kraje podają preparat dzieciom z ciąży do 33 tygodnia lub wręcz wszystkim wcześniakom.

AK

 

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz