Badania wzroku kierowców: nie ma widoków na zmiany

27 Lutego 2018, 11:51

Mirosława Nykiel, poseł PO, złożyła interpelację, w której proponuje badania wzroku wszystkich kierowców bez względu na wiek. Ministerstwo odpowiada, że takie badania są prowadzone, a rozszerzenie tego obowiązku wiązałoby się ze zmianami ustawowymi. 

Posłanka w swojej interpelacji zwróciła uwagę, że ponad 66 proc. polskich kierowców po 40. roku życia nie ma pojęcia, że posiada wadę wzroku lub nosi okulary o nieprawidłowej korelacji. Statystyki pokazują, że co czwarty Polak stanowi zagrożenie dla siebie oraz pozostałych uczestników ruchu drogowego.

Badania powinny obejmować wszystkich kierowców

Nykiel powołuje się także na ekspertów, którzy zalecają badania wzroku przynajmniej raz w roku, w szczególności dotyczy to osób po 40. roku życia. I zaleca, by obowiązkowe badania obejmowały wszystkich kierowców bez względu na wiek.

W interpelacji prosiła o odpowiedź na pytania:

1. Czy ministerstwo przewiduje nałożenie obowiązku cyklicznych badań okulistycznych dla kierowców?

2. Dlaczego do tej pory nie wprowadzono takiego rozwiązania, które może ograniczyć ilość wypadków drogowych?

3. Czy ministerstwo planuje akcje propagujące profilaktyczne badanie wzroku?

Resort odpowiada urzędowo

Wiceminister Zbigniew Król w odpowiedzi podaje, że badania lekarskie są przeprowadzane na wskazanych zasadach: do czasu ukończenia przez kierowcę 60 lat - co 5 lat i po ukończeniu przez kierowcę 60. roku życia - co 30 miesięcy. Wyjaśnia, że „u kierowców drugiej grupy praw jazdy tzw. kierowców zawodowych wprowadzono obowiązek cyklicznych badań lekarskich, które w swym zakresie obejmują również badanie narządu wzroku”.

Resort nie widzi problemu

Pozostali kierowcy, czyli pierwszej z wymienionych grup badani są wtedy, gdy „istnieją uzasadnione i poważne zastrzeżenia co do stanu zdrowia, to osoba posiadająca prawo jazdy podlega badaniu lekarskiemu przeprowadzanemu w celu ustalenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami, na podstawie skierowania”. Wtedy procedura mówi o badaniu lekarskim przez uprawnionego lekarza, który to stwierdzić może istnienie lub brak przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami również w zakresie narządu wzroku. Wynika z tego, że wzrok u kierowcy nie stanowi priorytetu, skro przepis jest doskonały, a jego zmiany wymagałyby odpowiednich zmian ustawowych, ale to już zwalnia z odpowiedzialności resort zdrowia, bo jak pisze Król: „dla których właściwym jest Minister Infrastruktury, jako gospodarz ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami”. Resort zaznacza także, że w chwili obecnej Ministerstwo Zdrowia nie planuje akcji propagującej profilaktyczne badania narządu wzroku dla kierowców. I jest, jak widać. 

Janusz Maciejowski

Źródło: Sejm

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz