Szefostwo CSIOZ dostanie spore podwyżki, by zarabiać jak pracownicy

28 Lutego 2018, 21:06 csioz

Publiczne instytucje mają często problem z zatrudnieniem specjalistów od IT ze względu na niekonkurencyjne płace i pakiety socjalne. Płace w CSIOZ, czyli Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia udało się podnieść pracownikom nawet do 20 tys. zł brutto, ale szefów obowiązywał limit ok 13 tys. zł brutto. 

W cieniu gorącej dyskusji o zarobkach wywołanej przez wicepremiera Jarosława Gowina, do konsultacji społecznych trafia projekt, który ma zlikwidować jeden z absurdów płacowych w ochronie zdrowia. Otóż kierownictwo CSIOZ zarabia gorzej niż pracownicy tej instytucji. I to znacząco. Podobnie zresztą bywa w resorcie zdrowia. 

13,2 tys. zł dla szefów, ale będzie więcej

Obecnie maksymalne wynagrodzenie na kierowniczych stanowiskach w CSIOZ wynosi trzykrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w czwartym kwartale roku poprzedniego, ogłoszonego przez GUS. To ok. 13200 zł brutto miesięcznie. Po zmianie limit zostanie podwyższony o 50 proc. Po zmianie wynagrodzenie wynosiłoby ok. 19,8 tys. zł. Wciąż mniej niż limit pracowników, ale nie aż tak wiele. 

Pracownik do 21,5 tys. 

Z kolei z przepisów na podstawie których ustalane są maksymalne płace dla pracowników CSIOZ wynika, że maksymalne wynagrodzenie pracownika (wraz z dodatkami stażowym, funkcyjnym i specjalnym) wynosi ok. 21480 zł brutto miesięcznie bez premii uznaniowej.

Jak mówił w wywiadzie dla Polityki Zdrowotnej wiceminister Janusz Cieszyński: "moi poprzednicy, zespół ministra Radziwiłła, zadbali o to, żeby zrobić taki wyłom w wynagrodzeniach dla jednostek budżetowych, który umożliwia nam finansowanie wynagrodzeń na godnym poziomie.  To bardzo istotne, jeżeli chcemy przyciągać najlepszych informatyków". 

Przeczytaj: Nasz wywiad z wiceministrem J. Cieszyńskim: kolejne etapy e-zdrowia wdrażane zgodnie z planem

Wyrównanie w górę

- Dotychczas obowiązujące przepisy prawa spowodowały wystąpienie sytuacji, w której część pracowników CSIOZ posiada znacząco wyższe wynagrodzenie niż członkowie kierownictwa jednostki. W związku z tym mamy do czynienia z zachwianiem relacji płacowych nie tylko mając na względzie kwestie podległości służbowej, ale przede wszystkim z uwagi na zakres realizowanych zadań, a przede wszystkim zakres odpowiedzialności członków kierownictwa CSIOZ w odniesieniu do odpowiedzialności poszczególnych pracowników CSIOZ - czytamy w projekcie rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie wykazu podmiotów o szczególnym znaczeniu dla państwa, w których może być podniesiona maksymalna kwota wynagrodzenia miesięcznego.

Budżet państwa nie dołoży do tych podwyżek, z oceny skutków regulacji wynika, że ich koszt zostanie pokryty z pieniędzy na informatyzację, jakie mamy głównie z UE. 

Przypomnijmy, że w kierownictwie CSIOZ zasiadają teraz osoby z dużym doświadczeniem m.in. w zarządzaniu unijnymi funduszami i IT, a nie mianowani politycy jak było to wcześniej w Centrum i nadal jest w wielu instytucjach publicznych. Może dlatego zapowiadane od kilkunastu lat projekty wreszcie ruszają, choć niestety w okrojonej formie. Ale z powodu nietrafionych decyzji kadrowych groziła nam utrata przynajmniej kilkuset milionów złotych związanych z nieuruchomionymi na czas platformami IT dla zdrowia. Kolejny aspekt sprawy to to, że gdy urząd nie miał własnych ekspertów kupował usługi doradcze specjalistów od IT i zarządzania na zewnątrz za niemałe kwoty. Zwykle skarżymy się, że w zdrowiu pieniędzy brakuje, a tu gdzie były, nie umieliśmy ich wykorzystać. 

Furtka dla innych?

Projekt rozporządzenia, które sygnować ma premier Mateusz Morawiecki, jest bardzo krótki. Przewiduje, że "Ustala się wykaz podmiotów, o których mowa w art. 1 ustawy z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, o szczególnym znaczeniu dla państwa, w których maksymalna kwota wynagrodzenia miesięcznego może być podniesiona o 50%, stanowiący załącznik do rozporządzenia". Jako jedyny taki podmiot wymieniono w nim CSIOZ. 

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Paulina Czwartek, 01 Marca 2018, 17:22
ponad to zarabiają jak nadludzie bo pracują jak nadludzie, zapewne po 28 godzin na dobę, 6 dni w tygodniu ratując ludzkie istnienia! ŻART JAKIŚ.
obserwator Czwartek, 01 Marca 2018, 9:23
Proszę napisać więcej o tym dużym doświadczeniu kierownictwa CSIOZ: - gdzie nabyte, jak długie - trzeba się pochwalić kadrą !
Blo Czwartek, 01 Marca 2018, 9:15
Bo tym razem szefostwo CSIOZ ma kwalifikacje, zna języki i naprawdę nadaje się na to stanowisko