Minister Konstanty Radziwiłł zapowiada zmiany w ustawie i programie in vitro

24 Listopada 2015, 8:04 Konstanty Radziwiłł
Minister Zdrowia Konstanty Radziwiłł w wywiadzie dla Gościa Niedzielnego m.in. zapowiedział nowelizację ustawy o in vitro oraz zmiany w programie finansowania tej procedury. To pierwszy wywiad opublikowany po powołaniu na stanowisko ministra zdrowia. Diagnoza problemów służby zdrowia postawiona przez nowego ministra brzmi: przekształcanie szpitali w spółki, nastawienie na zysk, zbyt niskie finansowanie i podział pacjentów na ubezpieczonych i nieubezpieczonych oraz brak lekarzy i pielęgniarek. Zdaniem ministra by poprawić jakość opieki medycznej potrzeba nam dodatkowo 30 mld złotych rocznie,  a poziom wydatków na zdrowie powinien w ciągu kilku lat osiągnąć poziom 6 proc. PKB. Radziwiłł na początku pełnienia funkcji zmierza wysłać list do przedstawicieli wszystkich środowisk służby zdrowia  z prośba o przedstawienie koniecznych ich zdaniem zmian. Czytelnikom obiecał także, że raz jeszcze przyjrzy się sprawie dostępu do preparatu Elle One (pigułka wczesnoporonna-red.), bo jak powiedział – na pewno trzeba to zmienić.

Oto co konkretnie minister zdrowia Konstanty Radziwiłł powiedział w udzielonym wywiadzie:

O ustawie in vitro:

- Konieczne są zmiany. Ta ustawa została przygotowana na kolanie, jest do niej dużo zastrzeżeń. Zresztą płyną one z bardzo różnych stron. Według mnie granicą nieprzekraczalną przy in vitro jest szacunek dla powołanego już życia. Dlatego jakiekolwiek rozwiązania, które uderzają w godność, zagrażają życiu czy integralności ludzkich zarodków nie wchodzą w rachubę.

Dopytywany przez dziennikarza czy zagłosuje za zakazem in vitro odpowiada: –  Na razie takiego projektu nie ma. W ramach możliwych kompromisów granica absolutnie nie do przekroczenia jest życie istniejących już zarodków.

O zmianach w finansowaniu in vitro:

–  Program in vitro minister Bartosz Arłukowicz wprowadził w czasie, kiedy ustawowej regulacji w tej sprawie nie było. Obecnie musi być zgodny z przepisami prawa w tej sprawie. A ponieważ zamierzamy ustawę znowelizować, to i program będzie musiał być dostosowany do niej. Zwracam jednocześnie uwagę, że ten program przewiduje wydanie w ciągu najbliższych trzech lat ponad 300 mln zł. Należy się zastanowić jakie są priorytety w ochronie zdrowia i jakiego wyboru dokonać w tej sprawie przy ograniczonym budżecie.

O pigułce Elle One:

–  Założenie, że 15-letnie dzieci będą odpowiedzialnie traktować kwestie prokreacji bez porady i udziału rodziców, jest absurdem. Według mnie stosowanie środków hormonalnych bez recepty jest niezrozumiałe, tym bardziej że pozostałe środki antykoncepcyjne są na receptę. Przyjrzę się tej sprawie od strony prawnej, na pewno trzeba to zmienić.

Zdecydowanie mniej konkretnych zapowiedzi znajdziemy w tej części wywiadu, w której minister mówi o zmianach w systemie ochrony zdrowia. Jest bardziej analiza sytuacji wyjściowej i ogólne opisanie błędów systemu niż konkretne recepty na ich zmianę.

O sytuacji w polskiej służbie zdrowia:

–  Jesteśmy krajem, którego gospodarka się poprawia, nasz dochód narodowy rośnie, a sytuacja w ochronie zdrowia poprawia się znacznie wolniej. Trzeba to zmienić.

–  Polska służba zdrowia nie jest w stanie terminalnym, lecz występuje w niej zjawisko daleko idącego nieuporządkowania. Jeden z głównych problemów to dążenie do jej urynkowienia.

–  Zgodnie z obowiązująca ustawą o działalności leczniczej istnieje wręcz przymus przekształcania publicznych szpitali w spółki i to się dzieje. Następnym krokiem jest prywatyzacja. Nie ma bowiem ustawowego hamulca prawnego, aby publiczne szpitale nie trafiały w ręce prywatnych właścicieli.

–  Szpitale publiczne powołano aby leczyły chorych. Gdy zostają zamienione w spółki ich podstawowym celem staje się poprawianie wyniku finansowego.

O finansowaniu ochrony zdrowia:

–  Nie można zapewnić lepszej opieki medycznej niż dotychczas bez zdecydowanie większych środków na ochronę zdrowia. Porównanie z krajami o podobnej historii i zamożności pokazuje, że brakuje nam około 30 mld rocznie. Tych środków nie przybędzie od razu, ale w ciągu dwóch, trzech lat powinniśmy osiągnąć ten poziom, inaczej jakość opieki zdrowotnej nie polepszy się.

–  Polska wydaje z budżetu państwa na zdrowie 4,4 proc. PKB, podczas gdy Czechy 6,8 proc. Według WHO dla krajów o podobnej do nas zamożności granicą przyzwoitego bezpieczeństwa zdrowotnego jest 6 proc. PKB. Taki poziom powinniśmy osiągnąć w ciągu kilku lat.

O organizacji ochrony zdrowia:

–  Bardziej efektywne wydawanie środków jest możliwe. (...) Gdyby NFZ podpisywał kontrakt nie na daną procedurę, np. jedną operację, ale na całościową opiekę, szanse na powrót do zdrowia byłyby o wiele lepsze, a w konsekwencji koszty systemu (oraz tzw. koszty pośrednie, np. absencji chorobowej, renty itp.) też mogłyby być mniejsze.

O braku lekarzy i pielęgniarek:

–  W przypadku lekarzy problem ten można rozwiązać, zwiększając nabór na studia medyczne prowadzone w języku polskim. Rezerwy na uczelniach są duże, choć efektu nie uzyskamy natychmiast.

–  Jeśli chodzi o pielęgniarki, to trzeba poprawić nie tylko ich wynagrodzenie, ale też warunki pracy, możliwości rozwoju zawodowego.

O ubezpieczeniu pacjentów:

–  Jestem zdecydowanie za tym, aby wszyscy potrzebujący pomocy mogli korzystać z publicznego systemu ochrony zdrowia.

–  Jest cała armia ludzi w NFZ, a także w szpitalach i przychodniach, którzy zajmują się wyłącznie sprawdzaniem ubezpieczenia pacjenta. Środki jakie na to wydajemy można by przeznaczyć na leczenie ludzi bez uprawnień; pokryłyby one przynajmniej część potrzeb.

–  Każdy powinien mieć prawo aby się leczyć. Wówczas instytucja NFZ, która jest powszechnie widziana jako nieprzyjazna bariera między pacjentem i lekarzem, straci racje bytu.

O najbliższych planach:

- Planuję, że jednym z pierwszych moich posunięć jako ministra będzie list do przedstawicieli wszystkich środowisk służby zdrowia z prośbą o przedstawienie koniecznych ich zdaniem zmian. Jednocześnie także deklaruję, że nie będą one wprowadzane z dnia na dzień, aby wszyscy, którzy będą je wdrażać, mogli się z nimi oswoić i do tego przygotować. 

AG

Źródło: Gość Niedzielny 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz