Kuracja: prof. K. Jamroziak o zmianach w leczeniu szpiczaka

30 Marca 2018, 10:27

Długość życia pacjentów ze zdiagnozowanym szpiczakiem wydłużyła się w ciągu kilkunastu lat aż 2-3 krotnie, a kolejne nowe leki mogą znacząco jeszcze poprawić te wskaźniki. Między innymi o tym w programie Kuracja mówi prof. Krzysztof Jamroziak z Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie.

 

Rozmowa z Prof. Krzysztofem Jamroziakiem, Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie (wideo)

Coraz częściej mówi się o hematoonkologii. Co należałoby poprawić w systemie leczenia pacjentów?

Krzysztof Jamroziak: Hematoonkologia to bardzo szybko rozwijająca się dziedzina. Ważne jest wprowadzenie immunoterapii, która w niektórych typach chłoniaków jest stosowana od dwudziestu lat, natomiast w innych, szczególnie szpiczaku plazmocytowym wchodzi od kilku lat. Te leki na pewno są alternatywą dla klasycznej chemioterapii i już mamy dowody, że bardzo poprawiają nawet czas życia chorych.

A jeżeli chodzi o organizację, o diagnozowanie pacjentów? Czy są sposoby żeby to usprawnić?

Krzysztof Jamroziak: Skoncentrowałbym się na szpiczaku, to jest jeden z głównych nowotworów należących do mojej dziedziny zainteresowań. To jest nowotwór, który daje niecharakterystyczne objawy i nawet dane np. z Wielkiej Brytanii pokazują, że diagnoza może być opóźniona o kilka lat. Tutaj na pewno trzeba edukować pacjentów, ale również lekarzy rodzinnych, otworzyć dostęp do badań takich jak proteinogram czy immunofiksacja, żeby mogły być szerzej stosowane. No i uczulić też pacjentów na jakie objawy mają zwracać uwagę.
Co do systemu, to na pewno liczba hematologów w Polsce nie jest wystarczająca, podobnie liczba jednostek hematologicznych jest za mała.

Czy zapowiadana przez Pana Ministra budowa ewentualnie sieci ośrodków onkologicznych może coś zmienić?

Krzysztof Jamroziak: Muszę powiedzieć, że wypowiadam się o hematologii i tutaj w porównaniu z innymi krajami i innymi dziedzinami onkologii powiedziałbym, że hematologia jest dobrze zorganizowana w Polsce. To od zawsze była dziedzina akademicka zbudowana wokół jednostek uniwersyteckich i to dobrze funkcjonuje. Natomiast na pewno pomogłoby więcej mniejszych poradni, tak żeby pacjent miał mniejszą odległość do swojego lekarza.

A jeżeli chodzi o leczenie? Ostatnio rozmawialiśmy z Panią Małgorzatą Gałązką-Sobotką z Uczelni Łazarskiego, mówiła o badaniach, które wskazywały, że dla pacjenta kluczowa jest ta długość życia. Ile ona teraz może wynosić i jak te nowe leki mogą ją wydłużać?

Myślę, że nie potrzeba żadnych badań, żeby stwierdzić, że dla pacjenta ważna jest długość życia. Rzeczywiście szpiczak jest takim przykładem nowotworu, gdzie ten postęp jest bardzo widoczny. Pacjenci w tej chwili żyją dwa-trzy razy dłużej niż piętnaście-dwadzieścia lat temu. To też jest choroba, której przebieg jest bardzo zróżnicowany. Są osoby, które żyją tylko kilka miesięcy, a są takie, które żyją kilka dekad. W tej chwili oceniamy, że większość pacjentów żyje średnio mniej więcej pięć do siedmiu lat, przy czym dwadzieścia lat temu to było trzy lata. To jest tylko efekt nowego leczenia, czyli od mniej więcej 2000 roku, kiedy weszły takie leki jak leki immunomodulujące, Talidomid, później Lenalidomid i inhibitory proteasomów. Ta długość życia się znacznie przedłuża, natomiast u większości chorych to jest cały czas nowotwór nieuleczalny. W związku z tym tych linii terapii jest bardzo wiele i potrzebujemy nowych, kolejnych leków, które są opracowane, są zarejestrowane w Europie, ale niestety nie są jeszcze refundowane w Polsce.

I o ile te nowe leki mogą przedłużyć życie pacjenta?

Krzysztof Jamroziak: Najlepsze badania statystycznie pokazują wydłużenie nawet np. o osiem miesięcy, ale to dotyczy całej populacji badanych. Tylko część chorych odpowiada na to leczenie. Więc efekt u tych chorych, którzy odpowiadają jest znacznie większy.
Można powiedzieć, że one na pewno przedłużają życie, natomiast „o ile” to jest troszeczeczkę zgadywanie i to nie są dane, które są takie istotne. Ważne, że to życie się wydłuża – pokazują to duże, randomizowane badania, nie ma wątpliwości co do tego.

A jeżeli chodzi o nowe cząsteczki, dające większy postęp terapeutyczny, o czym mówimy w tej chwili? Pacjenci teraz coraz częściej szukają informacji o lekach w Internecie, dowiadują się z różnych grup na Facebooku. O jakich lekach mówimy?

Krzysztof Jamroziak: Tak jak wspominałem, początek lat dwutysięcznych to była pierwsza rewolucja w terapii szpiczaka, natomiast powiedzmy w okolicy roku 2010 i kolejnych latach zarejestrowano sześć nowych terapii. Każda z nich przedłuża czas przynajmniej do nawrotu choroby i każda była przydatna.
W Polsce niestety żadna z nich nie jest refundowana. Są to wszystko leki, które kosztują często kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, także nikt sobie na nie nie może pozwolić. Z przełomów na pewno trzeba wspomnieć o immunoterapii, czyli pierwszym z dwóch przeciwciał monoklonalnych zarejestrowanych do terapii szpiczaka. Te dwa przeciwciała to Daratumumab i Elotuzumab, przy czym Daratumumab jest lekiem znacznie silniejszym i powiedziałbym, że niedługo będzie to lek stosowany w pierwszej linii w skojarzeniu z wieloma dotychczasowymi schematami chemioterapii.

Potrzebujemy też nowszych leków z tych starszych już grup, które są zarejestrowane czyli nowy inhibitor proteasomu to jest Carfilzomib, również lek niezwykle skuteczny, który w dwóch dużych badaniach randomizowanych wykazał przedłużenie czasu życia chorych. A nowy lek immunomodulujący to jest Pomalidomid i również ten lek byłby tutaj bardzo przydatny. Nie należy też zapominać, że są leki, które mają może taką samą skuteczność jak inne, ale dużo szersze stosowanie. I tutaj nowy inhabitor proteasomu Ixazomib jest stosowany doustnie, co może zapewnić leczenie np. chorym, którzy nie są w stanie regularnie dojeżdżać do szpitala. Z tej grupy sześciu nowych leków, bylibyśmy zadowoleni z refundacji nawet z jednego. W tej chwili zapewnione mamy dwie linie leczenia, a przeciętny pacjent ze szpiczakiem przechodzi tych linii pięć czy siedem zwykle. I od trzeciej linii Polska bardzo odstaje pod względem dostępu do leków w tej chwili od Europy.

Rozmawiała: Ola Kurowska

Współpraca: Grzegorz Kowalczyk

Polecamy także inne odcinki programu Kuracja: 

 

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz