Eksperci ostrzegają: mamy epidemię arytmii serca

13 Kwietnia 2018, 15:28

Blisko co dziesiąty Polak powyżej 65.roku życia cierpi na migotanie przedsionków. W sumie w Polsce schorzenie to dotyka ok. 600-700 tys. osób, a w całej Europie już blisko 10 mln. Powszechność tego schorzenia powoduje, że eksperci coraz częściej mówią o epidemii.

Starzejące się społeczeństwo oznacza rosnący odsetek schorzeń, w tym przede wszystkim kardiologicznych i onkologicznych, które wciąż są w czołówce najczęstszych przyczyn zgonów w Polsce i na świecie. Konsekwencją migotania przedsionków (AF) może być udar mózgu (ryzyko zwiększa się nawet pięciokrotnie), zaburzenia poznawcze, niewydolność serca, zawał serca czy nagły zgon sercowy. Mówili o tym eksperci na dzisiejszej konferencji. 

Co godzinę 2-3 pacjentów doznaje udaru powiązanego z AF

Około 75-95 tysięcy udarów mózgu rocznie, z czego 85-90 proc. wynika z udaru niedokrwiennego. Co najmniej 20-30 proc. udarów jest spowodowanych przez AF, czyli średnio co piąty. Średnio co godzinę 2-3 pacjentów doznaje udaru mózgu związanego bezpośrednio z AF. Większość z nich kończy się śmiercią - wynika z badań dotyczących leczenia pacjentów z AF wykonanych przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne.

Jak zapobiegać migotaniu przedsionków

Podczas konferencji Arythmix 2018 w Warszawie, rozmawiano m.in. o informowaniu społeczeństwa i profilaktyki zdrowotnej u pacjentów. Eksperci podkreślają, że najlepszym środkiem zapobiegawczym jest profilaktyka oraz uświadamianie społeczeństwa. Warto uświadamiać społeczeństwo o wartości odpowiedniej diety, zwiększonej aktywności ruchowej, utrzymywaniu odpowiedniej wagi oraz kontroli chorób współistniejących np: nadciśnienia tętniczego oraz cukrzycy. Regularne badania i diagnostyka EKG może znacząco wpłynąć na skuteczność leczenia AF. 

Liczba stosowanych ablacji w Polsce wg. EHRA White Book

Najskuteczniejszym środkiem leczenia migotania przedsionków jest wykonanie ablacji (zabieg izolujący obszar serca, który powoduje powstawanie arytmii). Skuteczność zabiegu szacuje się na 70 proc. w przypadku napadowego migotania przedsionków i 50 proc. przy utrwalonym migotaniu przedsionków. Bardziej doświadczone ośrodki wykonujące dużo ablacji szacują skuteczność zabiegów do nawet 90 proc. Jak podkreślają eksperci zabieg powinien być wspierany lekami przeciwzakrzepowymi z grupy NOAC, które w Polsce nie są refundowane. W 2016 roku wykonano 17 tys. zabiegów ablacji w Polsce w 91 ośrodkach. To mniej niż w innych krajach UE.

Z czego wynika mniejsza liczba ablacji w Polsce?

W Polsce zabieg wykonuje się u ok 20 proc. pacjentów, podczas gdy normą w UE jest wykonywanie zabiegów u 40 proc. pacjentów.  

- Wszystko zaczyna się od finansowania, które jest poniżej średniej europejskiej. Mamy coraz więcej i coraz lepsze kliniki wykonywania ablacji, lecz środki finansowania są za niskie. Czas oczekiwania na zabieg to często powyżej roku.- komentuje dr. hab. med. Andrzej Lubiński, kierownik Kliniki Kardiologii Interwencyjnej i Zaburzeń Rytmu Serca.

- Pacjenci nie powinni tak czekać, migotanie jest progresywne co może stanowić zagrożenie dla pacjenta- dodaje prof. dr. hab. med. Maria Trusz-Gluza, ordynator Górnośląskiego Ośrodka Kardiologii. 

JK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz